Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Pan Macierewicz – prawdziwa ofiara: zawiadamia niniejszym, iż Sylwestra nie będzie!

1

(k) Nieporządki na stacyi. Kto miał nieszczęście w ostatnich czasach jechać koleją Nadwiślańską, stojąc od Lublina do Warszawy całą drogę w wejściu, gnieciony i wałkowany na każdej stacyi i przystanku, ten wie doskonale jak miłą jest obecnie podróż koleją. Nie lepiej jednak dzieję się pasażerom, oczekującym na stacyach na rozpoczęcie tortur w wagonie. Już na naszej stacyi w Lublinie nabrać można wstrętu do podróżowania. Daremnie biedny podróżniku, oglądasz się za kawałkiem krzesła, gdzie mógłbyś usiąść i wypić szklankę herbaty. Panuje tam zawsze wzajemne potrącanie się i deptanie po nogach, chociaż łatwo byłoby zapobiedz temu wstawiając choć kilkanaście krzeseł po nad normę dotychczasową. Brak mebli w Lublinie jeszcze nie daje się odczuwać, a więc odrobina dobrej woli ze strony zarządu stacyi mogłaby zapewnić większą wygodę publiczności.


(k) Skup nafty. Urząd policyjny w Lublinie skupuje ze wszelkich możliwych źródeł naftę, płacąc cenę ustanowioną przez taksę, t. j. rb. 5,60 za pud, którą potem ustępuje na beczki miejscowym urzędom i instytucyom. W dniu wczorajszym tą drogą sprzedano kilkadziesiąt beczek.


(k) Kradzież. Do mieszkania Ryfki Rozenfeld, zamieszkałej przy ul. Ruskiej zakradł się złodziej, zabrawszy z jej mieszkania bieliznę na sumę rb. 72. Policya wszczęła energiczne śledztwo.


Ofiary. – Zamiast wizyt noworocznych p. Macierewicz na biednych do uznania Redakcyi składa 1 rb;


WOJNA.

Żołnierzy rosyjscy pod

Berlinem

„Vossische Zeitung” donosi, że w Fürstenwaldzie w odległości 50 kilometrów od Berlina żandarmi zatrzymali w sobotę dwóch żołnierzy rosyjskich z bronią w ręku z 6-tego syberyjskiego pułku. Żołnierze ci, jak przypuszczają, zabłądzili w czasie walk na Warcie i przeszli całe Prusy nigdzie nie zatrzymywani po drodze.

Głos Lubelski z 31 XII 1914 r. (Nr 81)


+ Zarząd Tow. Wzaj. Pomocy Rzemieślników i Handlujących, uważając czasy obecne za niestosowne do urządzania tradycyjnych zabaw – Choinki i Wieczora Sylwestrowego – postanowił przeznaczyć: rb 15 na szpitalik dziecięcy, rb. 25 na szkołę Rzemieślniczo-Wieczorową i rb. 25 na zapomogę dla rodziny członka Tow., Pawła Policińskiego wszystkim zaś członkom Tow. przesłać następujące życzenia noworoczne:

Zarząd Towarzystwa Wzajemnej Pomocy,
Swych Członków dobro mając wciąż na względzie,

***

Zawiadamia niniejszym, iż nie w jego mocy
Zabawy urządzać. – „Sylwestra” nie będzie…
Również i Choinka, naszej dziatwy święto,
W tym smutnym dla nas roku będzie pominiętą.

***

Na nadchodzący Rok Nowy, zwiastun ery nowej,
Której oczekują ludzkich dusz miljony,
Równe wszystkim ważnej chwili przełomowej,
Oby nam był radosny i błogosławiony!
ZARZĄD

+ Z miasta. (p) Mieszkańcy przedmieścia Kalinowszczyzny uskarżają się na niemożliwe do wytrzymania zapachy, wydzielające się na ulicy, idącej nad łąkami koło koszar wojskowych. Przyczyną tego jest, że zawartość dołów ustępowych spuszcza się rowami wprost na łąki. Na taki porządek rzeczy zwracamy uwagę miejscowego kuratora sanitarnego oraz magistratu.


+ Jeńcy (p) Wczoraj do Lublina przybyła duża partja jeńców Niemców i austrjaków, wśród których było 11 oficerów austrjackich i 1 niemiecki.


+ Do odebrania (p) Policja śledcza odebrała z mieszkania niejakiego Brajera [?] (ul. Zamkowa) zapas kradzionej pościeli, wartości kilkuset rubli. Prawi właściciele odebrać mogą pościel w policji śledczej.


– „Uczciwa” służąca (p) Służąca Justyna Horne, zamieszkała przy ulicy Ewangielickiej Nr 6 znalazła w pokoju lekarza wojskowego, doktora E. Wajnsztajna, papierek sturublowy i coprędzej oddała go „na przechowanie” swej koleżance. Wzięta jednak w krzyżowy ogień zapytań w policji śledczej musiała wyznać prawdę. Pieniądze odebrano i zwrócono właścicielowi.


+ Kradzież na poczcie. (p) Dn 29 b. m. koło godziny 12 w południe szeregowiec S. Bykow chciał wysłać pocztą rb. 37. W czasie pisania przekazu  niewiadomy złodziej ukradł mu pieniądze z kieszeni palta.


+ Kradzież.  (p) W sklepie Szmula Gruzenberga niejaka J. Czerwińska ukradła 2 pary bucików, wartości 10 rb. Złodziejkę aresztowano.

1

Ziemia Lubelska z 31 XII 1914 r. (Nr 360)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: