Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the month “Wrzesień, 2012”

Stąpając po kruchym lodzie…

… tym niemniej, skoro śpiewam bo muszę, to muszę:

P. S. Czytelników spragnionych dłuższych form tekstowych, zapewniam niniejszym, że będą takowe.  Chwilowe milczenie wynika z natłoku prac nad… nad czymś wymagającym natłoku prac. Ultra posse nemo obligatur – no chyba, że będzie inaczej bo to przecież occasio furem facit.

Dobrze, że wiać przestało, bo oto co w mieście się działo!

Przewodnik Katolicki 1933, nr 34. Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa.

Open your eyes. I see – your eyes are opened…

Nie wiem co robić… ostatnio widzę dźwigi, spychacze i inny sprzęt ciężki. Zap… zajęci są pracą, że aż miło popatrzeć. A potem otwieram oczy i… wszystko znika.

Seniorze!

 

A jeśli jesteś wybrańcem losu i będziesz miał dużo szczęścia, to dowiesz się być może, że jesteś chory i państwo nie ma pieniędzy na Twoje leczenie. Możesz umrzeć z czystym sumieniem, przecież zawsze płaciłeś składki zdrowotne (to znaczy państwo sobie płaciło nie pytając Cię nigdy o zgodę…). Spoczywaj w pokoju?

Źródło: kurierlubelski.pl

Boso…

…ale w ostrogach zapowiadają się nam najbliższe dwa miesiące. Trochę sobie pobiegamy…


Pozostaje mieć nadzieję, że hamulce nie zardzewieją. W sumie można to jakoś przecierpieć, choć z pewnością przed nami będą i ciężkie chwile.

Tylko mała prośba na koniec: nie śnij mi się, proszę!

A wiecie, że siedziałem razem z ministrem? Wprawdzie byłym, ale za to sprawiedliwości. Niestety zarówno ja nie siedziałem, tam gdzie bym chciał i on też nie siedział, tam gdzie bym chciał.

 

P.S. Dziękuję Losowi, że zechciał spełnić me marzenia. Zawsze marzyłem by wracać do domu jek ten pam (to pan po dyziowemu):

 

Bo to bardzo długa droga była…

… więc podróż nią zawsze zajmuje dużo czasu (wiem, bo pisałem o drogach – polecam lekturę :)):Jak oraz? Iloraz? Inteligencji?

Źródło: kurierlubelski.pl

Dobrze jednak, że…

…nie było odwrotnie:

Bo wyobraźcie sobie sytuację, że to motocyklista uciekł, a łoś został skazany na łaskę i niełaskę Narodowego Fumduszu Ochrony Zdrowia. Łoś miałby zapewne większe niż człowiek szanse w starciu z naszą służbą zdrowia. Za łosiem bowiem murem staną obrońcy zwierząt…

Źródło: lublin.gazeta.pl

P. S. z Dziennika Wschodniego:

 

A łoś, jeśli zostanie nawet ujęty, zdąży z pewnością do tego czasu wytrzeźwieć…

Źródło 2: dziennikwchodni.pl

17 września 1939 roku.

Obywatele!

Gdy armia nasza z bezprzykładnym męstwem zmaga się z przemocą wroga od pierwszego dnia wojny aż po dzień dzisiejszy, wytrzymując napór ogromnej przewagi całości bezmała niemieckich sił zbrojnych, nasz sąsiad wschodni najechał nasze ziemie, gwałcąc obowiązujące umowy i odwieczne zasady moralności.
Stanęliśmy tedy nie po raz pierwszy w naszych dziejach w obliczu nawałnicy zalewającej nasz kraj z zachodu i wschodu.
Polska, sprzymierzona z Francją i Anglią, walczy o prawo przeciwko bezprawiu, o wiarę i cywilizację przeciwko bezdusznemu barbarzyństwu, o dobro przeciwko panowaniu zła na świecie. Z walki tej, wierzę w to niezłomnie, wyjść musi i wyjdzie zwycięsko.
Obywatele! Z przejściowego potopu uchronić musimy uosobienie Rzeczypospolitej i źródło konstytucyjnej władzy. Dlatego, choć z ciężkim sercem, postanowiłem przenieść siedzibę Prezydenta Rzeczypospolitej i Naczelnych Organów Państwa na terytorium jednego z naszych sojuszników. Stamtąd, w warunkach zapewniających im pełną suwerenność, stać oni będą na straży interesów Rzeczypospolitej i nadal prowadzić wojnę wraz z naszymi sprzymierzeńcami.
Obywatele! Wiem, że mimo najcięższych przejść, zachowacie, tak jak dotychczas, hart ducha, godność i dumę, którymi zasłużyliście sobie na podziw świata.
Na każdego z was spada dzisiaj obowiązek czuwania nad honorem Naszego Narodu, w najcięższych warunkach.
Opatrzność wymierzy nam sprawiedliwość.

Kossów, dnia 17.9.1939

/-/ Ignacy Mościcki

Źródło: pl.wikisource.org

Lepiej czy gorzej – Wam też ktoś pomoże…

Przewodnik Katolicki 1933, nr 33. Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa.

O metrze, dlaczego nie piszecie o metrze?

W Warszawie. W Londynie. W Bombaju.

 

Bo przecież lubelskich Czytelników nie interesują jakieś tam informacje z Lublina. Reklamy takoż.

Źródło: lublin.gazeta.pl

Post Navigation