Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the day “Grudzień 23, 2014”

O abstynencji smutkiem napawającej

Ruch przedświąteczny jest oczywiście słabszy niż w latach poprzednich, ale przedstawia się lepiej, niż tego można się było spodziewać. Najlepiej prosperują sklepy kolonialne, natomiast w sklepach galanteryi, zabawek i t. p. można zauważyć wielki zastój. Przyczyną tego jest nietylko ogólna oszczędność ograniczająca wydatki do pierwszych życiowych potrzeb, ale również tendencya przeznaczania pieniędzy wydawanych dawniej na świąteczne podarki, na cele dobroczynne. Zwłaszcza rubryka o tytule „dla biednych dzieci” cieszy się w pismach naszych dużem powodzeniem.

Ceny wielu artykułów spożywczych podskoczyły w górę; są jednak miłe niespodzianki jak np. ceny ryb. żywych, które obecnie wobec utrudnionego wywozu w salsze strony, znacznie staniały. Funt karpia żywego kosztuje obecnie 28 kop., szczupak żywego 32 kop. Wszystkie dolegliwości okresu przedświątecznego, nawet klęska naftowa, nie popsuły jednak tak bardzo humorów, jak przymusowa abstynencja od alkoholu… Przysłowie „choć na lekarstwo” święci pod tym względem swój tryumf.

CZAS_1491c_1914_nr75_0001

Z Rosyi.

Zniesienie modłów. Ogłoszone zostało rozporządzenie synodu, w którym zwykłe modły o, wybawienie od najścia Francuzów odprawiane na Boże Narodzenie, zastąpione mają być modłami o zesłanie zwycięstwa sprzymierzonym wojskom. Wkrótce po po powstaniu przymierza francusko – rosyjskiego synod był zmuszony usunąć z modłów tych wyrażenia zupełnie niewłaściwe, jak np. nazywanie Francuzów „zbydlęconymi” (zawieroarawnymi) i t. p. Obecnie, gdy Francuzi przelewają razem z Rosyanami krew o wspólną sprawę sprawiedliwość nakazuje wogóle zaprzestać modłów tych na Boże Narodzenie.

Synod wydał rozporządzenie, kasujące te modły jednakże tylko w roku bieżącym (Modlitwy te odmawiano od r. 1812, gdy Napoleon najechał na Rosyę. „Przyp. Red.)

Głos Lubelski z 23 XII 1914 r. (Nr 75)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Uwaga! Nowe godziny otwarcia Biblioteki im. H. Łopacińskiego w okresie świątecznym!

Bibljoteka im. Hier. Łopacińskiego. Czytelnia bibljoteki będzie z powodu świąt Bożego Narodzenia nieczynną od d. 23 grudnia r. b. do dnia 2 stycznia r. 1909 włącznie.


Ofiara dla biednych dzieci. Jadziunia i Wandusia L. – 1 rb.

CZAS_1490c_1908_nr294_0001

Inwestycje miejskie. „Ziemia Lubelska” pisze, że istnieje projekt gruntownego uporządkowania i upiększenia skweru przed gmachem rządu gubernialnego w naszym mieście. Według rzeczonego projektu cały skwer ma być otoczony ozdobnym ogrodzeniem żelaznym, naokoło skweru ułożony ma być trotuar, w tych zaś miejscach, gdzie obecnie znajduje się szosa, ma być ułożony bruk klinkierowy, nadto skwer ma być przyozdobiony fontanną.

Kurjer z 23 XII 1908 r. (Nr 294)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Oczywistą obecnie dla wszystkich kwestią jest pieniądz, a raczej brak jego…

2Zakupy przed świętami Bożego Narodzenia

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Okres przedświąteczny był zawsze żniwem dla handlu. Ten zwiększony popyt zachęcał, a poniekąd nawet upewniał kupiectwo do sezonowego podnoszenia cen w okresie przedświątecznym. Tak było w czasach normalnych, w których konsument poświęcał często swoje oszczędności na urządzenie świąt, na zakupy odzieży i odpowiednie przygotowanie mieszkania przed spodziewanemi zwiększonemi odwiedzinami krewnych i znajomych.

W tym roku nie można liczyć na to bezwzględne zwiększenie się zakupów. Siła kupna szerokich warstw konsumentów skurczyła się niebywale. Oszczędności, albo są już zużyte, albo chowane troskliwie na coraz mniej pewną przyszłość. Zwiększyć więc w handlu obroty przedświąteczne można  tylko przez obniżenie cen, przez dostosowanie ich do obecnej siły kupna ludności. Przedewszystkiem nie należy łudzić się, aby samo patrjotyczne hasło nabywania wyrobów krajowych zmusiło ludność do poszukiwania ich w sklepach, podczas gdy towar zagraniczny jest tańszy lub lepszy. Walka o stosunek polskiego konsumenta do krajowego [!] wyrobów, że tak można powiedzieć – jest już dawno wygrana. Nie ulega najmniejszej chyba wątpliwości, że wobec powszechnego skurczenia się zarobków wskutek zmniejszania się rodzimej produkcji i wzrastającego bezrobocia – cały kraj, całe społeczeństwo przekonało się aż nadto dotkliwie o konieczności popierania krajowego przemysłu i rodzimego handlu.

Ale poza tem powszechnem przekonaniem, poza tą prawdą oczywistą obecnie dla wszystkich kwestją jest pieniądz, a raczej brak jego. Brak pieniądza staje się siłą, która zmusza do zapominania o szczytnych i pożytecznych hasłach, jeśli za mniejszą ilość pieniędzy można nabyć towar zagraniczny. Walka więc obecnie toczyć się musi nie o przekonanie konsumenta polskiego  o konieczności nabywania towarów krajowych, ale o cenę tego towaru. Tu kupiectwo nasze ma do spełnienia wdzięczną rolę zarówno społeczną jak i gospodarczą. Naczelne władze kupiectwa polskiego powinny wpłynąć na wszystkie swe branże do ograniczenia zarobków należnych mu za pośrednictwo.

Całe kupiectwo powinno domagać się od polskich producentów takiego obniżenia cenników hurtowych, aby ceny detaliczne mogły być dostosowane do warunków rynku zbytu. Wpłynąć na obniżkę cen hurtowych może i powinno w pierwszym rzędzie tylko kupiectwo. Ono bowiem, stykając się bezpośrednio z szerokiemi rzeszami konsumentów, zna możliwości finansowe swych klientów. Całą więc energją swej przedsiębiorczości kupiectwo powinno poprzeć te przedsiebiorstwa produkcyjne, które zrozumieją potrzebę dostosowania swych cen sprzedażnych do obecnych wymogów rynku.

I jeszcze jedno. Towar zagraniczny nie będzie rozchodził się szeroko po kraju, jeżeli kupiectwo nasze nie okaże mu poparcia. Jakże często kupiec dla osiągnięcia zysku lub lepszych warunków kredytowych forsuje sprzedaż towarów zagranicznych. Zapełnijmy wszystkie sklepy detaliczne i składy hurtowe wyłącznie dobrym, a tanim towarem polskim, reklamujmy tylko ten towar, a z pewnością rezultat będzie nadspodziewany. Zaapelować wreszcie należy do sfery ludzi zamożniejszych, nawet w tych ciężkich czasach zasobnych w gotówkę, aby w zrozumieniu konieczności utrzymania dodatniego salda naszego bilansu handlowego na najwyższym poziomie, oraz konieczności ożywienia przez zakupy naszej produkcji rodzimej – ograniczali się w wydatkach na towary zagraniczne. Wydźwignięcie bowiem kraju z obecnych trudności gospodarczych możliwe jest tylko przy wspólnym wysiłku wszystkich warstw społeczeństwa, zarówno kapitału jak i pracy, przemysłu i handlu.

Nie zapominajmy też w okresie powszechnych przygotowań do składania podarunków swym najbliższym, o skarbie naszego państwa. Przekonaliśmy się już wszyscy dostatecznie, że zasobny skarb państwowy jest dobrodziejstwem dla całego społeczeństwa, dobrodziejstwem dla ożywienia całego życia gospodarczego. Złóżmy więc i państwu naszemu podarunek wigilijny. Przyjdzie on nam tem łatwiej, że nie wymaga tak, jak inne podarunki, specjalnego wydatku, a tylko zakupienia towarów polskich zamiast zagranicznych. Wywoła to zwiększenie produkcji krajowej, zwiększy zarobki pracowników, może nawet zwiększyć stan zatrudnienia, a w konsekwencji tego wszystkiego przyniesie skarbowi państwa zwiększony przypływ podatkowy, co będzie właśnie podarkiem gwiazdkowym dla państwa. Zasiadając więc do uczty wigilijnej i wręczając swym bliskim podarunki polskiej produkcji będziemy mieli uczucie dobrze spełnionego obowiązku  względem swych bliskich, jak i swego państwa: którego zasobność wpływa na dobrobyt całego społeczeństwa.

1Ziemia Lubelska z 23 XII 1931 r. (Nr 348)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej KUL
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Post Navigation