Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the month “Luty, 2015”

A na zachodzie? Bez zmian…

Pogoda na dziś

Zachmurzenie zmienne z przelotnemi opadami na wschodzie i południu Polski. Po lekkich nocnych przymrozkach w ciągu dnia odwilż. Słabnące wiatry pólnocno-zachodnie i zachodnie.

2

Urządził sobie sypialnię

w mieszkaniu lokatora.

Niezwykły pomysł kamienicznika.

Kiedyś niewątpliwie homeryckie boje staczane pomiędzy właścicielami domów a tak zwanymi lokatorami z racji różnorodnego interpretowania Ustawy o Ochronie lokatorów znajdą zapewne swego historyka, który opisze je dokładnie i sumiennie. Której stronie przyzna on rację trudno jest przewidzieć, niewątpliwą jest jednak rzeczą, że materiał, którym będzie operować, będzie niezwykle ciekawy i fascynujący.

A oto naprzykład taka historja, która napewno zainteresuje każdego, bowiem jest zgoła oryginalna w bogatym repertuarze kamieniczników walczących z lokatorami.

W domu  Nr. 2 przy Lubomelszczyźnie mieszka Mieczysław Piątkowski. Właścicielem domu jest Hersz Rott.

Obopólne ich stosunki nie należą do najlepszych. Lokator o kamieniczniku odzywa się z pogardą i przy spotkaniu wydyma z niesmakiem policzki.

Z kolei znów p. Rott czyni wszystko by pozbyć się p. Piątkowskiego. Wszelkie jednak próby zawiodły. Trzeba się było chwycić innych radykalniejszych środków.

I oto właściciel domu wpadł na następujący koncept.

Kilka dni temu p. Piątkowski wyjechał z Lublina. Skorzystał z tego Rott i otworzywszy mieszkanie wprowadził do niego dwa swoje łóżka familijne poczem wraz z małżonką udał się na spoczynek. Gdy w nocy powrócił do Lublina p. Piątkowski oczom jego po wejściu do mieszkania przedstawił się niezwykły widok…

No ale mniejsza o szczegóły. Zakłopotany lokator pobiegł do policji i dopiero dzięki jej interwencji zmuszono jurnego kamienicznika do przeniesienia się do własnej sypialni.

1

Na lubelskim bruku.

Idessie Hans (Nadstawna 9) skradziono paczkę zawierającą 3 metry materjału, żakiet wełniany i t.p. Straty oblicza poszkodowana na kilkadziesiąt złotych.

*

Pięćdziesiąt złotych gotówką ukradziono Grzegorzowi Pominkiewiczowi (Jasna 4).

*

Pięć kur wartości 40 złotych zabrano z komórki Antoninie Pączkowskiej (Króla Leszczyńskiego 8).

*

Berkowi Holoblatowi skradziono z wozu na ulicy Ruskiej skrzynię z towarami kolonialnemi, wartości ogólnej 103 złote i 95 groszy.

Gazeta Lubelska z 28 II 1931 r. (Nr 56)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej UMCS
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Tym razem to nie film…

27.II.2015 r.

odszedł

Leonard Nimoy

 niezapomniany Spock z serialu Star Trek…

…a że napisałem „Gablotkę”, nie mogłem nie napisać i tego…
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

A mogli postawić go w kącie…

gazeta.pl

gazeta.pl

i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

PPR czyli Perełki Polskiej Reklamy. Wydanie 2, słodzone (komiczne)

0

W koszarach

Pułkownik do rekruta: – Trzeba zawsze o tem pamiętać, że tworzymy razem dużą rodzinę. Przełożeni żądają aby do nich miano zaufanie. Ja jestem ojcem pułku. Zrozumiano!

– Rekrut: – Tak tatusiu!

3

Na tropie.

Z więzienia uciekł bandyta. Władze wysłały za nim listy gończe i rozlepiły na murach miasta fotografje w trzech pozach en face i w dwu profilach.

Po kilku dniach komenda policji otrzymuje telegram:

– Dwaj poszukiwani bandyci aresztowani, jesteśmy na tropie trzeciego.

1

Dobry wzrok.

Służąca woła do pani w dzień popisów lotniczych:

– Proszę pani, proszę pani już tutaj leci ta srebrna aeroplana…

– Ależ Kasiu – zwraca jej uwagę pani – to nie jest ta aeroplana, lecz ten aeroplan.

– Ojoj, jakie pani ma dobre oczy, że pani widzi!…

2

Epitety wyborcze.

Sędzia: – W swoim liście nawymyślał pan skarżącemu takiemi słowami, że trudno pojąć, skąd pan wziął tyle wyzwisk.

Oskarżony: – Z odezw przedwyborczych, panie sędzio.

6

W sądzie.

– Jakto, więc dla 50-u groszy wymordował pan siekierą całą rodzinę?

– Ano tak, panie sędzio! Tu 50 groszy, tam 50 groszy i jakoś się żyje!

45

Kalendarz Express 1932

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej UMCS
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Gdzie jest mój garnuszek smalcu?

czas13916_1_1931_54_0004

Dzień zmian na lepsze

Dzień dzisiejszy jest o wiele lepszy od dni poprzednich, ponieważ przynosi nowe nieoczekiwane możliwości, niespodziewane spotkania i powodzenie w ryzykownych przedsięwzięciach.

Nadaje się on do załatwiania interesów wszelkiego rodzaju, do pracy umysłowej, studjów naukowych i artystycznych, do zakładania nowych przedsiębiorstw oraz zawierania związków małżeńskich.

Wieczór przynosi potęgującą się przedsiębiorczość i ruchliwość umysłową.


Pogoda na dziś

Chmurno i mglisto gdzieniegdzie drobny opad śnieżny, w ciągu dnia przejaśnienia, na wschodzie umiarkowany mróz. Słaby wiatry wschodnie.


Rzeźnicy wypowiedzieli walkę legalnemu ubojowi.

Prywatne rzeźnie powstają jak grzyby po deszczu.

Od pewnego czasu pewna część lubelskich rzeźników chcąc zwiększyć i tak wysokie, w stosunku do cen żywca, swoje zyski , uprawia więc wielce szkodliwy dla zdrowia konsumentów proceder.

Oto kupione rzeźne zwierzęta niesumienni rzeźnicy, chcąc uniknąć opłat na rzecz Rzeźni Miejskiej oraz chcąc uniknąć fachowej kontroli lekarzy weterynaryjnych, zabijają potajemnie często w warunkach nieodpowiadających najprymitywniejszym zasadom higieny.

Często miast zdrowych, zabijane są sztuki chore co w wielu wypadkach powoduje niebezpieczne zatrucia.

Jedynie surowe kary wymierzane niesumiennym rzeźnikom zmuszą ich do zaprzestania uprawiania tego procederu.

W dniu onegdajszym za nielegalny ubój oraz handel mięsem z tegoż uboju pociągnięto do odpowiedzialności sądowej niejakiego Ignacego Mrozika (Północna 57) któremu zakwestjonowano mięso z całej krowy, Symchę Pecha (Towarowa 37) u którego znaleziono dwa zabite cielaki, oraz Jana Frączka (Majdan Tatarski 25) i Jana Amasiewicza (Bychawska 62) u których zakwestjonowano kilkadziesiąt kilogramów mięsa wieprzowego.

Ponadto pociągnięto w dniu wczorajszym do odpowiedzialności Józefa Stępkowskiego (Ciepła 32) przyczem zakwestjonowano 11 1/2 klg mięsa wieprzowego.


Ogień stłumiono w zarodku.

Podpalenie stacji benzynowej w Lublinie.

Tajemniczy wypadek podpalenia miał miejsce parę dni temu w Lublinie. Oto w godzinach nocnych jakiś nieznany sprawca oderwał zamek od kantoru stacji benzynowej autobusów zamiejskich, mieszczącej się za Magistratem i podłożył ogień pod bańki z benzyną.

Na szczęście ogień spostrzeżono i w zarodku stłumiono. Gdyby nie to pożar mógłby przybrać nieobliczalne rozmiary.

Policja energicznie zajęła się aferą, chcąc pochwycić sprawcę

Jak dotąd jednak wysiłki jej spełzły na niczem.


Na lubelskim bruku.

Janinie Kołodyńskiej (Leśna 4) skradziono z komórki garnuszek smalcu, 1 klg. cielęciny, 5 klg. flaków oraz dwie kury łącznej wartości 25 złotych.

*

Jan Pental (Bychawska 75) zameldował że skradziono mu z komórki wagę firmy „Ideal” oraz szereg towarów na sumę 180 złotych.

*

Za kradzież węgla pociągnięto do odpowiedzialności Marjannę Fiat.

*

Irena Pastwianka zameldowała w policji o przywłaszczeniu sobie na jej szkodę zegarka damskiego przez Chaima Taktelbauma (Rynek 10).

2

Gazeta Lubelska z 26 II 1931 r. (Nr 54)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej UMCS
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

 

NIE STÓJ Z BOKU! DZIAŁAJ!

Nie lekceważmy propagandowej wojny prowadzonej przez Rosjan w Internecie – obojętność nie leży w interesie nas wszystkich i naszej Ojczyzny!!!

Putin liczy na nasze milczenie!!!

Dziś w numerze: cudowny lek na wszelkie bolączki!

Poważna zwyżka cen

na mięso wieprzowe i wędliny

jest nieuzasadniona.

Poczynając od dnia 21 lutego b.r. zaczął obowiązywać w Lublinie nowy cennik na mięso wieprzowe, wędliny i tłuszcze. Ceny poniższe obowiązują za 1 kg. w detalu.

I tak. Cena słoniny wynosi według tego cennika 2 zł. 40 gr.; schabu surowego 2 zł. 80 gr.; żeberek grubych 2 zł. 2o gr.; szynki surowej 2 zł.; boczku surowego 2 zł.; nóg 90 gr.; głowizny 1 zł.; wątroby 1 zł. 20 gr.; lekkie 70 groszy; błony czystej 2 zł. 60 gr.; smalcu 3 zł.; kiełbasy zwyczajnej 3 zł.; kiełbasy serdelowej 3 zł. 20 gr.; kiszki pasztetowej 2 zł. 80 gr.; kiszki kaszanej 90 groszy; salcesonu włoskiego 2 zł. 80 gr.; salcesonu szwabskiego 1 zł. 80 gr.; szynki gotowanej 5 zł.; golonki 3 zł. 20 gr.

Za nieprzestrzeganie powyższych cen grozi sprzedającym grzywna w wysokości trzech tysięcy złotych albo sześciotygodniowy areszt.

Zaznaczyć należy że ceny powyższe są w porównaniu z dotychczas obowiązującymi podniesione od dwudziestu do dwudziestu pięciu procent.

Ponieważ ceny żywca spadają ciągle przeto ta wielka podwyżka jest niezrozumiała.

Opinia publiczna czeka na wyjaśnienie miarodajnych czynników.


Krwawy napad

na ulicy Fabrycznej.

Rozwielmożniona łobuzerja lubelska raz po raz daje znać o sobie bandyckiemi wybrykami.

W dniu onegdajszym trzech znanych w Lublinie urwipołciów Tadeusz Walkowiak (Skibińska 20), Leon Walas (Hrubieszowska 6) i Franciszek Kuter (Hrubieszowska 20) postanowili pobić na tle porachunków osobistych Stefana Małochę (Podlaska 8).

Spotkawszy go na ulicy Fabrycznej rzucili się nań i silnie pobili. Ponadto Kuter uderzył go dwukrotnie nożem.

Pogotowie odwiozło Małochę w stanie ciężkim na kurację do szpitala Szarytek.

Krwawych napastników aresztowano.


Matka i synek

ulegli zaczadzeniu.

W tych dniach o godzinie 11 rano przy ulicy Bronowickiej 1 miał miejsce wypadek zaczadzenia, któremu uległa niejaka Felicja Szmaga, lat 32, oraz czteroletni jej synek Henryk.

Dzięki przebudzeniu się męża Szmagi zaczadzenie nie miało poważniejszych następstw.

Zawezwane Pogotowie Ratunkowe udzieliło pomocy.


Pod wpływem zazdrości

mąż poturbował żonę.

Mężowie są zazdrośni. Starą tę prawdę odczuła na sobie p. Marja Klejn zamieszkała w domu Nr. 45 przy Krakowskiem-Przedmieściu.

W dniu 23 b. m. p. Marja poszła wieczorem na przyjęcie do znajomych.

Czas mile spędzony biegł szybko to też gdy nastąpił moment powrotu do domu była godzina trzecia po północy.

Mąż, któremu znowu w domu w ciszy i samotności czas djablo się wydłużał, przywitał powracającą małżonkę ponuro i ozięble a w odpowiedzi na usprawiedliwienia skoczył jak tygrys i silnie poturbował. Widząc jednak że żona pod wpływem takiego zwrotu rzeczy zemdlała przeraził się nie na żarty i telefonicznie wezwał Pogotowie Ratunkowe.

Lekarz Pogotowia stwierdziwszy obrzęk na lewym policzku i górnej wardze nałożył bandaże.


Z mieszkania biżuterję

a ze sklepu
wyroby tytuniowe
zabrali złodzieje.

Zamieszkałego w domu Nr. 22 przy ulicy Bychawskiej Stanisława Drozda spotkała przykra niespodzianka.

Oto jacyś nieznani sprawcy zakradli się do jego mieszkania skąd zabrali mu biżuterję.

Mało tego.

Prawdopodobnie ciż sami sprawcy dostali się tegoż dnia późnym wieczorem do jego sklepu skąd zabrali wyroby tytuniowe i kilkanaście złotych gotówką.

Łącznie swe straty ocenia p. Drozd na tysiąc prawie złotych.


Na lubelskim bruku.

Antoniemu Dołęgowskiemu skradziono wóz wartości 340 złotych.

*

Zygmuntowi Danielowi (Drobna 7) skradziono ubranie i palto łącznej wartości 600 złotych.

*

Bieliznę i garderobę wartości 1500 złotych skradziono Janowi Rejtarowi zamieszkałemu na Dziesiątej.

*

Za sprzedaż mięsa pochodzącego z potajemnego uboju pociągnięto do odpowiedzialności Moszka Redlicha (Bychawska 53).


1

Gazeta Lubelska z 25 II 1931 r. (Nr 53)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej UMCS
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Nie wiesz co zrobić? ZADZWOŃ!

Image0006_0001SPIS ABONENTÓW SIECI TELEFONICZNYCH DYREKCJI OKRĘGU POCZT I TELEGRAFÓW W LUBLINIE I POLSKIEJ AKCYJNEJ SPÓŁKI TELEFONICZNEJ W MIEŚCIE LUBLINIE NA ROK 1939
Ilustracja ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej UMCS

 
spotify:track:5hOnEdUDSZpiTJXZJIl1jy

i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

PPR czyli Perełki Polskiej Reklamy. Wydanie 1

1

2

3

SPIS ABONENTÓW SIECI TELEFONICZNYCH DYREKCJI OKRĘGU POCZT I TELEGRAFÓW W LUBLINIE I POLSKIEJ AKCYJNEJ SPÓŁKI TELEFONICZNEJ W MIEŚCIE LUBLINIE NA ROK 1939

4

5

6

7

8

9

10

11Tygodnik Ilustrowany nr 1 z r. 1939


Skan_20150222

Wyjątkowo nie reklama, ale warto zobaczyć…

Skan_20150222 (2)

Skan_20150222 (3)Kalendarz Lubelski rok 1959

Ilustracje ze zbiorów własnych oraz Bibliotek Cyfrowych: Łódzkiej i UMCS
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

 

m

 

Demoniszcze! Tysiącletnia wskazówka i krewetki! Oraz Kluska nie ruska…

Przewodnik Katolicki 1935, nr 45. Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa.

Przewodnik Katolicki 1935, nr 45.
Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa.

i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Post Navigation