Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the day “Grudzień 2, 2014”

Ofiarom grozili kułakami

CZAS_1490c_1908_nr277_0004

Objazdy bandyckie. „Lub. Gub. Wied.” donoszą, że w ostatnich tygodniach dwuch bandytów: Bronisław Wardak i Stanisław Kamelski, przybywszy na stację Nałęczów z Lublina kazali się wieść bezpłatnie pierwszemu z brzegu włościaninowi do wsi Wojciechów. Tajemnicze ich groźby trwożyły tak wszystkich, że bandyci bez oporu rabowali dokoła. Spotkanym w drodze do Wojciechowa 2 włościanom kazali jechać ze sobą, a potym zażądali 3 rb. zapłaty za przewóz. W Wojciechowie nabrali produktów spożywczych w sklepiku, a na pożegnanie pogrozili kułakami. W drugim sklepiku opłacono się im półrublem. W sklepie monopolowym nic nie dostali. Potym udali się do Chmielnika, a skąd do Chodla, operując wszędzie w podobny sposób. Policja zdołała ująć ich dopiero jednego na Sławinku, a drugiego na Piaskach w Lublinie.

Ilustracje z Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie

Ilustracje z Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie

Kurjer z 2 XII 1908 r. (Nr 277)i-hate-facebook1

Człowiek – to brzmi dumnie…

Stworzono w aplikacji Bitstrips.

Stworzono w aplikacji Bitstrips.

i-hate-facebook1

Z ostatniej chwili: Wyjazd Najjaśniejszego Pana.

PIOTROGRÓD. (AP.) 1 XII Najjaśniejszy Pan raczył odjechać z Carskiego Sioła do armii czynnej.


(j) Ślizgawka. Od kilku dni amatorzy ślizgawki poczęli uczęszczać na nowo urządzone ślizgawki w Cyklodromie i na posesji p. Wojdalińskiego w „Rusałce”.


(j) Przy pracy. W fabryce Wolski i S-ka pracownikowi fabryki, Bolesławowi Rudzińskiemu, przy pracy maszyna oberwała palec u prawej ręki.

Biblioteka Cyfrowa WBP w Lublinie.

Biblioteka Cyfrowa WBP w Lublinie.

(j) Po naftę. Wczoraj, od samego rana, ledwie gazety zdołały ogłosić o dostawie nowych cy[stern] z naftą, tłumy ludzi oblegały wejścia do składów Komitetu Obywatelskiego.


(j) Kary. Za sprzedaż chleba po cenie wyższej od ustanowionej przez taksę skazano [kwota nieczytelna] kary lub 5 dni aresztu piekarza Arona Szeka, zamieszkałego przy ulicy Nadstawnej i Berka Fry[?]na – przy ulicy Szerokiej 17.

– Współwłaścicielka domu przy ulicy Furmańskiej Nr 3, Szyję [?]mana, za brudne utrzymywanie podwórka i klatki schodowej skazano na karę 50 rubli lub 4 tygodnie aresztu.

– Za toż samo przewinienie skazani zostali na kary współwłaściciel domu przy ulicy Cyruliczej Finkielsztejn i współwłaściciel domu przy ulicy Cyruliczej 13, [?]sman.

Głos Lubelski z 2 XII 1914 r. (Nr 54)

i-hate-facebook1

… i pies się po prostu już nie mieści!

Stworzono w aplikacji Bitstrips.

Stworzono w aplikacji Bitstrips.

i-hate-facebook1

W roku 1931 lublin112.pl donosił(by)…

Moskiewskie ślady. Mimo że moskale już przed 15-tu laty opuścili nasze miasto, jednak widnieją świeże i jakby specjalnie pielęgnowane ślady ich pobytu. Miejscem tem jest fabryka wyrobów żelaznych b-ci Frydman przy ulicy Żelaznej 20 na Kośminku. Na budynkach tej fabryki widnieją niezwykłych rozmiarów napisy w języku rosyjskim. Dziwnym jest ten fakt, ale jeszcze dziwniejszym jest stanowisko właściciela wspomnianych zabudowań, który tak troskliwie przez piętnaście lat otacza opieką te kacapskie „zabytki”. Mamy nadzieję, że tych kilka słów skłoni p.p. Frydmanów do usunięcia śladów pozostałych po zaborcach z murów ich fabryki.


Nieszczęśliwe wypadki. Lejba Zyser lat 72 przechodząc ulicą Ruską upadł nagle na ziemię. Wezwany lekarz Pogotowia stwierdził udar mózgu i po udzieleniu pierwszej pomocy Pogotowie przewiozło nieszczęśliwego starca do szpitala żydowskiego. Ten sam los spotkał Joska Gajstmana lat 20 – Staszica 4 który upadł ze schodów i tak nieszczęśliwie się potłukł, że musiano go przewieść do szpitala.


W Pogotowiu Ratunkowem. W ciągu dnia wczorajszego Pogotowie Ratunkowe udzieliło pomocy następującym osobom – Besi Goldmir lat 23 ul. Nadstawna 20 (rana szarpana lewej ręki).

– Natanowi Helbersztajnowi lat 37 Grodzka 1, (rana noża) Pobity w czasie awantury.


Zatruł się alkoholem. Stanisław Hyćko, lat20, lubił sobie wypić, lecz nigdy mu to nie wychodziło na dobre. Tak było i tym razem. W niewielkiej kompanji tak się „ululał” a następnie zrobił awanturę, rezultatem czego było zamknięcie go na komisrjacie. Ponieważ w pewnej chwili Hyćko stracił przytomność, przeto wezwano Pogotowie Ratunkowe, które przepłukało mu żołądek.


Pobity Dawid. Pan Dawid Rubinsztajn lat 22 zamieszkały przy ulicy Grodzkiej 1 miał w dniu wczorajszym niezwykle przykrą przygodę. Oto w godzinach południowych został napadnięty przez jakiegoś draba na ulicy, który zadał mu cios laską w głowe. Rannego Dawidka opatrzył lekarz Pogotowia Ratunkowego.


Bójka na Podzamczu. W dniu wczorajszym na ulicu Podzamcze, pomiędzy Natanem Zelmanem lat 18 – Podzamcze 14 a drugim osobnikiem nieznanego nazwiska powstała bójka w czasie której Zelman otrzymał kilka ciosów pałką po głowie i rękach. Awanturnik zbiegł. Zelmana odprowadzono na stację Pogotowia Ratunkowego, gdzie lekarz nałożył mu opatrunki.


Kradzież bali. Kibiś Władysław, Puławska 20, zameldował o kradzieży dwóch bali dębowych wart. 80 zł. przez nieznanego sprawcę.


Na Śliskiej kradną. Kołodziej Helena, Bychawska 70, zameldowała o kradzieży przez nieznanych sprawców wozu o wart. 100 zł z ulicy Śliskiej.


Pociągnięto do odpowiedzialności Pałkę Józefa, Nowy Świat Nr 7 za kradzież węgla na szkodę P. K. P. Lublin


Amator cudzej własności Sznajder Chaim, zam. Lubartowska 26 zameldował o przywłaszczeniu na jego szkodę maszynki do strzyżenia włosów, wart. 30 zł przez Gemurę Lejbę Bychawska Nr. 70.

Biblioteka Cyfrowa KUL

Biblioteka Cyfrowa KUL

Ziemia Lubelska z 2 XII 1931 r. (Nr 359)

i-hate-facebook1

Post Navigation