Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the month “Grudzień, 2013”

Do kroćset! A niech to dunder świśnie!

No prawie mi się udało… nic nie napisać… przed północą. Wszystko szło bardzo dobrze, aż do tej pory…

Żyłka?

Witaj Australio!

Oto podsumowanie roku mijającego, niestety głównie po angielsku. No nic, liczby mówią same i nie wymagają tłumaczenia. Napisano mianowicie:  „The WordPress.com stats helper monkeys prepared a 2013 annual report for this blog.” – co znaczy, że zatrudnione przez WordPress uczynne małpki, wyciągnęły te liczby z cyfrowej otchłani, ogarnęły je z grubsza i wrzuciły do Gabinetu. Może niedokładnie przetłumaczone, ale z grubsza o to chodzi.

Angielski tekst poprzedza polski. W akapitach. Poniżej!

Here’s an excerpt:

The concert hall at the Sydney Opera House holds 2,700 people. This blog was viewed about 9,300 times in 2013. If it were a concert at Sydney Opera House, it would take about 3 sold-out performances for that many people to see it.

Click here to see the complete report.

A oto fragment raportu (nie ukrywam, że tłumaczę go tylko dlatego, ze bardzo  mi się spodobał):

Sala koncertowa Opery w Sydney może pomieścić 2700 osób. Rzeczony blog, w roku 2013, odwiedzono 9300 razy. W przeliczeniu na miejsca w Operze w Sydney oznacza to 3 całkowicie wyprzedane przedstawienia.

Kliknij żeby zobaczyć całe podsumowanie.

Od siebie dodam, że:

1. Gabinet czytany jest w 38 krajach;

2. Największym powodzeniem cieszy się, niestety, tekst o PRL, wyprzedzając znacznie lepszą recenzję „Drooda” Dana Simmonsa i zupełnie niedocenianą, fantastyczną i niepowtarzalną, Gablotkę;

3. Którędy do Australii?

4. Już nic nie napiszę. Przynajmniej dzisiaj – bo ucierpią statystyki (na cierpienia Czytelników już dawno nikt nie zwraca uwagi);

5. Sydney… to na Bychawę czy na Lubartów?

6. Nie wiem czy wytrzymam do północy: wszak dzień jest jeszcze młody, a potrzebujących tak wielu…

7. Żyłka!

Czytajcie komiksy!

Albo książki o komiksach.

Do: Anthony’ego Starka

Proszę potraktować ten list jako moją rezygnację ze stanowiska ze skutkiem natychmiastowym.

Rezygnuję, gdyż nie stanowimy już „jednej wielkiej szczęśliwej rodziny”, która rozumie się bez słów i dla której uwielbiam pracować. Przez ostatni rok czy dwa obserwowałem, jak Avengers zaczynają przypominać nie zgrany zespół czy drużynę, ale zbieraninę smutnych ludzi, kiszących się we własnym sosie wstrzymywanego gniewu, żalu i frustracji; byłem świadkiem, jak moi przyjaciele w milczeniu znoszą nieuczciwe. złośliwe i roszczeniowe traktowanie.

Moje osobiste żale są niczym w porównaniu z tym, co przeszli inni, ale nie mam zamiaru dłużej tego znosić, wystarczy, że widziałem, jak w Avengers dokonywały się przykre zmiany, jak bohaterowie zostali wyrwani z korzeniami i stali się zaprzeczeniem tego, czym byli. Jestem święcie przekonany, że niektóre przykrości uczyniono mi z zamiarem „pokazania służbie, gdzie jest jej miejsce”.

Nie mam zamiaru czekać na to, co będzie dalej.

Z poważaniem, Jarvis

cc: Avengers

Sean Howe, Niezwykła historia Marvel Comics

P.S. I nie myślcie za dużo. Żyłka jest tylko jedna.

Miniaturowa rowerowa zimowa…

…baśń. Bo tutaj tylko jedno zdjęcie…

go… bo pozostałe znajdziecie w Fotoplastikonie!

Na – ze skarpetami – problem, nie tylko taki, pomóc Ci mogą jedynie… koniaki!

Przewodnik Katolicki 1934, nr 28. Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa

Przewodnik Katolicki 1934, nr 28.
Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa.

IPN udaremnia zamach na papieża Franciszka!

A może nie udaremnia? Bo póki co, wiadomo jedynie, że śledztwo w tej sprawie jest już umorzone. No, może jeszcze nie, ale decyzja w tej sprawie podobno już zapadła:

gazeta.pl

gazeta.pl

Niech lepiej IPN ujawni, co wie na temat planowanego na rok 2014 zamachu. A może… tak, to całkiem prawdopodobne… a więc, może to IPN PLANUJE TEN ZAMACH? No niech się przyzna!

Nocne zbliżenia

1. Choinki.

2. Dzienne byłyby lepsze. Bo światło. Lepsze może. Jest.

3. Może będą. Te, teraz. Już:

2013-12-28_23-11-04_HDR 2013-12-28_23-11-42_HDR 2013-12-28_23-12-20_HDR 2013-12-28_23-12-56_HDR 2013-12-28_23-13-34_HDR 2013-12-28_23-16-58_HDR 2013-12-28_23-17-55_HDR 2013-12-28_23-18-42_HDR 2013-12-28_23-19-50_HDR 2013-12-28_23-20-37_HDR 2013-12-28_23-21-18_HDR

 

Wiosną?

Flo Steinberg odeszła wiosną, kiedy Goodmanowie nie zgodzili się na podniesienie jej pensji. „Oni po prostu nie dawali podwyżek ludziom na określonych stanowiskach, bo uważali, że można ich w każdej chwili zastąpić”, mówiła.

Sean Howe, Niezwykła historia Marvel Comics

Przez wzgląd na Syjon nie umilknę

2013-12-25_09-22-19_HDR

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz /posłanym/, aby zaświadczyć o Światłości. Była Światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było /Słowo/, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ pouczył.

(J 1,1-18)

AERUMNARUM PLENUS

Cyprian Kamil Norwid

1

Czemu mi smutno i czemu najsmutniéj,

Mamże Ci śpiewać ja – czy świat i czas?…

Oh! bo mi widnym strój tej wielkiej lutni,

W którą wplątany duch każdego z nas.

 

2

I wiem, że każda radość tu ma drugą,

Poniżej siebie, przeciw-radą łzę,

I wiem, że każdy byt ma swego sługę,

I wiem, że nieraz błogosławiąc, klnę.

 

3

Czemu mi smutno? – bo nierad bym smucić

Ani przed sobą kłamstwa rzucać cień,

By skryć, jak czego nie można odrzucić,

By uczcić, czego wyciąć trudno w pień.

 

4

Więc to mi smutno – aż do kości smutno –

I to – że nie wiem, czy ten ludzi stek

Ma już tak zostać komedią-okrutną

I spać, i nucić śpiąc: „To, taki wiek!”

5

Więc to mi smutno i tak coraz gorzéj,

Aż od-człowiecza się i pierś, i byt;

I nie wiem, czy już w akord się ułoży,

I nie wiem, czy już kiedy będę syt…!

 

6

I nie wiem – czy już będę mógł nie wiedzieć,

Że coraz Żywot mniej uczczony tu –

Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,

Ze snu się budząc: „Wróćmyż znów do snu.”

***

I tyle aż… już

Post Navigation