O potrzebie z przedmieścia zrobienia Śródmieścia

Lublin. Ok. 1939 r. O! Nowe wydanie "Kuriera z Lublina"! Ba... cóż w tym dziwnego... W "Gabinecie" do Świąt jeszcze daleko, ale o tym, że nieuchronnie nadchodzą świadczy rosnąca ilość wzmianek o tychże świętach. Nawet w tytułach cytowanych przez "Kurier z Lublina" gazet. A zatem przytoczony poniżej artykuł zaczerpnięto nie z "Ekspresu Lubelskiego i Wołyńskiego", a … Czytaj dalej O potrzebie z przedmieścia zrobienia Śródmieścia

Wywiad z krową

Dzisiejszą rozmawiamy z bohaterką pamiętnych lubelskich wydarzeń sprzed lat osiemdziesięciu: - Dzień dobry Pani! - Muuu! - Proszę przedstawić się naszym Czytelnikom! - Muuu, muuu! - A zatem jest Pani  krową...? - Muuuuu! - Ależ oczywiście: Krową, a nie krową... ja wcale nie chciałem Pani obrazić? Wybaczy mi Pani? - Muuu! - Jeszcze raz najmocniej przepraszam. Wracając zaś do … Czytaj dalej Wywiad z krową

Kur suma czyli dodawanie drobiu

I nadszedł maj roku 1936. W mieście Lublinie (a nie mieście Lublin, jak się obecnie, po barbarzyńsku zwykło mówić) opadł już świąteczny kurz: obchody Święta Narodowego Trzeciego Maja były, jak co roku, niezwykle udane i jeszcze zupełnie nieskażone  zarazą zmiany dobrej (na tąż przyszło Lublinianom czekać lat jeszcze bez mała osiemdziesiąt). Temat obchodów majowych uważa … Czytaj dalej Kur suma czyli dodawanie drobiu