Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Na koniec świata, tylko w butach „Bata”!

2Zabił swą teściowę

Przypadkowe morderstwo pod Turobinem

We wsi Przedmieście Szczekaskie, gminy Turobin, powiatu krasnystawskiego, od pewnego czasu zamieszkiwał przy swej teściowej Katarzynie Ług, młody jej zięć, Paweł Wojtas.

Życie tej rodziny płynęło spokojnie, nie słychać tam było żadnych kłótni ani awantur. Pewnego wieczoru Wojtas począł manipulować rewolwerem, a pracy jego przyglądała się cała rodzina. W pewnej chwili teściowa zwróciła się do Wojtasa z zapytaniem „czego rewolwer nie psztyka”. – Wojtas chcąc teściowej pokazać „psztyknięcie” pociągnął za kurek. Rozległ się wystrzał. Stara kobiecina trafiona śmiertelnie w brzuch, padła trupem na miejscu.

Sprawę skierowano na drogę sądową. Na rozprawie sądowej świadkowie stwierdzili, że zabójstwo było przypadkowe. Sąd po krótkiej naradzie, skazał Wojtasa na 6 miesięcy więzienia.


Kulą w brzuch

Krwawa zemsta wieśniaków

Kilka dni temu we wsi Godziszów gm. Kawęczyn pow. janowskiego powracał do domu 26-letni mieszkaniec tej wsi  Andrzej Widz.

Widz cieszył się bardzo złą opinją i podejrzany był o dokonanie szeregu kradzieży. Kiedy idący znalazł się w pobliżu swego domu, nagle rozległ się suchy trzask wystrzału rewolwerowego i Widz z głuchym jękiem zwalił się na ziemię. Okazało się, że jakiś osobnik strzelił do niego trafiając w brzuch. Rannego w stanie groźnym przewieziono do szpitala.

Policja w tej sprawie rozpoczęła dochodzenie. Zachodzi przypuszczenie, że ma się tu do czynienia z aktem zemsty.

3

Skazanie komunisty przez lubelski

Sąd Okręgowy

Swego czasu do Gorzkowa w powiecie krasnystawskim, przybył mieszkaniec m. Warszawy Dawid Herszenson. Miał on w Gorzkowie Kuzynów, do których zawitał. Ponieważ policja miała co do jego osoby pewne podejrzenia, przeto roztoczyła nad nim surową inwigilację, dzięki której w kilka dni później ustalono, iż posiada on w celu rozpowszechnienia znaczną ilość ulotek o treści antypaństwowej wydanych przez K.P.P. Przeprowadzono rewizję i znalezione ulotki skonfiskowano.

Herszenson został pociągnięty do odpowiedzialności sądowej. Ostatnio stanął on przed lubelskim Sądem Okręgowym, który skazał go na 1 rok więzienia.


Krwawe „spotkanie” młodzieży dwuch wsi

W obronie własnej zastrzelił przeciwnika

Młodzież ze wsi Babin, gminy Zakrzówek, powiatu janowskiego całą gromadą wybrała się na zaręczyny swego znajomka do sąsiedniej wsi Annów leżące już na terenie powiatu krasnystawskiego.

O tej „wyprawie zaręczynowej” babiniaków dowiedzieli się mieszkańcy Annowa i za wszelką cenę zapragnęli nie dopuścić do ich przybycia na teren wsi. W tym celu zebrali się parobczacy z Annowa na naradę. Uradzono, że kiedy babiniacy przybędą do wsi – wówczas wszyscy chłopi z Annowa uzbrojeni w pały i kłonice „przepędzą gości na cztery wiatry”.

Jako teren spotkania obrano plac przed kuźnią mieszczącą się na skraju wsi.

Po jakimś czasie na drodze ukazali się „goście” – wówczas na ich „spotkanie” wyszedł jeden ze starszych gospodarzy Annowa uzbrojony w długą tyczkę i „kolnął” jednego z „gości” w pierś. Był to znak do ataku. Wszyscy annowiacy wyskoczyli ze swych kryjówek i rzucili się na przybyłych. Rozpoczęła się ogólna bójka na noże, pałki i inną „broń ludową!”

Pod naporem masy annowiaków szczupła garść przybyszów zachwiała się i poczęła uciekać.

Wówczas annowiacy chwycili w środek dwóch z Babina – braci Wojciecha i Michała Flisów.

Obaj młodzieńcy znaleźli się w sytuacji bez wyjścia. Ponieważ napastnicy zabierali się do nich nie na żarty, wówczas Michał Flis wydobył z kieszeni rewolwer i strzelił do tłumu. Jeden z napastników ugodzony w czoło padł trupem, pozostali w popłochu zbiegli.

Flis w tych dniach stanął przed Sądem Okręgowym oskarżony o zabójstwo. Sąd uznał, że strzelił on w obronie koniecznej i uwolnił go od winy i kary.

1Piwiarnię okradli z żarówek. Wajser Icek, Zielona 5, zameldował o kradzieży 3-ch żarówek wart. 4,30 zł z piwiarni przez nieznanego sprawcę.


Oszustwo. Malinowski Ignacy, zakrystjan kościoła św. Pawła w Lublinie (Bernardyny) zameldował o oszustwie przez nieznanego osobnika, roznoszącego opłatki w rejonie parfji nie mając upoważnienia na zbieranie pieniędzy.

Ziema Lubelska z 22 XII 1931 r. (Nr 347)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej KUL
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: