Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Dlaczego Marvas (ten z 8 grudnia) dziś jest już Mavasem?!

MawasGłupi żart wieśniaka

zaprowadził go na 6 miesięcy do więzienia

Niezwykłe wydarzenie miało miejsce przed niedawnym czasem na nowobudującej się szosie Fajsławice – Trawniki. Oto przy wspomnianej szosie zamieszkiwał w drewnianej budce słomą krytej dozorca drogowy niejaki Jan Hawryło. W budce tej przechowywał narzędzia i sam spał. Pewnego dnia w godzinach popołudniowych drogą obok budki szedł mieszkaniec Fajsławic Kasper Wójcik. Młodzieniec ten będąc dobrym znajomym Hawryły zapragnął spłatać mu figla. W tym celu zakradł się za budkę i tam podłożył ogień. W jednej chwili budka stanęła w ogniu. Przerażony Hawryło zdążył tylko uratować narzędzia. Za swój „żart” Wójcik stanął onegdaj przed Sądem Okręgowym, który skazał go na 6 miesięcy więzienia.

Wojciech

O krok od śmierci

W niewielkim domku oznaczonym numerem 20 przy ul. Spacerowej, zamieszkiwał z rodziną 22 letni Władysław Świstak, robotnik. W dniu onegdajszym wieczorem w domu Świstaka napalono pod kuchnią, a następnie zasunięto szyber. Oczywiście, że czad węglowy nie mając innego ujścia, począł napełniać izbę, ogarniając tumanami śpiącego Świstaka. Po pewnym czasie nieszczęśliwy robotnik leżał już nieprzytomny. Całe szczęście, że do izby ktoś wszedł przypadkowo, a widząc co się święci wezwał Pogotowie Ratunkowe.

Zaczadzonemu Świstakowi, lekarz udzielił pomocy, pozostawiając go na kuracji w domu. Przy okazji nie od rzeczy bedzie zwrócenie uwagi na ostrożniejsze zasuwanie szybrów, gdyż czad z każdym dniem poczyna zbierać coraz więcej ofiar w Lublinie.

Ziem Lub

Nieszczęśliwy upadek z balkonu. W domu Nr. 11 przy ulicy Króla Leszczyńskiego bawił się na balkonie podwórzowym I piętra 12 letni chłopiec Paweł Matejewicz. W czasie chodzenia po barjerach chłopiec poślizgnął się nagle i runął na ziemię. Skutki upadku były straszne, bowiem nieszczęśliwy chłopiec prócz szeregu bolesnych obrażeń całego ciała – doznał również niebezpiecznego dla życia wstrząsu mózgu. Wezwane Pogotowie Ratunkowe po udzieleniu pierwszej pomocy przewiozło nieszczęśliwego chłopca w stanie groźnym do szpitala dziecięcego.

Oparzona Mucha. Pani Aleksandra Mucha, lat 38, zamieszkała przy ulicy Zamojskiej 23, w czasie pracy przy kuchni, przewróciła garnek z wrzącą wodą, która dotkliwie poparzyła jej ręce i nogi. Pierwszej pomocy nieszczęśliwej kobiecie udzielił lekarz Pogotowia Ratunkowego nakładając jej opatrunki.

GwiazdGwiazd 2

O s t r z e ż e n i e. Ostrzegam przed prowadzeniem jakichkolwiek interesów z inż. Jerzym Teysserem, który po zaręczeniu słowem honoru przeprowadził ze mną tranzakcję oszukańczą czem naraził mnie na stratę tysiąca złotych i jeszcze starał się publicznie mnie zniesławić.

Marja Wildmanowa

Ziemia Lubelska z 13 XII 1931 r. (Nr 338)

Ilustracje pochodzą z Biblioteki Cyfrowej KUL
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

 

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: