Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the day “Listopad 28, 2014”

Uwaga awaria!

Z powodu zerwania linji telefonicznej  Lublin – Warszawa i Lublin – Lwów telegramów nie otrzymaliśmy.


ZAKUPIMY KAŻDĄ ILOŚĆ

SŁOMY W SNOPACH

I SIANA PRASOWANEGO

Łaskawe oferty do „Głosu Lubelskiego”

pod „Słoma i siano”.

Głos Lubelski z 28 XI 1922 r. (Nr 327)i-hate-facebook1

 

 

Zginął na posterunku…

Pogrzeb ś. p. Józefa Kozłowskiego. Dnia 25 b. m. zginął na posterunku w czasie wykonywania służby podporucznik Józef Kozłowski. Pogrzeb jego odbędzie się w dniu 28 b. m. t. j. dzisiaj, o godz. 3 p.p. zprzed szpitala wojskowego przy ul. Szpitalnej na cmentarz wojskowy.

Głos Lubelski z 28 XI 1918 r. (Nr 327)i-hate-facebook1

Mesolament-spiess: niestety na zatrucie ołówkiem nie pomoże…

 MESOLAMENT-SPIESS

Maść stosowana przy
cierpieniach reumatycznych
wzamian wewnętrznych
preparatów salicylowych

♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦

Zatrucie ołówkiem chemicznym. (u) W dniu wczorajszym Pogotowie Ratunkowe zostało wezwane do Knajdli Perec zamieszkałej przy ulicy Lubartowskiej Nr 8, która biorąc wodę przegotowaną w jednej z herbaciarni przez nieuwagę wrzuciła w imbryk ołówek chemiczny. Pijąc następnie herbatę z tej samej wody uległa zatruciu. Lekarz Pogotowia Ratunkowego po przepłukaniu żołądka, pozostawił chorą na opiece domowej.


Kradzież kartofli wojskowych. (u) W środę, ordynanans D-wa 23 p. p. zapasowego baonu, Paweł Krupski, zaaresztował całą grupę ludzi wykopujących kartofle na polu zakupionym przez wojskową komisję kasową i przyprowadził ich do I-go komisarjatu. Okazało się, że są to: 40 letni Szymon Cenzura, 38 letni Józef Matejak, 13 letni Antoni Sowiński, 22 letnia Helena Drozd, 51 letnia Małgorzata Pastusiak, 20 letnia Marjanna Szymanowska, 20 letnia Józefa Pastusiak, 38 letnia Marjanna Małecka, 49 letnia Zofja Bielak, wyrobnicy z okolic Lublina.


Za obrazę wojska polskiego. (u) W styczniu r. b. Kelman Tejtelbaum użył publicznie pod adresem Wojska Polskiego wyrażeń obraźliwych. Pociągnięty do odpowiedzialności sądowej Tejtelbaum do winy się nie przyznał. Sąd Okręgowy po wysłuchaniu świadków uznał Tejtelbauma za winnego użycia pod adresem Wojska Polskiego wyrazów obraźliwych i skazał go na tygodnie więzienia.

Głos Lubelski z 28 XI 1919 r. (Nr 300)

i-hate-facebook1

UWAGA! UWAGA! NADCHODZI!

…KOMA 4 WIEK 1, POWTARZAM KOMA 4 WIEK 1

(no chyba, że akurat nie będzie numeru, ale co to ma za znaczenie…i tak nikt nie czyta drobnym drukiem)

i-hate-facebook1

Władze miejskie podają się do dymisji!

Z ostatniej chwili

Dymisja Prezydjum Magistratu.

Na wczorajszym posiedzeniu Rady miejskiej przed rozpoczęciem obrad odczytano listy prezydenta miasta Szczepańskiego i wiceprezydenta Dylewskiego do Ministra spraw wewnętrznych z zawiadomieniem, że zrzekli się zajmowanych stanowisk.

Głos Lubelski z 28 XI 1919 r. (Nr 300)i-hate-facebook1

Bo Siercza poszła przodem…

Stworzono w aplikacji Bitstrips.

Stworzono w aplikacji Bitstrips.

i-hate-facebook1

Na to są kłódki i zamki, żeby zabezpieczyć swe mienie przed ręką złodzieja!

ΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞ

W niedzielę dn. 29 listopada o godz. 12 i pół śpieszmy wszyscy na lotnisko!

ΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞ



= Napad na… torebkę… ( w ) Panie zmuszone są mocno dzierżyć w swych rączkach torebki, na które grasują złodzieje. W dniu wczorajszym w bramie przy ul. Probostwo 7 zaczaił się nieznany osobnik, który przechodzącej wówczas Teodozji Wysockiej, wyrwał z rąk torebkę, zawierającą kluczyki, biuletyn do doktora oraz różne dokumenty i nie zatrzymując się ani na mgnienie oka zbiegł w niewiadomym kierunku.


 Niebezpieczne zderzenie.

Autobusy też od czasu do czasu „zabawiają się” w przejeżdżanie osób i furmanek. W dniu onegdajszym, autobus kierowany przez szofera Wacława Józefa wpadł na furmankę, z której wypadł na bruk woźnica Lewczyn Michał zam. przy ul. Krak. Przedm. 4, doznając ciężkiego uszkodzenia ciała. – Ofiarę nieszczęśliwego wypadku odwieziono do szpitala Szarytek.

W.


Od czego są kłódki i zamki…

Na to są kłódki i zamki, żeby zabezpieczyć swe mienie przed ręką złodzieja. Tak przynajmniej uczy nas doświadczenie. Lecz często ludzie o tem zapominają. Oto w dniu wczorajszym Kosińska Stefanja, zam. przy ul. Bychawskiej 30 pozostawiła niezamknięty kosz z bielizną, którą skradł nieznany złodziejaszek. Poszkodowana oblicza stratę na przeszło 100 zł.

W.


Zima więc i udręka zwierząt.

Wraz z okryciem powierzchni ziemi śnieżną szatą zjawił się i moment dający możność znęcania się nad zwierzętami pociągowemi. Wczoraj byliśmy świadkami wprost barbarzyńskich scen. Furmani, nie zaopatrzywszy koni w podkucie, a obarczywszy wozy nadmiarem ciężaru znęcali się nad naszymi przyjaciółmi pracy. Konie potykały się, padały, co doprowadzało dzikich dręczycieli do jeszcze silniejszego wystąpienia. Na tego rodzaju dziki instynkt powinne nasze władze policyjne zwrócić baczniejszą uwagę, wydając przedewszystkiem rozporządzenie, zabraniające w dnie śnieżne i gołoledzi korzystanie z koni bosych, niepodkutych.


Niech popłyną dalsze ofiary na samolot!

Głos Lubelski z 28 XI 1925 r. (Nr 327)

i-hate-facebook1

Post Navigation