Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the day “Listopad 24, 2014”

Spłoszony w czasie kradzieży strzelał

Kilka dni temu w nocy do mieszkania Filipka Józefa, zam. w os. Bobrowniki gm. Irena, pow. puławskiego, zapomocą otwarcia okna dostał się Osipiak Paweł, zam. w tejże osadzie w celu dokonania kradzieży. W tym czasie Filipiak obudził się i gdy usiłował schwytać Osipiaka, ten ostatni oddał do niego 2 strzały rewolwerowe, które chybiły, poczem zbiegł. Osipiaka zatrzymano i przekazano władzom sądowym.

Ziemia Lubelska z 25 XI 1931 r. (Nr 319)i-hate-facebook1

Bezdomny chłopiec i różne zimowe nieszczęścia

Bezdomny chłopiec. Sercu naszych Czytelników polecamy b. biednego 12-letniego chłopca z uczciwej rodziny, który jest zupełnie pozbawiony dachu nad głową. Ojciec jego inwalida wojenny mieszka w Domu Inwalidów, matka również kaleka – w baraku emigracyjnym. Ani w jednym ani w drugim przytułku chłopcu przebywać nie wolno – skazany więc jest po prostu na nocowanie pod gołem niebem. Może kto z naszego miasta zechciałby zająć się losem nieszczęśliwego i dać mu u siebie mieszkanie ewentualnie pożywienie, za które chłopiec mógłby pełnić jakieś posługi.


Żywa pochodnia. (u) Zamieszkała przy ulicy Rybnej Nr 1, Chana Kuczer, lat 30, chcąc łatwiej rozpalić ogień w żelaznej kuchence, nalewała do niej z bańki naftę, gdy w tej chwili szyjka bańki zaczęła się palić. Na widok ten Kuczer szarpnęła bańkę ku sobie, oblewając się naftą i w ten sposób stanęła cała w płomieniach, zamieniając się w żywą pochodnię. Przestraszona wyskoczyła przez okno na ulicę Rybną z wysokości 5 ciu łokci i pobiegła kilkadziesiąt kroków. Skutkiem wiatru jednak ogień przybrał większe rozmiary. Ofiara wypadku wyczerpana z sił padła w śnieg, tarzając się w nim z bólu. Zawezwane Pogotowie Ratunkowe po udzieleniu pierwszej pomocy odwiozło ją do szpitala żydowskiego na kurację.


Zawalenie się zabudowania. (u) W sobotę w godzinach wieczorowych w budynku, w którym mieści się stajnia oraz sklepik w posesji p. Michelisa przy ul. Początkowskiej nr 6, wskutek nadmiernego ciężaru śniegu, zapadł się dach i zawaliła ściana frontowa. Na miejsce wypadku przybyły władze policyjne, oraz pluton toporników straży ogniowej miejskiej, którzy usunąwszy konie wynieśli towary ze sklepu, a zarówno sklep, jak i stajnie opieczętowano.


Śmierć wskutek zaczadzenia. (u) W nocy z piątku na sobotę przy ul. Wieniawskiej 51, w mieszkaniu rodziny Wajsbrod napalono w kuchni wieczorem i zbyt wcześnie zatkano szyber, wskutek czego ulegli zaczadzeniu: 57 letnia Hesia Hejsbrod i 32 letnia jej córka Bajla. Zawezwane Pogotowie Ratunkowe w nocy o godzinie 4-ej skonstatowało śmierć staruszki, zaś córce jej Bajli udzieliło pomocy i pozostawiło na opiece domowej.


Nagły skon. (u) W sobotę o godzinie 6 ej wieczorem zamieszkała przy ulicy Szewckiej Nr 7, Eugienja Sawicka, wskutek apopleksji zmarła nagle. Zawezwane Pogotowie Ratunkowe skonstatowało śmierć.


Usiłowanie samobójstwa. (u) Wczoraj około godziny 11-ej przed południem zawezwano Pogotowie Ratunkowe do domu przy ulicy Niecałej Nr. 5 gdzie zamieszkała w tym domu niejaka Marja Karo w celu samobójczym wypiła odpowiednią ilość opium. Po udzieleniu pomocy przez lekarza Pogotowia, denatkę pozostawiono na opiece domowej.

Głos Lubelski z 24 XI 1919 r. (Nr 296)

i-hate-facebook1

Tęskniące binokle i osoby inteligentne

B i n o k l e  znalezione przed dwoma miesiącami na Zamojskiej do odebrania w Administracji.


O s o b a  inteligentna w wieku lat 24 poszukuje posady gospodyni wiejskiej lub do zarządu domem. Zgłoszenia w Administracji „Głosu” dla „gospodyni”.


O s o b a  inteligentna lat średnich, znająca się na gospodarstwie i kuchni, oraz ładne szycie, poszukuje zajęcia. Rynek 5 – 15.

Głos Lubelski z 24 XI 1920 r. (Nr 316)i-hate-facebook1

Pendolino w każdym domu

Stworzono w aplikacji Bitstrips.

Stworzono w aplikacji Bitstrips.

i-hate-facebook1

Wzrastająca plaga kradzieży wszelakiej odzieży y inne fenomena

Szanuj każdy grosz!


= Z furmańską fantazją… ( w ) Niejaki Kopański Kajetan zam. przy ul. Dzierżawnej 44. podpiwszy sobie niezgorzej, zaciął konie z wielką fantazją i wskutek nieostrożności najechał na samochód Nr 3273, który poważnie uszkodził. Wypadku z ludźmi nie było. Nieuważnego woźnicę pociągnięto do odpowiedzialności.


= Żyd żyda nie oszuka, tylko… okradnie.  ( w ) Mówią, że żyd żyda nie oszuka, ale go zato okradnie – tak przynajmniej można sądzić po niejakim Grynszpajnie Rocha, który zastosowawszy metodę „wyjęcia szybki z okna” skradł 100 zł. gotówką z mieszkania swego współwyznawcy Berka Melnickiego zam. w os. i gm. Łomazy, pow. bielskiego. Grzecznego syna Izraela pociągnięto do odpowiedzialności.


= Okradziony skład wędlin. ( w ) Są ludzie, którym lepiej smakuje kradzione niż kupione, tembardziej jeżeli chodzi o ten smaczny kąsek jak wędlina, którą w dość sporej ilości na sumę 400 zł. skradziono ze składu wędlin Zygowej Julji, zam. przy ul. Namiestnikowskiej 45. Dochodzenie ustaliło, że kradzieży dopuścił się niejaki Kiciński Aleksander zamieszkały w tymże domu, gdzie w czasie przeprowadzonej rewizji znaleziono znaczną część skradzionych wyrobów masarskich. Wspólnikiem popełnionej kradzieży okazał się Gaj Michał, którego poszukuje policja.


Grzecznie okradziony.

Syma Herszman zam. w Baranowie, pow. puławskiego, na drodze Baranów Żyrzyn został zatrzymany przez nieznajomego osobnika, który po zamianie kilku grzecznych słów, wyjął zdumionemu Symie z kieszeni 20 zł., bez gwałtu lub groźby. Trzeba mieć szczęście jednak, żeby spotkać się z tak „poczciwym” opryszkiem, który z kurtuazją odnosi się do swych ofiar.

W.


= Nieproszeni „rewidenci”. ( w ) Garderoba jest widocznie potężnym łupem dla złodziei, włamywaczy, skoro każdego dnia notowane są kradzieże garderoby z mieszkań. W dniu wczorajszym nieznani „rewidenci” przetrząsnęli mieszkanie Kopanieckiej Anieli zam. przy ul. Ogródkowej 5, skąd zabrali garderobę. Policja zajęła się wykryciem sprawców kradzieży.


Chil – Jakób – Stein – Morfeusz i „ten trzeci”…

Stein, Chil, Jakób, zam. w Białej Podlaskiej, przebywając w Lublinie zatrzymał się w Hotelu „Centralnym”. W obawie by mu nie skradziono 111 dolarów, jakie posiadał przy sobie, kładąc się spać umieścił je pod poduszką. Roztargniony Chil obudziwszy się rano zapomniał, że smacznie spał na dolarach, i zapłaciwszy rachunek opuścił wynajęty numer. Po wyjściu z hotelu Stein sięgnął do kieszeni, chcąc upewnić się czy dolary są dobrze ukryte. Lecz… o zgrozo! kieszeń pusta. Chil błyskawicznie przypomniał sobie kryjówkę dolarów, których i pod poduszką nie znalazł. Policja będzie miała trudny orzech do zgryzienia, w odszukaniu zaginionych dolarów.

W.


Za pożyczenie 500 zł. na spłatę miesięczną dam na rok pianino. Wiad w Adm.

Głos Lubelski z 24 XI 1925 r. (Nr 323)

i-hate-facebook1

Post Navigation