Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the day “Listopad 27, 2014”

Wodociąg.

Przypominamy, że dzisiaj w nocy wodociąg nie będzie czynny. Należy sobie utoczyć wody z początkiem nocy.

„Kurjer” z 27 XI 1908 r. (Nr 273)

i-hate-facebook1

Fala siarczystych mrozów paraliżuje miasto!

Mrozy. Od tygodnia trwają mrozy, które nad ranem dochodzą do piętnastu stopni. Rzeka Bystrzyca do połowy jest pokryta powłoką lodową. Rozpoczęcie się tak silnych mrozów już w listopadzie napełnia trwogą ludność miasta, co to będzie w zimie tembardziej, że miasto nie posiada dostatecznych zapasów, ani węgla, ani też nawet drzewa. Tymczasem dowiadujemy się, że z powodów braku środków żywności kopalnie węgla w Zagłębiu Dąbrowieckiem staną. Do czego taka gospodarka nas doprowadzi.

Głos Lubelski z 27 XI 1918 r. (Nr 326)

i-hate-facebook1

Pierwszy dzień prawdziwej zimy w Lublinie!

Dzień wczorajszy wart jest poniekąd honorowego miejsca w kronice dziennikarskiej, był to bowiem pierwszy dzień rzeczywistej zimy tegorocznej.

Przez część nocy, cały ranek i prawie do zmroku hulał sobie biały tuman śnieżny, bezczelnie wciskając się wszędzie, gdzie tylko wcisnąć się można było. Obfitość białych kryształków była nadzwyczajna, zima przyszła w spaniałej aureoli królewskiego majestatu i pokryła grubym całunem całą ziemię. Skandaliczne, pełne wybojów, trotoary, dziury i zaśmiecone trawniki, ukryły się pod warstwą śniegową.

Cieszcie się ojcowie miasta! Nikt wam nie będzie robił uwag, nikt nie będzie na was narzekał, abyście obudzili się ze śpiączki i pomyśleli o potrzebach miasta. Śnieg puszysty wyręczył was i ukrył dyskretnie „porządki” lubelskie.

Z drugiej strony przynosi ten pierwszy dzień zimowy wiele trwogi w serca społeczeństwa, szczególniej uboższej jego części. Albowiem zima ma tą własność, że domaga się cieplejszego okrycia. A czy wszyscy mogą sobie pozwolić na zakup cieplejszego ubrania, kiedy drożyzna dosięga coraz bardziej niebywałego wzrostu? kiedy życie staje się wegetacją i „pensyjki” starcza ledwie na kawałek codziennego chleba.

O, ulituj się piękna zimo i nie bądź okrutną dla tych, którzy nie mają dostojnych szat, aby należycie cię przyjąć w swoje progi.

Głos Lubelski z 27 XI 1922 r. (Nr 326)

i-hate-facebook1

Wszystko zostało zawarte w podpisie…

Stworzono w aplikacji Bitstrips.

Stworzono w aplikacji Bitstrips.

i-hate-facebook1

Ukradzione z Facebooka, ale to zdjęcie MUSIAŁO się tu znaleźć!

Z Facebooka, od Siostry :)

Z Facebooka, od Siostry 🙂

i-hate-facebook1

Gdzie – do licha – jest słonina?!

Wielki Kino – Teatr

„COLOSSEUM”

ulica Szpitalna.

Od soboty 27 listopada do piątku 3 grudnia r. b., udało nam się kolosalnym nakładem kosztów uzyskać obraz

osnuty na tle walk z bolszewią o Niepodległość

DLA CIEBIE POLSKO

wielka epopea narodowa w 7 aktach; w wykonaniu brało udział wojsko (piechota, artyleria, konnica) bolszewicy i lud.

GŁÓWNE SCENY: Wróg w granicach Polski. Na gruzach trzech tyranji. Kaci wykonywują rozkaz, pozycje bolszewickie, prowokatorzy. Bitwa pod Zamościem. Śmierć dowódcy. Miłość Franka i Hanki, pod gradem kul, wejście wojsk Polskich do Wilna. Miłe spotkanie w Wilnie. Franek przyrzeka Hance, że ją poślubi po uwolnieniu Ojczyzny od najazdu.

⇒Uwaga: Dyrekcja przyjmuje zamówienia na seansy dla szkół.⇐

W celu uniknięcia natłoku uprasza się o przybycie na pierwsze seansy.===
=========== Pomimo wielkich kosztów ceny miejsc n i e  p o d w y ż s z o n e.
Początek we dnie powszednie o godz. 5-ej,
w SOBOTĘ, NIEDZIELE i ŚWIĘTA o godz. 2-ej po południu.
Ilustracya muzyczna orkiestry symfonicznej 8 p. p. Leg. składająca się
z 25 osób pod kierunkiem kapelmistrza  J u l j u s z a  S z r e y e r a.

ΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞ

Brak wędlin i słoniny.

Otrzymaliśmy następujący artykuł:

Ciekawe stosunki zapanowały na rynku masarskim w Lublinie od czasu, gdy zwalczana tak zajadle przez zjednoczone socjal paskarstwo lubelskie z różnymi Dymidasami na czele – miejska fabryka masarska, która normowała ceny i choć w części zaspakajała potrzeby miejscowej ludności – musiała zostać przez Zarząd miasta zlikwidowaną.

Pozbywszy się niebezpiecznego w swoim mniemaniu, konkurenta, który znał ceny i stosunki rynkowe i mógł je zawsze w odpowiednim momencie ujawnić – rzeźnicy lubelscy w znacznej większości już bez żadnych skrupułów pozamykali obecnie swoje sklepy, nierównie bowiem lepiej im się opłaca paskowanie żywemi sztukami, albo bicie wieprzy po komórkach i wysyłanie słoniny na kresy, gdzie produkty żywnościowe dochodzą do cen niesłychanych, albo do Besarabji, skąd przybyli do nas specjalni agenci w tym celu. Nawet wielu żydów rzeźników pozamykało jatki i zajęło się handlem słoniną, czego im widocznie już nie bronią przepisy wyznaniowe.

Brak okrasy, słoniny, smalcu, nie mówiąc już o wędlinach – przy prawie zupełnym braku nabiału na rynku i w sklepach spożywczych – pozbawia szerokie masy najelementarniejszych środków odżywczych, a wiadomo, że głód jest złym doradcą.

Czas byłby największy, aby nasze władze miejskie i policyjne wejrzały w tą sprawę i położyły kres karygodnemu paskarstwu i zupełnemu lekceważeniu przez wzbogaconych rzeźników najkonieczniejszych potrzeb miasta.

T.


Wymowa cyfr. W jednej tylko rzeźni na Bronowicach w przeciągu czasu od dnia 8 listopada do 23 wedle urzędowego wykazu zabito 770 wieprzy, w sklepach i jatkach, jednakże słoniny, smalcu i wędlin prócz odrobiny marnych kiełbasek – ani śladu. Czy istotnie władze nasze są bezsilne wobec „panów” rzeźników lubelskich i nie są w możności ukrócić szmugla?


Ślizgawica na ulicach. Zwracamy uwagę odnośnych władz na gołoledź, która oszkliła nasze bruki i chodniki – niewysypane piaskiem mogą stać się przyczyną niejednego nieszczęścia.

ΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞ

Na czasie!

Niezawodny środek przeciwko duszności, kaszlom, kokluszom, katarom i zapaleniom oskrzeli – – –

„GRANULKI RUSSYANA”

(Granules sulphuris aursti benzoinatl)

Wyrobu labor. farmac. „Ap. KOWALSKI” W Warszawie, Miodowa 1

Sprzedaż w aptekach i składach aptecznych. – – – – – – – – – – – – – – – – –

– – – – – – – – – – – – – – – – Sposób użycia dołączony do każdego pudełka.

ΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞΞ

K o ł d r y   watowe piękne. Magazyn A. Rakowskiego.


Z a g i n ą ł   pies mięszany foksterjer wyżeł duży graniasty, proszę o zawiadomienie właściciela Józef Wilkołaski Lublin Wieniawska 4.

Głos Lubelski z 27 XI 1920 r. (Nr 319)

i-hate-facebook1

Post Navigation