Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Za kraty, trafił… za kraty

= Wartoby powtórzyć ( w) Rokrocznie niemal władze policyjne w porozumieniu z komendą straży ogniowej wydają zarządzenia przeciwpożarowe, wzbraniające w pierwszym rzędzie ukrywania i gromadzenia materjałów łatwopalnych na strychach domów, klatkach schodowych i t. p. miejscach. W tym „sezonie zimowym” jednak zarządzenie to, ze względów zresztą zupełnie zrozumiałych nie zostało powtórzone, a liczni właściciele szczupłych mieszkań, zwłaszcza w dzielnicy starego miasta, w przeświadczeniu, ze stare rozporządzenie jest już nieobowiązujące, najspokojniej utrzymują na strychach i poddaszach materjały łatwopalne, co bynajmniej zdaje się nie przyczyni się do polepszenia stanu bezpieczeństwa ogniowego. Należałoby więc czemprędzej powtórzyć to zarządzenie wraz z ewentualnemi lustracjami domów w starej dzielnicy miasta.


=Zatarasowane przystanki. (e) T-wo przedsiębiorców, urządzających w Lublinie komunikację autobusową rozmieściło w poszczególnych punktach ulic tabliczki z napisami „Przystanek autobusowy”. Tam też winny zatrzymywać się autobusy. Dzieje się jednak inaczej: zamiast autobusów przy chodnikach zatrzymują się dorożki i pojazdy, wystając tam nieraz godzinami (jak np. koło Sądu Okręgowego), autobus zaś zmuszony jest stawać na środku ulicy, tamując ruch uliczny kołowy, oraz zmuszając pasażerów do przeciskania się między autobusem i zaprzęgami. O wypadek w takich okolicznościach nie trudno, to też należałoby tą sprawę definitywnie uregulować: albo niech w miejscach dzisiejszych przystanków zatrzymują się autobusy, albo też dorożki i inne zaprzęgi. Aut – ant… zdaniem naszem jednak policjanci winni zabraniać zatrzymywania się zaprzęgom w miejscach przystanków autobusowych. Tabliczka z napisem jest dostatecznem ku temu ostrzeżeniem.

1

= Chodziło o postój furmanek – nie o przenośne „jadłodajnie”. (a) Wyrażaliśmy już kilkakrotnie myśl, by celem odciążenia targu, a głównie w celu zapewnienia konsumentom możności kupna artykułów spozywczych bezpośrednio u producentów wiejskich a uniemożliwienia pośrednictwa przekupniom, udzielić zezwolenia właścicielowi obszernego podwórza przy ul S-to Duskiej Nr 10 na urządzenie tam postoju furmanek włościańskich. Tymczasem dzieje się coś wręcz odwrotnego: miast furmanek zajmują place stragany z kiełbasą, samowarem i śledziami (smażonemi!), unikając w ten sposób całkowicie oka policji, a zyskując możność na wielka skalę bezprawnego wyszynku alkoholu, uprawiania gry w karty, oraz dając możność bezkarnego wykonywania swego „zawodu” targowym złodziejaszkom. Należałoby bezwłocznie te skrzętne i pośpieszne przenosiny z targu na plac prywatny ukrócić. Na placu tym mieć może miejsce tylko postój furmanek włościańskich. Podobnie dzieje się również przy ul. Szewckiej, gdzie straganiarze, nie bacząc na łokciowej grubości warstwę błota, poczynają już ustawiać swoje stragany z kiełbasą, samowarem i śledziami, a nieoficjalnie z czymś więcej jeszcze.


= Złe i dobre skutki. (a) Tegoroczna bezśnieżna, i o niespotykanej temperaturze zima ma swoje, jak każda rzecz na świecie, złe i dobre strony. Tych pierwszych zdaje się jest więcej. Anormalna temperatura wpłynąć może nader szkodliwie na zasiewy ozime, zaś dziś już dzięki fatalnym drogom uniemożliwiony został normalny ruch młócenia zboża na wsi i dostawy artykułów do miasta. W ślad za tym postępuje drożyzna zboża, a za tą podwyżka cen innych artykułów. Ujemnych stron ciepłej zimy tegorocznej dopatrzećby się można więcej jeszcze – wystarczy jednak stwierdzić, że zarówno na bliższą jak i na dalszą przyszłość naszych stosunków gospodarczych wpłynie stan taki niekorzystnie. Dobrą stroną tegorocznej zimowej temperatury jest to, że szerokie warstwy mieszkańców mniej cierpią chłód i mniej wydatkują na węgiel. Kto wie jednak czy i to nie odbije się ujemnie na naszej produkcji węgla, a przedewszystkiem na zdrowotności ogółu miejskiego. Z korzyści oczywistych, płynących z zupełnego braku mrozów zanotować należy możność kontynuowania prac przy rozpoczętych jesienią budowlach. Korzystają z tego np. domki oficerskie i „pokrywają” się dachem. Gdzieś w początku maja b. r. zostaną już prawdopodobnie zamieszkane. Reasumując – powiedzieć trzeba, że korzyści z wysokiej temperatury tegorocznej zimy sa nikłe, bardzo nikłe.


Kraciaste palto. Wczoraj, około godziny 8-mej wieczorem krawiec warszawski Acikiewicz kroczył, trochę podchmielony Krakowskiem Przedmieściem. Miejscowa gawiedź podpatrzywszy słaba stronę gościa i jaskrawo reklamowo – kraciaste palto krawca poczęła go molestować, gwiżdżąc piszcząc i poszturchując. Kraciarz się bronił a gawiedź atakowała. Wdał się w ten spór posterunkowy i odosobnił właściciela kraciastego palta w komisarjacie policyjnym.

Głos Lubelski z 14 I 1925 r. (Nr 14)

i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: