Krym I Nał

On to... Jan Niecisław Baudouin de Courtenay (1845-1929), jeden z najwybitniejszych polskich językoznawców, miał powiedzieć, że uczony dążyć powinien tylko do prawdy, bez względu na to, czy wyniki tego dążenia będą przyjemne, czy też nieprzyjemne. Daleko mi wprawdzie do miana uczonego, ale w dążeniu do prawdy nie ustaję. A prawda na dzisiaj jest taka, że … Czytaj dalej Krym I Nał

Z dziejów lodu lubelskiego

Sto lat temu w Lublinie była zima. Przed jednym z domów przy ulicy Zamojskiej, na odcinku między ulicą Przemysłową a Bernardyńską, na chodniku pojawił się lód. Odcinek, między P... a B... jest dość spory, trudno więc stwierdzić, o który konkretnie dom chodzi. Z doświadczenia wiem, że po stu latach nic się w tej kwestii nie zmieniło i … Czytaj dalej Z dziejów lodu lubelskiego

Im bardziej pada śnieg… im bardziej prószy śnieg…tym bardziej sypie śnieg…

Sto lat temu w Lublinie, dokładnie 18 października 1916 r. spadł w Lublinie pierwszy śnieg, a było to przed godzina czwartą po południu. O całej sprawie informowała "Ziemia Lubelska" z 19 października. Dziś, po stu latach, wracamy do tamtych pamiętnych wydarzeń... Akurat była środa, gdy nad dachami i brukami lubelskich ulic pojawiła się chmura. z której pofrunęły … Czytaj dalej Im bardziej pada śnieg… im bardziej prószy śnieg…tym bardziej sypie śnieg…

Autobus z Radzynia jednak nie przyszedł…

Zazgrzytało, zaświstało (choć mógłbym przysiąc, że i załomotało), po czym zapadła cisza. Nareszcie – pomyślałem z ulgą i spojrzałem na tarczę chronometru ­– i to by było na tyle, jeżeli chodzi o dobre wiadomości… chronometr znowu pokazywał rok 1936. Miałem nadzieję, że ten dzien, 8 lutego, przyjdzie mi spędzić w innym roku. A tu tylko … Czytaj dalej Autobus z Radzynia jednak nie przyszedł…