Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Chłopiec przyzwoity i inteligentna starsza panienka: nie pojedynkują się na pogrzebacze, ni widelca w skroń nie wrażąją…

1

Doczekał się pociechy. (d) Dawid Satanowicz zamieszkały przy ulicy Grodzkiej 16 zdawna już ubolewał nad przyszłym losem dorodnego synalka, obecnie 20-letniego Borucha, bowiem młodzian miast, jak to zwykle u żydów bywa, dopomagać ojcu w handlu, rozpróżniaczył się i trwonił zapracowaną przez ojca gotówkę. Kiedy wreszcie zrozpaczony ojciec odmawiać począł codziennych datków, syn wziął się na sposób i bez skrupułów w tych dniach okradł ojca z biżuterji i gotówki. Przywiedziony tem do największej rozpaczy ojciec uznał za stosowne oddać syna pod opiekę policji, która całą sprawę skierowała do Sądu Pokoju II Okręgu. Zapewne lekkomyślnego młodzieńca nie minie kara, która naprowadzi go prawdopodobnie na właściwą drogę. Niema zatem tego złego coby na dobre nie wyszło.


Włamywacze nie śpią. (d) Grasujący od dłuższego czasu na terenie naszego miasta włamywacze po krótkiej przerwie świątecznej wznowili swą działalność włamaniem dokonanym w nocy z dnia 2 na 3 b. m. do sklepu przy ulicy Pijarskiej 2. Za pomocą zepsucia kłódki i wykręcenia sztaby dostali się oni do wnętrza sklepu, skąd skradli większą ilość obuwia i 52 złote gotówką. Poszkodowany Icek Herma Bronberg, zamieszkały przy ulicy Krawieckiej 2, oblicza straty na ogólną sumę 2720 złotych. Zawiadomiona o śmiałym tym włamaniu policja wszczęła energiczne dochodzenie.


Widelec narzędziem zemsty. (d) W dniu onegdajszym, przy ulicy Plac Bychawski Nr 3 wydarzył się dość oryginalny wypadek bójki pomiędzy Józefem Ciechanem, a Amelją Koneczną. Ciechan nie mogąc poradzić krewkiej kobiecie, użył za narzędzie broni widelca, którym zranił ją dotkliwie w skroń. Wezwane do wypadku Pogotowie Ratunkowe, po udzieleniu poszkodowanej pierwszej pomocy lekarskiej i założeniu opatrunku pozostawiło ją na kuracji pod opieką domowników.

2

Ukarany „czarnoksiężnik”. (d) Bieniek Franciszek „czarnoksiężnik” z ul. 3-go Maja, zajmujący się „zamawianiem” chorób, leczeniem ziołami i znachorstwem, czerpiąc wiedzę swą z „ksiąg czarnoksięskich” pełnych bzdurstw i najrozmaitszych niedorzeczności, pochodzących jeszcze z czasów czarowników i czarownic palonych na stosach – jak to już podawaliśmy – pociągnięty został do odpowiedzialności administracyjno-karnej i, jak się dowiadujemy, ukarany został grzywną w wysokości 50 złotych. Na początek kara jest jeszcze niezbyt dotkliwa, zapewne jednak spowoduje u Bieńka pewne postanowienia wyrzeczenia się raz na zawsze czarnoksięstwa i zajęcia się jakimś innym uczciwym „fachem”. Księgi z zakresu „białej i czarnej magji” zostały skonfiskowane.


Energiczna córka. (d) Nie lada kłopot miała Feliksa Osnowska, zam. przy ulicy Namiestnikowskiej 48 ze swą córką Marją Saszyńską której energja nie mając widać ujścia, wyładowała się w dniu onegdajszym na niej samej, bowiem córuś w przystępie miłości dotkliwie ją pobiła. Policja, która została zawiadomiona o tym niekulturalnym wybryku „córeczki”, sporządziła odpowiedni protokuł.


„Pojedynek” na pogrzebacze. (d) Zaiste pomysły ludzkie są niewyczerpane. Dowodem tego jest choćby oryginalny „pojedynek” na pogrzebacze, jaki miał miejsce w dniu onegdajszym pomiędzy Anną Martyniak, zamieszkałą przy ulicy Plac Bychawski Nr 5, a Franciszkiem Karwowowskim, zamieszkałym przy ulicy Króla Leszczyńskiego Nr 29. Mistrzynią we władaniu tego rodzaju bronią okazała się oczywiście Martyniak, która zadała dość ciężką ranę w głowę Karwowskiemu. Ponieważ jednak „pojedynki” tego rodzaju są ustawowo wzbronione, została ona pociągniętą do odpowiedzialności karnej przez miejscową policję.

3

C h ł o p i e c   przyzwoity, uczciwy, wyżej 16 lat potrzebny do posług biurowych. Zgłaszać się ze świadectwami o g. 11 – 1 w Administracji „Głosu”.


P o t r z e b n a   jest inteligentna starsza panienka do sklepu na stałe. Wiadomość: Skład Instrumentów Muzycznych A. Wolny Początkowska Nr. 2.


P o k ó j   przy rodzinie dla dwóch inteligentnych. Grodzka 28 m. 8 I piętro, w podwórzu, lewa oficyna.


S t a n c j a   dla ucznia, lub spokojnego mężczyzny. Namiestnikowska 13 m. 1.

4Głos Lubelski z 6 I 1925 r. (Nr 6)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: