Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Magistrat – za drogo. Wciąż kradną. Dyskretny powrót bielizny.

2

Magistrat czyści kominy

i bierze za to dwa razy drożej, niż robiliby

wykwalifikowani rzemieślnicy

 

LUBLIN 29.1. W środę odbędzie się w Starostwie Grodzkim konferencja w sprawie wycieru kominów w Lublinie, mająca na celu rewizję opłat kominiarskich.

Koncesję na proceder kominiarski w Lublinie ma Zarząd Miasta i wykonuje ją ku ogólnemu niezadowoleniu zainteresowanych.

Taryfa pobierana przez miasto za wycier kominów jest tak wysoka i droga, że organizacje właścicieli nieruchomości domagają się, aby koncesja ta została oddana w ręce prywatne. Wystarczy powiedzieć, że prywatni majstrowie kominiarscy, fachowi rzemieślnicy cechowi, chcą się podjąć wycieru za cenę od 43 do 50 proc. niższą.

W tym stanie rzeczy pobieranie nadmiernych opłat przez magistrat jest właściwie jeszcze jednym, zamaskowanym podatkiem miejskim, obciążającym płatników. Zaradzićby można temu tylko w ten sposób, aby na przyszłość wycier kominów w Lublinie oddawany był w drodze przetargu oferentowi, który złoży najniższą co do cen ofertę. Do przetargu należałoby oczywiście dopuszczać wyłącznie fachowców, dających pełne gwarancje znajomości kominiarskiego rzemiosła, mogących się wylegitymować np. dyplomem mistrzowskim. Nie wątpimy, że przy tym systemie haracz płacony przez ludność miasta za wycier kominów zmniejszyłby się o połowę, a prace kominiarskie byłyby wykonywane jeśli nie lepiej, to z pewnością nie gorzej.

Mamy nadzieję, że Starostwo Grodzkie, które wykazało dużo stanowczości w akcji obniżenia cen, pójdzie i obecnie po linji ukrócenia apetytów magistratu i zlikwiduje ten szkodliwy przywilej pobierania tak nadmiernych cen za czyszczenie kominów.


1

Buchalter zabrał księgi banku. Do policji zgłosił się Bencjan Fran zam. ul. Staszica 7 i złozył zameldowanie, że Josef Goldryng zam. przy ul. S to Duskiej  22 przywłaszczył sobie księgi buchalteryjne b. Banku Spółdzielczego ul. S to Duska 22, wartości około 200 złotych.


Pod kołami samochodu. Na ul. 1 Maja samochód osobowy prowadzony przez szofera Winnickiego najechał na 40 letnią Helenę Jankowską, zam. 1-go Maja 39. Nieszczęśliwa doznała ciężkich obrażeń ciała i w stanie b. groźnym przewieziona została do szpitala.


Wypadek na ślizgawce. W czasie ślizgania się po lodzie przy ul. Siennej upadł i uległ złamaniu prawej nogi 13 letni Abram Tenenbaum zam. przy ul. Ruskiej 4. Nieszczęśliwemu pomocy udzieliło pogotowie ratunkowe, przewożąc go następnie do szpitala.


Codzienne kradzieże. Antoniemu Mazurkowi ul. Podlaska 18, skradziono z niezamkniętej komórki świnię wartości około 20 złotych.

– Janinie Surackiej, zam. przy ul. Junoszy 3, skradziono ze strychu bieliznę wartości około 30 zł.

– Antoninie Prus zam. przy ul. Wapiennej 7, na Bronowicach skradziono w nocy z kurnika 6 kur i 1 koguta wartości 14 zł.

Głos Lubelski z 30 I 1935 r. (Nr 30)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: