Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Autobus z Radzynia jednak nie przyszedł…

Zazgrzytało, zaświstało (choć mógłbym przysiąc, że i załomotało), po czym zapadła cisza. Nareszcie – pomyślałem z ulgą i spojrzałem na tarczę chronometru ­– i to by było na tyle, jeżeli chodzi o dobre wiadomości… chronometr znowu pokazywał rok 1936. Miałem nadzieję, że ten dzien, 8 lutego, przyjdzie mi spędzić w innym roku. A tu tylko trzydziesty szósty i trzydziesty szósty! No cóż, los znów zadecydował inaczej. Jakby już nie wystarczyło nieszczęście o nazwie Lublin. Wyjątkowo pechowe, by nie rzec przeklęte. Zarzuciłem na plecy cieplutki paletocik, wzułem buty, czapkę na głowę i rękawice… na ręce i ruszyłem na miasto.

SM0_1-G-3845Zima na Placu Litewskim

Ale tu śniegu!

1

Śniegi jakie padają od paru dni w lubelskiem, nie są bynajmniej takie małe jakby się zdawało ludziom w mieście, gdzie śnieg topniał przez szereg dni i utrzymuje się dopiero od wczoraj. Czyli, że co? Że gdzieś jest gorzej niż w Lublinie? Na prowincji śniegi są duże, a zaspy potworzyły się na drogach tak wielkie, że spowodowały poważne utrudnienia w komunikacji. Znów zima zaskoczyła drogowców? Najwyraźniej tradycje w zaskakiwaniu liczą już sobie co najmniej 80 lat. Nieźle. Jeśli chodzi o komunikację samochodową, to Lublin jest w tej chwili niemal odcięty od świata. Jeśli jeszcze trochę busiarze posabotują Polskiego Busa, to tak się właśnie skończy… Funkcjonują tylko dwie linje: na Kurów-Warszawa i na Puławy-Kazimierz-Opole. Reszta linji została unieruchomiona od czwartku. Rzeczywiście, dała się zima ludziom we znaki, a teraz to wystarczy, że lada śnieżek poprószy i już klęska narodowa. Na pewno o wielkim szczęściu mogli mówić podróżni wybierający się do Radzynia – dziś rano odszedł jeszcze autobus do Radzynia, ale już wracający do Lublina mieli olbrzymiego pecha: autobus z Radzynia jednak już nie przyszedł… Ale kto by tam chciał w taką pogodę jechać do Radzynia: to nie mój problem, ja tylko do Lubartowa chcę skoczyć na chwil kilka. Lecz cóż to?! Dokumentnie zasypane! „Natomiast na linji lubartowskiej na dziesiątym kilometrze od Lublina, ugrzązł wczoraj autobus, który nie może przedostać się ani w jednym ani w drugim kierunku. Dobrze przynajmniej, że w ogóle można te kilometry jakoś przebrnąć, dzięki czemu przynajmniej pasażerowie dotarli do Lublina na piechotę. Ale autobus pozostał w polu. Zatem nici z podróży do Lubartowa.

SM0_1-U-3461-1Mimo trudnych warunków pogodowych, podjęto próbę przywrócenia normalnej komunikacji samochodowej: Na niektórych linjach autobusowych próbują obecnie rozkopywać zaspy, tak że niedługo podjęte będą próby uruchomienia tych linji. Nieustannie padający śnieg i wiejący wiatr czynił te wysiłki daremnymi: ponieważ jednak śniegi padają z małemi przerwami dalej, a wiatr zdmuchuje śnieg z miejsc odsłoniętych – nie wiadomo czy rozkopywanie miejsc da rezultaty. I dlatego też trzeba się (…) liczyć z kilkudniową przerwą w ruchu autobusowym.

Pomyślałem, że nic tu po mnie – rzeczywiście rok 1936 nie był najlepszym pomysłem. Spróbujmy zatem szczęścia w innym czasie… wróciłem do Wehikułu: szast, prast, świst, zgrzyt… rok 1916!

1Śnieg się jeszcze dobrze nie roztopił na mym szykownym paletociku, a już ponownie wychodziłem na miasto. – Co za smród! – ledwie zdążyłem pomyśleć i już leżałem na plecach w stercie pośniegowego błota. A niech mnie, co tym razem?!

Z miasta. (j) Na ulicach naszego miasta leżą po bokach kupy śniegu i błota, które zwolna topniejąc, wydzielają niemiły zapach i zarażają powietrze. Zacząłem się zastanawiać, gdzie są służbypo prostu, nie mogłem wyjść ze zdumienia, kto za to wszystko odpowiada? Zgadzam się z tym, że „należy je jak najrychlej usunąć i wywieźć za miasto”.

SM0_1-U-3467Za dużo, jak na jeden dzień, tych wszystkich podróży temporalnych. Czas zbierać manatki i wracać do 2016.

Wiiizg, śliiizg, stuku, puku… ­– Ok, wychodzę na miasto – wyszedłem – O Borze! (to taki las…)

 

Głos Lubelski z 8.II.1936 r. (Nr 36) i Ziemia Lubelska z 8.II.1916 r. (Nr 59)

Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej i Narodowego Archiwum Cyfrowego
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!
Copyright© Gabinet Osobliwości

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: