Autobus z Radzynia jednak nie przyszedł…

Zazgrzytało, zaświstało (choć mógłbym przysiąc, że i załomotało), po czym zapadła cisza. Nareszcie – pomyślałem z ulgą i spojrzałem na tarczę chronometru ­– i to by było na tyle, jeżeli chodzi o dobre wiadomości… chronometr znowu pokazywał rok 1936. Miałem nadzieję, że ten dzien, 8 lutego, przyjdzie mi spędzić w innym roku. A tu tylko … Czytaj dalej Autobus z Radzynia jednak nie przyszedł…

Tylko ludzi żal…

Tragiczna śmierć posła Nakoniecznego. Wieść o strasznym wypadku obiegła nasze miasto lotem błyskawicy, budząc wśród przyjaciół politycznych i osobistych ś. p. zmarłego wrażenie gromu, który spadł z nieba jasnego. Od piątku do niedzieli rano bawił ś. p. Nakonieczny w Lublinie, zdrów, jak zawsze wesół, pełen zapału do nowej pracy, która się przed nim po powrocie … Czytaj dalej Tylko ludzi żal…