O Wrotach, acz niekoniecznie Baldura…

  Estetycznie i praktyczniej... (e) Niedawno ukończono prace przy wstawianiu nowych wrót miejscowych do muzeum. Pomysł zamiany wrót poprzednich staroświeckich, ciężkich, drewnianych na obecne żelazne "ażurowe" okazał się wielce praktycznym, nadając przytym bardziej estetyczny wygląd zewnętrzny posesji muzealnej. Posesja zyskała dzięki nowym wrotom wygląd bardziej nowoczesny, a przezierająca przez kraty zieleń gazonu i klombów, oraz … Czytaj dalej O Wrotach, acz niekoniecznie Baldura…

Głośny okrzyk bólu…

  http://www.youtube.com/watch?v=JxcFtG-Oc-M  Dzieci spowodowały wypadek 55-letnia kobieta łamie sobie rękę Dnia wczorajszego ze szkoły przy ulicy Dolnej P. Marji wybiegła w godzinach południowych gromada młodych chłopców, biegli oni krzycząc i popychając się wzajemnie. Nagle rozległ się w tym tłumie głośny krzyk bólu. Okazało się, że chodnikiem przechodziła obok szkoły niosąc dwa wiadra wody 55-cioletnia Anastazja … Czytaj dalej Głośny okrzyk bólu…

DLA WAS CIASTA, LUDZIE Z MIASTA! Biskokt biały i żołty

Sto dwanaście. Biskokt biały. W Eźmiy Jaięcznych białków świeżych pietnaście, ubiy pręciem w garncu bardzo dobrze, Mąki piękney Pszenney uncyą iednę, Cukru tłuczonego sianego uncyi dwie, ubiy to dobrze społem, wley w formę blaszaną, albo z papieru zrobioną, wsadź do pieca, a gdy sie upiecze, pokray grzanki cienko, a znowu do wolnego pieca wsadź, a … Czytaj dalej DLA WAS CIASTA, LUDZIE Z MIASTA! Biskokt biały i żołty

I na co się tak gapisz, człowiecze?!

(r) Bezmyślne gapiostwo. W dniu wczorajszym przed południem na rogu Krakowskiego Przedmieścia i ul. S-to Duskiej, jakiś żyd upadłszy na chodnik, dostał konwulsyi. Natychmiast otoczył go tłum gapiów, którzy przypatrywali się nieszczęśliwemu, leżącemu w błocie. Pytamy co w tym może być tak ciekawego i godnego widzenia i dlaczego policya nie rozpędza podobnych spektatorów, którzy tylko … Czytaj dalej I na co się tak gapisz, człowiecze?!

Leżeć: to nie zawsze znaczy to samo…

(r) Ulica Przemysłowa, która nie jest wprawdzie przyłączoną do miasta, znajduje się jednak prawie w śródmieściu, powinna więc wyglądać troszeczkę inaczej. Ciągle słychać skargi i narzekania mieszkańców, tej ulicy na nieporządki, którym niema kto zaradzić. Chodniki przedstawiają przedziwną rozmaitość pułapek czyhających na każdym kroku na biednego przechodnia. Śnieg, gdy raz upadnie, leży dotąd, dopóki go … Czytaj dalej Leżeć: to nie zawsze znaczy to samo…

„Wielki Lublin”. Projekty co do poszczególnych dzielnic. CZĘŚĆ I

S t a r e   M i a s t o.   Nowowznoszone budowle w tej dzielnicy winny być dosotosowane do ogólnego tła pod względem wysokości, rozmieszczenia i stylu (urządzenie wewnętrzne może być jaknajbardziej nowoczesne). Pamiątki kulturalne, historyczne, architektoniczne winny być otoczone należytą opieką i wyłączone z użytkowania prywatnego. Pozatem większych zmian, poza urządzeniami sanitarnemi, … Czytaj dalej „Wielki Lublin”. Projekty co do poszczególnych dzielnic. CZĘŚĆ I

Propozycje dla rządu, samorządu i nierządu

Dwa ołówki, 7 stalówek i arkusz bibuły na kwartał. (a) Urzędnicy państw. urzędów administracyjnych na pierwszy kwartał b. r. otrzymali do użytku biurowego po: 2 ołówki, 7 stalówek i 1 arkusz bibuły. Oszczędniejsi twierdzą, iż jest to ilość na potrzeby biurowe zupełnie wystarczająca. Są jednakże i malkontenci uważający się i w tym wypadku za pokrzywdzonych. … Czytaj dalej Propozycje dla rządu, samorządu i nierządu