Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Pijcie. Denaturat. Jednak. Nie jest. Dobrym pomysłem.

1

Zagubiona walizka. Dn. 12 b. m. szosą od Lublina do Warszawy przejeżdżał samochód, w którym siedziało parę osób. Podczas jazdy wypadła z niego walizka i rozbiła się, przyczem znajdujące się w niej rzeczy wypadły na ziemię. Poszkodowany może się zgłosić po swoją własność pod adresem: folwark Moszczanka (gub. lubelska). W-ny A. Miłkowski.


(Wert.) Otrucia spirytusem denaturowanym. W Parczewie zmarł niedawno wskutek otrucia się spirytusem denaturowanym niejaki Karpik. Obecnie podobny wypadek zdarzył się we wsi Jasionki na Podlasiu, gdzie niejaki Smoliński zachorował ciężko wskutek napicia się wódki, przyrządzonej z denaturatu. Lekarz nie robił nadziei uratowania mu życia, zdaje się jednak, że uda się go ocalić.


Z MIASTA.

Zarząd Czytelni Lubelskiej zawiadamia Szanownych Czytelników-abonentów, że Czytelnia chwilowo musi pozostać nieczynną z powodu zajęcia gmachu na szpital dla rannych. Pragnąć doprowadzić do porządku księgozbiór Czytelni lubelskiej prosimy o oddawanie książek do Biblioteki im. Łopacińskiego w godzinach między 10-tą a 12-tą zrana i między 4-tą a 6 tą po południu. Skoro tylko otwarcie Czytelni możebnym się stanie, zawiadomimy o tem natychmiast Szanownych Czytelników.

W imieniu Zarządu

F. Jaworowska


(r) Podwyższanie się temperatury. Od kilku już dni daje się odczuć podwyższenie temperatury. Termometr wskazywał wczoraj w godzinach rannych 4° powyżej zera. Wskutek kilkudniowego ciepła wszystek śnieg na ulicach stopniał, na wsi zaś, jak nam donoszą, na niektórych t. zw. „polskich drogach” trwa jeszcze doskonała sanna.


(r) Nasi dorożkarze. Dochodzą nas coraz częściej skargi na dorożkarzy lubelskich. Dzięki zwiększonemu ruchowi dorożkarskiemu wskutek przebywania władz wojskowych w mieście od chwili wybuchu wojny i zaprzestania kursowania samochodów, w nocy zwłaszcza, publiczność przyjeżdżająca jest zdana w zupełności na ich łaskę. Istnieją pewne uprzywilejowane ulice, na które żaden dorożkarz nie pojedzie. Inna rzecz, że na owych ulicach można się utopić lub w najlepszym razie koń połamie nogi i „drynda”rozleci się w kawałki. [Jest] tak, to prawda, więc nie sądzimy zbyt surowo wstrętu dorożkarzy do owych ulic. Niczem natomiast nie jest uzasadnione zapłacenia rubla za kurs ze stacyi do miasta, chociażby tylko na ulicę Zamojską. Wypadki takiego zdzierstwa są bardzo częste, wyzyskiwane są zwłaszcza przez dorożkarzy  osoby przyjezdne nie znające stosunków miejscowych. Wartoby nad dorożkarzami rozciągnąć baczniejszą kontrolę, która położyłaby kres nadużyciom.

Głos Lubelski z 16 II 1915 r. (Nr 47)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: