Dlaczego Marvas (ten z 8 grudnia) dziś jest już Mavasem?!

Głupi żart wieśniaka zaprowadził go na 6 miesięcy do więzienia Niezwykłe wydarzenie miało miejsce przed niedawnym czasem na nowobudującej się szosie Fajsławice - Trawniki. Oto przy wspomnianej szosie zamieszkiwał w drewnianej budce słomą krytej dozorca drogowy niejaki Jan Hawryło. W budce tej przechowywał narzędzia i sam spał. Pewnego dnia w godzinach popołudniowych drogą obok budki … Czytaj dalej Dlaczego Marvas (ten z 8 grudnia) dziś jest już Mavasem?!

O Vetterze, który młodzież kształcił, a nie rozpijał; o Perle… nic nie będzie, w zamian za to porawione ogłoszenie z dnia wczorajszego: tym razem Redakcja „Kurjera” nie zapomniała podać adresu firmy ogłaszającej się

100,000 na szkołę. W tych dniach p. Vetter opiekun Lub. Szkoły Handlowej męskiej, ofiarował ze swych funduszów 100,000 rubli na rzecz wymienionej szkoły. Tak znaczna zapomoga przyczyni się do ostatecznego utrwalenia bytu prywatnej szkoły polskiej w Lublinie. Kurjer z 13 XII 1908 r. (Nr 286) Ilustracje pochodzą z Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie Polub Gabinet … Czytaj dalej O Vetterze, który młodzież kształcił, a nie rozpijał; o Perle… nic nie będzie, w zamian za to porawione ogłoszenie z dnia wczorajszego: tym razem Redakcja „Kurjera” nie zapomniała podać adresu firmy ogłaszającej się

Psy wciąż gryzą bo hycel jest „niedysponowany”

Całkwita likwidacja groźnej szajki włamywaczy grasującej na terenie Lublina Herszt szajki - ostatnie włamanie - paserzy - policja na tropie szajki zbrodnicza trójka - pod kluczem Jak wiadomo od pewnego czasu na terenie Lublina poczęła grasować tajemnicza szajka włamywaczy, która w różnych odstępach czasu robiła "skoki" na magazyny i prywatne mieszkania zamożniejszych mieszkańców miasta. I … Czytaj dalej Psy wciąż gryzą bo hycel jest „niedysponowany”

O stuletnich tradycjach polskiego pogotowia

Śmierć z nędzy. W Warszawie na Lesznie, wczoraj po południu, upadł na chodnik w stanie zupełnego wycieńczenia tragarz 56-letni Jan Stanisławski. Wezwany lekarz Pogotowia obejrzawszy chorego, dał mu 3 bony na obiady i pozostawił go na miejscu. Stanisławski nie mogąc się ruszyć z miejsca, przeleżał na ulicy 3 godziny. Wówczas stróż domu zawiadomił posterunek policyjny, … Czytaj dalej O stuletnich tradycjach polskiego pogotowia

Licho lubelskie i aeroplan schwytany

Eustachy Orski Licho lubelskie. Jakiś bożek prześladowczy obrał sobie siedzibę w murach Lublina. Musiał to być brat mleczny  "Fauna" czyhającego w gęstwinie krzewów leśnych i "Wodnika" błądzącego po moczarach: tylko, że tamtych trzymały się figle i psoty, a ten wyraźnie  rozsiewał wszędzie wokoło "zło". I tak jak Boruta w zamku Łęczyckim zawziął się głównie na … Czytaj dalej Licho lubelskie i aeroplan schwytany

Ślizgawica znów nie zachwyca…

Pierwsze ofiary ślizgawicy Jeszcze się zima nie zaczęła na dobre, a już na ulicach Lublina, spotyka przechodniów szereg nieszczęść w postaci nieszczęśliwych wypadków spowodowanych niedbalstwem dozorców, którzy lekceważąc sobie przepisy - nie posypują chodników piaskiem przed domami. Poniżej podajemy nazwiska pierwszych ofiar tegorocznej zimy. Na ulicy Ruskiej poślizgnęła się i upadła, doznając złamania prawej ręki … Czytaj dalej Ślizgawica znów nie zachwyca…

O wyższości niemieckiej kultury nad buractwem polskim oraz porady z Kalisza dla Nowego Pana Prezydenta

Ofiara barbarzyństwa. "Warszawskaja Myśl." opisuje następujące zdarzenie we wsi Kilniki w pow. wierzbołowskim, w gub. suwalskiej: "Włościanie miejscowi - opowiada podporucznik M. - zaprowadzili mnie do chaty 56-letniego, Józefa Binderowicza. Gospodarz leżał na pryczy, ciało jego wstrząsały drgawki przedśmiertne. Córki jego w milczeniu poprowadziły mnie do nieszczęsnego i otworzyły palcami jego usta. Zajrzałem w jamę … Czytaj dalej O wyższości niemieckiej kultury nad buractwem polskim oraz porady z Kalisza dla Nowego Pana Prezydenta

W krainie ślepców, jednooki jednak do wojska…

Człowiek bez oka czyli lubartowianin, który nie chciał służyć w wojsku W Lubartowie, przy rodzicach zamieszkiwał niejaki Józef Turski, 21-letni młodzieniec. Pewnego pięknego dnia Turski otrzymał "zaproszenie" do stawienia się na wojskową komisję poborową. Od tego dnia młodzieniaszek ów chodził smutny i przygnębiony. Słowem przeraził się twardej służby żołnierskiej. Ze swych zmartwień zwierzył się swemu … Czytaj dalej W krainie ślepców, jednooki jednak do wojska…

Potwór straszny, niepohamowany w pędzie!

Ruch uliczny w Londynie. Ruch uliczny w Londynie, a specjalnie w kilku punktach węzłowych przewyższa jeszcze ruch Paryża. To też liczba wypadków jest zastraszająca. Według sprawozdania policji londyńskiej liczba ta zwiększa się z roku na rok, analogicznie ze zwiększeniem ruchu. W roku 1891 zginęło na ulicach Londynu 147 osób, a 9 000 zostało poranionych, w … Czytaj dalej Potwór straszny, niepohamowany w pędzie!