(r) Czy aeroplanem? Przy spadającym z dachu śniegu, gdy na wszystkich ulicach nieomal co kilka kroków ustawione są na chodnikach prowizoryczne zagrody, aby ominąć dane miejsce, przechodnie muszą iść brzegami ulic. W czasie ślizgawicy brzegi te, najczęściej pochyłe, są niemożliwe do przejścia, a więc możeby dla wygody publiczności miejsca podobne posypywać piaskiem, jak to się … Czytaj dalej Jest nas coraz mniej i mamy problem z telefonami: MY WIEMY DLACZEGO!
Tag: Głos Lubelski
Za kraty, trafił… za kraty
= Wartoby powtórzyć ( w) Rokrocznie niemal władze policyjne w porozumieniu z komendą straży ogniowej wydają zarządzenia przeciwpożarowe, wzbraniające w pierwszym rzędzie ukrywania i gromadzenia materjałów łatwopalnych na strychach domów, klatkach schodowych i t. p. miejscach. W tym "sezonie zimowym" jednak zarządzenie to, ze względów zresztą zupełnie zrozumiałych nie zostało powtórzone, a liczni właściciele szczupłych … Czytaj dalej Za kraty, trafił… za kraty
Dlaczego w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu? Bo koń spod Ostrołęki do ryżu nie nawykł…
(r) O wygodę publiczności. Dochodzą nas zewsząd skargi na nieporządek panujący w Magistracie przy wykupywaniu patentów. Setki ludzi czeka swej kolei, stojąc całemi godzinami po to, by często odejść z niczem, gdy upłyną oznaczone godziny. Jest to rzeczywiście położenie dość trudne, gdyż niewykupienie patentu przed oznaczonym terminem grozi karą. Wskazanem byłoby bardzo, aby jakos temu … Czytaj dalej Dlaczego w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu? Bo koń spod Ostrołęki do ryżu nie nawykł…
I na co się tak gapisz, człowiecze?!
(r) Bezmyślne gapiostwo. W dniu wczorajszym przed południem na rogu Krakowskiego Przedmieścia i ul. S-to Duskiej, jakiś żyd upadłszy na chodnik, dostał konwulsyi. Natychmiast otoczył go tłum gapiów, którzy przypatrywali się nieszczęśliwemu, leżącemu w błocie. Pytamy co w tym może być tak ciekawego i godnego widzenia i dlaczego policya nie rozpędza podobnych spektatorów, którzy tylko … Czytaj dalej I na co się tak gapisz, człowiecze?!
Leżeć: to nie zawsze znaczy to samo…
(r) Ulica Przemysłowa, która nie jest wprawdzie przyłączoną do miasta, znajduje się jednak prawie w śródmieściu, powinna więc wyglądać troszeczkę inaczej. Ciągle słychać skargi i narzekania mieszkańców, tej ulicy na nieporządki, którym niema kto zaradzić. Chodniki przedstawiają przedziwną rozmaitość pułapek czyhających na każdym kroku na biednego przechodnia. Śnieg, gdy raz upadnie, leży dotąd, dopóki go … Czytaj dalej Leżeć: to nie zawsze znaczy to samo…
„Wielki Lublin”. Projekty co do poszczególnych dzielnic. CZĘŚĆ I
S t a r e M i a s t o. Nowowznoszone budowle w tej dzielnicy winny być dosotosowane do ogólnego tła pod względem wysokości, rozmieszczenia i stylu (urządzenie wewnętrzne może być jaknajbardziej nowoczesne). Pamiątki kulturalne, historyczne, architektoniczne winny być otoczone należytą opieką i wyłączone z użytkowania prywatnego. Pozatem większych zmian, poza urządzeniami sanitarnemi, … Czytaj dalej „Wielki Lublin”. Projekty co do poszczególnych dzielnic. CZĘŚĆ I
Propozycje dla rządu, samorządu i nierządu
Dwa ołówki, 7 stalówek i arkusz bibuły na kwartał. (a) Urzędnicy państw. urzędów administracyjnych na pierwszy kwartał b. r. otrzymali do użytku biurowego po: 2 ołówki, 7 stalówek i 1 arkusz bibuły. Oszczędniejsi twierdzą, iż jest to ilość na potrzeby biurowe zupełnie wystarczająca. Są jednakże i malkontenci uważający się i w tym wypadku za pokrzywdzonych. … Czytaj dalej Propozycje dla rządu, samorządu i nierządu
Maskarada między kobietami
Głos Lubelski z 9 I 1925 r. (Nr 9) Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie Polub Gabinet na Facebooku!
Na bezludziu i Salomon nie naleje
(r) Śnieg z dachu. Zwracamy uwagę komu należy, iż [nie] wszędzie są probione odpowiednie zagrody na chodnikach w tych miejscach, gdzie śnieg, obsuwając się z dachu spada nieraz ze znacznej wysokości. Niektórzy znowu z przechodniów nie zwracają uwagi na zagrody i przechodzą pod samemi ścianami domów, filozofując na temat : "Coby było, gdyby śnieg spadł … Czytaj dalej Na bezludziu i Salomon nie naleje
O soborze na Placu Litewskim ciąg dalszy historii, jako też o tradycji zwalczania przez władzę nielegalnych „praktyk” lekarskich, uprawianych przez ludzi niewykwalifikowanych i do tego nieuprawnionych (tytuł dzisiejszy w wersji mocno, mocno skróconej)
"Bliżej skarbów." (d) Kto bacznie śledzi szybko posuwające się obecnie roboty około rozbiórki soboru na placu Litewskim, ten z pewnością spostrzegł, że roboty te odbywają się obecnie już w podziemiach, polegają na rozbijaniu fundamentów, podmurówek i murowanych korytarzy podziemnych, a zatrudnieni przy rozbiórce żołnierze coraz bardziej zbliżają się do "zakopanych", według krążących po mieście legend, … Czytaj dalej O soborze na Placu Litewskim ciąg dalszy historii, jako też o tradycji zwalczania przez władzę nielegalnych „praktyk” lekarskich, uprawianych przez ludzi niewykwalifikowanych i do tego nieuprawnionych (tytuł dzisiejszy w wersji mocno, mocno skróconej)









