Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

„…ubój rytualny jest wysoce niehumanitarny. (…) Jest to średniowieczne barbarzyństwo, które tolerowane być nie powinno”.


Wyjrzał raz soliter
z… czterech liter
i, widząc, jak się mrówka przy pracy mozoli
drwił z niej dowoli!
 —
A mrówka na to: – Marna to karjera
w… czterech literach!
***
Bajka ta ma morał. Pisać go nie – warto!
Jakiż morał podziała na brygadę czwartą!

1


♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣♣


CODZIENNY HARACZ RZEZAKOM RYTUALNYM

Opłaca cała ludność Lublina. -Zniesienie uboju rytualnego i obniżenie opłat rzeźni miejskiej winno tu dopominać społeczeństwo.

LUBLIN, 5.2. Dziwi niejednego, że mięso w Lublinie jest drogie, podczas gdy rolnicy za bydło biorą ceny bardzo niskie. Chłop sprzedaje dziś krowę w cenie od 60 – 70 zł. do 100-120. Aby krowa kosztowała 120 zł. musi być bardzo młoda i tuczna.

Przyczyną wysokich cen mięsa w Lublinie są wysokie opłaty, uiszczane w rzeźni miejskiej od każdej bitej sztuki. Opłaty te sięgają 15 zł. od sztuki wołu, 3,60 od cielęcia i od świni od 7,50 zł do 11,50 zł.

Ubój bydła rogatego i cieląt znajduje się wyłącznie w ręku żydowskich rzezaków rytualnych. Ściągają oni z ludności  również haracz, w kwocie 7 zł. od wołu i 3 zł. od cielęcia. W ten sposób ubój krowy, kosztującej dajmy na to 80 zł. kosztuje aż 22 zł, czyli ponad 25 proc. wartości całej sztuki! Żydzi zaś tak dalece opanowali ubój bydła, że dziś młode pokolenie rzemieślnicze, czeladnicy rzeźniccy, często aż nawet nie umieją bić bydła i cieląt. Nie mają gdzie i jak się nauczyć, bo robotę tę wykonywują wyłącznie żydzi.

Istnieje legenda, jakoby ludność chrześcijańska płaciła taniej za mięso rzeźne dlatego, że żydzi za koszer płacą rzekomo znacznie drożej. Jest to oczywiście legenda i nic więcej. Droższe są tylko flaki koszerne od trefnych, a cena mięsa jest zbyt wysoka m. in. dlatego, że obciąża ją koszt rytualnego uboju. Trzeba bowiem wyjaśnić, że gdyby ubój był w rękach polskich, to nie kosztowałby nic zupełnie, bo dokonywaliby go bezpłatnie czeladnicy zatrudnieni u mistrzów rzeźnickich.

Legenda o „taniem” mięsie żydowskim powstała skądinąd. Gdy zorganizowała się w swoim czasie w Lublinie spółdzielnia rzeźników polskich i zaczęła sprzedawać mięso o 10 gr. taniej niż pochodzące z żydowskiego uboju, żydzi momentalnie obniżyli cenę mięsa trefnego o 20 do 30 gr; podnosząc jednocześnie w tym samym stosunku cenę mięsa koszernego. W ten sposób rozłożyli koszta walki konkurencyjnej z rzeźnikami polskimi na całe żydostwo lubelskie. Gdy spółdzielnia chrześcijańska zawiesiła działalność – ceny na mięso trefne znów podwyższyli, odbijając sobie wszystkie straty.

Co więcej żydzi obecnie dążą wyraźnie do zmonopolizowania w swoim ręku uboju świń. Coraz więcej sklepów żydowskich sprzedaje słoninę i świninę, pojawia się coraz więcej wędliniarzy żydów.

Gdyby się im to udało – i tu płacić musielibyśmy haracz na rzecz żydowskich rzeźników. Na razie jeszcze na tem odcinku rzemiosło polskie się broni.

Należy dodać, że ubój rytualny jest wysoce niehumanitarny, rzezak bowiem zabija bydlę nieogłuszone i przytomne w ten sposób, że podrzyna mu kilkoma pociągnięciami gardło, a zwierzę ginie powolną śmiercią z upływu krwi. Jest to średniowieczne barbarzyństwo, które tolerowane być nie powinno.

Najwyższy czas, aby ubój rytualny został zlikwidowany, jako niehumanitarny i podrażający mięso wydatnie. W innych krajach, jak Niemcy, Czechy lub Francja jest on zupełnie nieznany i niepraktykowany, a żydzi mając możność bić bydło rytualnie bodaj tylko na własny użytek – zupełnie tego nie robią i jedzą mięso normalne. „Przepisy religijne” jak widać nie są tak bardzo rygorystyczne, a jedynie służą do zapewnienia żydowskim rzezakom i pewnie kahałom znacznych dochodów. Gdzież zresztą może być mowa o względach rytualnych, gdyż ciż sami żydowscy rzeźnicy handlują już świniami, słoniną i wędlinami?

Ponadto trzeba stwierdzić, że opłaty rzeźni są wogóle wygórowane. W małych miasteczkach okolicznych bije się bydło bez takich opłat i mięso to, jako tańsze, sprzedaje się w wielkich ilościach pokryjomy w mieście. Wysokie ceny na mięso, jakie panują w Lublinie dzięki wysokim opłatom rzeźni, podatkowi skarbowemu (który wliczyliśmy w podaną wyżej kalkulację kosztów) oraz haraczowi płaconemu na rzecz rzezaków żydowskich sprzyjają zasypywaniu miasta przez mięso pochodzące z tajnego uboju, dokonywanego nieraz w fatalnych warunkach higienicznych i z reguły bez żadnej kontroli sanitarnej.

Uregulowanie tych spraw leży w interesie ogółu ludności miejskiej i zarówno nadmierne opłaty ubojowe na rzeźni jak i zarobki rzezaków powinny być poddane gruntownej rewizji.

Głos Lubelski z 6 II 1935 r. (Nr 36)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: