Z „Kuriera” wycięte… [4] Poezja lubelskich ulic

Posucha w lubelskiej prasie sprawiła, że znów sięgamy do roku 1957. Niestety, w gazetach z czasów I wojny nadal drobne kradzieże i zakłócenia porządku publicznego, a "Express Lubelski i Wołyński" okazał się tym razem bardziej wołyński niż lubelski. Na placu boju pozostał więc jedynie socjalistyczny "Kurier Lubelski... Nie martwcie się jednak, może od lipca coś … Czytaj dalej Z „Kuriera” wycięte… [4] Poezja lubelskich ulic

Z dziejów lodu lubelskiego

Sto lat temu w Lublinie była zima. Przed jednym z domów przy ulicy Zamojskiej, na odcinku między ulicą Przemysłową a Bernardyńską, na chodniku pojawił się lód. Odcinek, między P... a B... jest dość spory, trudno więc stwierdzić, o który konkretnie dom chodzi. Z doświadczenia wiem, że po stu latach nic się w tej kwestii nie zmieniło i … Czytaj dalej Z dziejów lodu lubelskiego

Lubelskie Morskie Oko

Źródło zarazy i zaduchu. Rowy i ścieki przy Podwalu i Przemysłowej muszą być uporządkowane! LUBLIN 25.3. Od ulicy Podwale tyłami nieruchomości, ciągnie się aż do Bystrzycy rów ściekowy. Rów ten posiada wiele dopływów z ulic położonych między Przemysłową a Podwalem, ściekają do niego brudy z połowy miasta i przepływając obok domów położonych przy ul. Kąpielowej … Czytaj dalej Lubelskie Morskie Oko

Tylko dla odważnych koni!

Z MIASTA. (r) Potrzeba usunięcia niedogodności. W poprzek ulicy Przemysłowej, niedaleko wylotu jej na ulicę Zamojską, znajduje się rów łokciowej prawie głębokości, nieosłonięty nawet prowizorycznym mostkiem. Istnienie owej przeszkody silnie daje się we znaki mieszkańcom ul. Przemysłowej, gdyż większa część naszych dorożkarzy nie chce się zapuszczać w te strony, dbając, zupełnie słusznie zresztą, o całość … Czytaj dalej Tylko dla odważnych koni!

Ogniu krocz ze mną! Nawet Zamojską…

Pożar na jezdni. W dniu wczorajszym Straż Ogniowa Miejska, władze policyjne i publiczność, akurat w samo południe, zaalarmowane zostały olbrzymim słupem gęstego dymu nad ulicą Zamojską. Kto żyw spieszył na miejsce pożaru, a zbliżywszy się do płonącego objektu, doznawał wrażenia, iż płonie conajmniej pół miasta. Gęste kłęby dymu wypełniły ulicę tak, że trudno było cokolwiek … Czytaj dalej Ogniu krocz ze mną! Nawet Zamojską…

Leżeć: to nie zawsze znaczy to samo…

(r) Ulica Przemysłowa, która nie jest wprawdzie przyłączoną do miasta, znajduje się jednak prawie w śródmieściu, powinna więc wyglądać troszeczkę inaczej. Ciągle słychać skargi i narzekania mieszkańców, tej ulicy na nieporządki, którym niema kto zaradzić. Chodniki przedstawiają przedziwną rozmaitość pułapek czyhających na każdym kroku na biednego przechodnia. Śnieg, gdy raz upadnie, leży dotąd, dopóki go … Czytaj dalej Leżeć: to nie zawsze znaczy to samo…

Święta były… – cz. I

+ Święta tegoroczne. (p) Podczas świąt tegorocznych panował w mieście prawdziwie świąteczny nastrój. Kościoły przepełnione były pobożnymi tak na pasterce, jako też na sumie. Na ulicach panowały spokój i cisza, areszt policyjny świecił pustkami , co się oddawna nie zdarzyło pod czas świąt uroczystych. + Kradzież w kościele. (p) W dzień wilji w kościele Św. … Czytaj dalej Święta były… – cz. I

Precz!…

... z pastami niewiadomej fabrykacyi, które niszczą tak drogie obuwie. Żądajcie tylko pastę do obuwia "ECHO" która nie niszczy obuwia, daje trwały i piękny połysk wyrób polski - żądać wszędzie. E. Szachnowski i J. Balcer Lublin, Zamojska Nr 16, róg Przemysłowej.   Brak drobnej zdawkowej monety. W handlu na rynku lubelskim daje się dotkliwie odczuwać … Czytaj dalej Precz!…