Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

A na zachodzie? Bez zmian…

Pogoda na dziś

Zachmurzenie zmienne z przelotnemi opadami na wschodzie i południu Polski. Po lekkich nocnych przymrozkach w ciągu dnia odwilż. Słabnące wiatry pólnocno-zachodnie i zachodnie.

2

Urządził sobie sypialnię

w mieszkaniu lokatora.

Niezwykły pomysł kamienicznika.

Kiedyś niewątpliwie homeryckie boje staczane pomiędzy właścicielami domów a tak zwanymi lokatorami z racji różnorodnego interpretowania Ustawy o Ochronie lokatorów znajdą zapewne swego historyka, który opisze je dokładnie i sumiennie. Której stronie przyzna on rację trudno jest przewidzieć, niewątpliwą jest jednak rzeczą, że materiał, którym będzie operować, będzie niezwykle ciekawy i fascynujący.

A oto naprzykład taka historja, która napewno zainteresuje każdego, bowiem jest zgoła oryginalna w bogatym repertuarze kamieniczników walczących z lokatorami.

W domu  Nr. 2 przy Lubomelszczyźnie mieszka Mieczysław Piątkowski. Właścicielem domu jest Hersz Rott.

Obopólne ich stosunki nie należą do najlepszych. Lokator o kamieniczniku odzywa się z pogardą i przy spotkaniu wydyma z niesmakiem policzki.

Z kolei znów p. Rott czyni wszystko by pozbyć się p. Piątkowskiego. Wszelkie jednak próby zawiodły. Trzeba się było chwycić innych radykalniejszych środków.

I oto właściciel domu wpadł na następujący koncept.

Kilka dni temu p. Piątkowski wyjechał z Lublina. Skorzystał z tego Rott i otworzywszy mieszkanie wprowadził do niego dwa swoje łóżka familijne poczem wraz z małżonką udał się na spoczynek. Gdy w nocy powrócił do Lublina p. Piątkowski oczom jego po wejściu do mieszkania przedstawił się niezwykły widok…

No ale mniejsza o szczegóły. Zakłopotany lokator pobiegł do policji i dopiero dzięki jej interwencji zmuszono jurnego kamienicznika do przeniesienia się do własnej sypialni.

1

Na lubelskim bruku.

Idessie Hans (Nadstawna 9) skradziono paczkę zawierającą 3 metry materjału, żakiet wełniany i t.p. Straty oblicza poszkodowana na kilkadziesiąt złotych.

*

Pięćdziesiąt złotych gotówką ukradziono Grzegorzowi Pominkiewiczowi (Jasna 4).

*

Pięć kur wartości 40 złotych zabrano z komórki Antoninie Pączkowskiej (Króla Leszczyńskiego 8).

*

Berkowi Holoblatowi skradziono z wozu na ulicy Ruskiej skrzynię z towarami kolonialnemi, wartości ogólnej 103 złote i 95 groszy.

Gazeta Lubelska z 28 II 1931 r. (Nr 56)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej UMCS
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: