Sylwester w kinie -> kino w Gabinecie -> Gabinet w pościeli (komiczne)

LISTY DO REDAKCJI Szan. Pan. Redaktorze! Uprzejmie proszę o umieszczenie w swem poczytnem piśmie następującego listu od mieszkańców ulicy Dolna 3 Maja. Przy ulicy Chmielnej Nr 1 w dawnym pałacu Chrzanowskiego mieści się zakład dla wychowania sierot jak również szkoła gospodarstwa domowego. Otóż w wyżej wymienionym gmachu są urządzone w ten sposób klozety, że ciecz … Czytaj dalej Sylwester w kinie -> kino w Gabinecie -> Gabinet w pościeli (komiczne)

Patrzę przeto psu prosto w oczy…

KRONIKA + Spekulacje nafciane. (p) Od chwili wydania taksy obowiązującej na produkty pierwszej potrzeby, nafta z handlu zniknęła zupełnie. Sklepy specjalne z naftą, przeważnie należące do Żydów, pozmykano i nafty dla ogółu nie ma. Sprzedaje się jednak dobrze znajomym, pewnym osobom w mieszkaniu, po cenie, naturalnie, dużo wyższej od wyznaczonej w taksie. A jednak najwyższy … Czytaj dalej Patrzę przeto psu prosto w oczy…

O lufę – stojąc oparty – armaty…

LIST O, matko moja! O lufę armaty, stojąc oparty, list ten do Was piszę: wokół posnęli towarzysze moi, huk dział daleki nocną szarpie ciszę. *** Dzisiaj wigilia... Wy - w rodzinnym kole, z białym opłatkiem wyciągacie dłonie... ...siano i obrus śnieżysty na stole - snop zboża w kącie... i choinka płonie... *** Matko, ucałuj w … Czytaj dalej O lufę – stojąc oparty – armaty…

Święta były… – cz. I

+ Święta tegoroczne. (p) Podczas świąt tegorocznych panował w mieście prawdziwie świąteczny nastrój. Kościoły przepełnione były pobożnymi tak na pasterce, jako też na sumie. Na ulicach panowały spokój i cisza, areszt policyjny świecił pustkami , co się oddawna nie zdarzyło pod czas świąt uroczystych. + Kradzież w kościele. (p) W dzień wilji w kościele Św. … Czytaj dalej Święta były… – cz. I

Wigilia w okopach

Wigilia w okopie. W ciągu całego dnia grzmot armat nie ustawał ani na chwilę. Niemcy dwa razy szli do szturmu o okop, panujący nad płaskim brzegiem której rzeczułki - i za każdym razem, zostawiając na piasku nadbrzeżnym dziesiątki zabitych, musieli cofać się na swoje pozycye. Wreszcie pod wieczór kanonada ustała, a o zmroku umilkła zupełnie. … Czytaj dalej Wigilia w okopach

Wierzymy, że buciki lepsze od rymów…

W grodzie naszym na ulicy Tak zwanej "Królewskiej" Ma magazyn swój z obuwiem Słynny szewc "Kwietniewski" O wyrobach kunsztu jego Słychać na wsze strony I magazyn jego ciągle Bywa oblężony. Gdy "Kwietniewski" bucik zrobi Poznasz wśród tysiąca; Taka na nim skórka miękka I tak dziwnie lśniąca. Gdy chcesz zgrabną nóżką olśnić Chłopaczka jakiego, Radzę-ć budzik, … Czytaj dalej Wierzymy, że buciki lepsze od rymów…

W okresie przedświątecznym ludzie do wszystkiego się przyzwyczajają…

Z BRUKU LUBELSKIEGO Migawki przedświąteczne Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Targowiska lubelsie przedstawiają obecnie niesamowity widok. Okres przedświąteczny sprawił że na rynku znalazło się wszystko to, czego dusza zapragnie. Obok wędlin i nabiału, leżą tam stosami słodycze, galanterja, choinki i ozdoby. Wszędzie panuje niezwykły ruch i harmider, spowodowany bądź targowaniem się, bądź też niezwykle głośną … Czytaj dalej W okresie przedświątecznym ludzie do wszystkiego się przyzwyczajają…

Pióro wieczne, a miłość… tragiczna

Wstrząsająca tragedia pary zakochanych Nie chcąc żyć bez ślubu rzucili się pod koła pociągu W domu Nr. 23 przy ulicy Bychawskiej oddawna zamieszkiwali przy swych rodzinach 20-letni Józef Górecki i 20-letnia Basia Cukierman córka szewca-żyda. Oboje oni oddawna znali się i przebywali ze sobą. Toteż kiedy przyszły czasy, że ojciec Cukiermanówny począł się oglądać za … Czytaj dalej Pióro wieczne, a miłość… tragiczna

Aeroplany i barchany…

WOJNA Z Łodzi. (...) Gdy w pewnym momencie ukazały się nad miastem dwa niemieckie aeroplany, dwóch rosyjskich lotników wzniosło się w powietrze: poczęli oni okrążać miasto, wzbijając się coraz wyżej. Tłumy zamarły w oczekiwaniu strasznego pojedynku: na chwilę widowisko to kazało ludziom zapomnieć o okropnej grozie toczącej się bitwy. I oto rosyjscy lotnicy coraz bliżej … Czytaj dalej Aeroplany i barchany…

Pan Prezydent pozwoli? Lublin miastem alkoholi?

W Łodzi. (...) Niemcy wezwali na podstawie listy proskrypcyjnej kilku Polaków i żydów, częściowo z kół fabrykantów i inteligencyi i powiesili ich na balkonach ich własnych domów za to, że dawali pomoc Rosyanom. (...) (j) Fałszywa pogłoska. W dniu przedwczorajszym rozpuszczoną została pogłoska, iż główny skład monopolowy sprzedawać będzie wódkę. W dniu tym nazjeżdżało się … Czytaj dalej Pan Prezydent pozwoli? Lublin miastem alkoholi?