A co robi policja…

... z bandami "złotej młodzieży" której tabuny przewalają się przez Rusałkę każdego letniego dnia, drąc - za przeproszeniem (a nie, nie przepraszam) mordy, dewastując okolicę i spożywając pod chmurką hektolitry alkoholu (co podobno jest zabronione w innych miejscach publicznych). Czy też powołany zostanie odpowiedni zespół? Odpierając  zarzuty o monotematyczność w sprawie antysemityzmu pytam się tylko? … Czytaj dalej A co robi policja…

O życiu w głębokim błędzie.

Całe życie podobno się człowiek uczy. Ostatnio ja również zostałem porażony zupełnie nową wiedzą. Że w kraju panuje straszliwy wręcz antysemityzm i nie ma dnia, w którym ludzie narodowości żydowskiej oraz wszyscy w jakikolwiek sposób z nimi sympatyzujący nie doznawali jakichś ogromnych wręcz przykrości. I rzeczywiście, w codziennej drodze do pracy, spotykam się średnio z … Czytaj dalej O życiu w głębokim błędzie.

15 maja 2012 r., minut jedenaście po dwudziestej i jeden godzinie:

Niektórzy zapewne myśleli, że Czarna Mara nie żyje i nic już więcej nie napisze. I mieli rację - przynajmniej w tym, że Czarna Mara, jako upiór, rzeczywiście nie żyje. Mylili się jednak, że nic nie napisze. Napisze, napisze. Może niewiele, ale napisze. Otóż dowiedziałem się od znanej (wszakże nie mnie znanej) Osoby, pośrednio wprawdzie, iż … Czytaj dalej 15 maja 2012 r., minut jedenaście po dwudziestej i jeden godzinie: