... z bandami "złotej młodzieży" której tabuny przewalają się przez Rusałkę każdego letniego dnia, drąc - za przeproszeniem (a nie, nie przepraszam) mordy, dewastując okolicę i spożywając pod chmurką hektolitry alkoholu (co podobno jest zabronione w innych miejscach publicznych). Czy też powołany zostanie odpowiedni zespół? Odpierając zarzuty o monotematyczność w sprawie antysemityzmu pytam się tylko? … Czytaj dalej A co robi policja…
Miesiąc: Maj 2012
O życiu w głębokim błędzie.
Całe życie podobno się człowiek uczy. Ostatnio ja również zostałem porażony zupełnie nową wiedzą. Że w kraju panuje straszliwy wręcz antysemityzm i nie ma dnia, w którym ludzie narodowości żydowskiej oraz wszyscy w jakikolwiek sposób z nimi sympatyzujący nie doznawali jakichś ogromnych wręcz przykrości. I rzeczywiście, w codziennej drodze do pracy, spotykam się średnio z … Czytaj dalej O życiu w głębokim błędzie.
Ktoś wzywał speca od kablówki? – rzucił od progu Zagłoba
Stacja HBO emitowała ostatnimi czasy "Ogniem i mieczem". W pewnym momencie oczom zdumionego widza ukazały się takie oto podpisy pod jedną ze scen. Rozbawiony wrzucił obrazek na serwis wykop.pl, gdzie rzecz cała wywołała lawinę komentarzy: Jedna mała pomyłka, a tyle radości dla wszystkich. 🙂 Źródło: wykop.pl
15 maja 2012 r., minut jedenaście po dwudziestej i jeden godzinie:
Niektórzy zapewne myśleli, że Czarna Mara nie żyje i nic już więcej nie napisze. I mieli rację - przynajmniej w tym, że Czarna Mara, jako upiór, rzeczywiście nie żyje. Mylili się jednak, że nic nie napisze. Napisze, napisze. Może niewiele, ale napisze. Otóż dowiedziałem się od znanej (wszakże nie mnie znanej) Osoby, pośrednio wprawdzie, iż … Czytaj dalej 15 maja 2012 r., minut jedenaście po dwudziestej i jeden godzinie:
Uwielbiam Koko Spoko…
... ale w tej wersji:
A jednak!
Coraz mniej rzeczy zmusza mnie do wykrzyknięcia tytułowego wezwania pod adresem lasu. A jednak są jeszcze na tym świecie rzeczy...
Z Joemonstera
Filozofia współczesna: jeżeli przewróciło się drzewo i nikt o tym nie napisał na Facebooku, to czy naprawdę się to wydarzyło? Źródło: http://www.joemonster.org
Z OSTATNIEJ CHWILI: Tragiczny wypadek na Placu Wolności
- Słyszałeś o tym strasznym wypadku koło fontanny? - Nie. A co się stało? - Jak to co? Pan Redaktor z Gazety zderzył się z gołębiem. - I nie uchylił głowy. - Uchylił. Ale gołąb nie...
Dziś zasłyszane…
- Jaka jest różnica między literatem a pisarzem? - Pisarz pisze...
Panie Robercie!
A czy widział Pan w piwnicy żydowską rodzinę ukrywającą się przed Niemcami?





