Nic o antysemityzmie.

Bo tu już nie chodzi o Pietrasiewicza, bo tu chodzi o to że niektórzy nie znają chyba granicy śmieszności: To tak jakby główną winą mordercy było to, że strzelał z kradzionej broni - wiec musi odpowiedzieć za kradzież. A "GwL" która zamieszcza takie "kfiatki" relacjonując na żywo co się dzieje w mieście... Panowie: "naprawdę nie … Czytaj dalej Nic o antysemityzmie.

A co robi policja…

... z bandami "złotej młodzieży" której tabuny przewalają się przez Rusałkę każdego letniego dnia, drąc - za przeproszeniem (a nie, nie przepraszam) mordy, dewastując okolicę i spożywając pod chmurką hektolitry alkoholu (co podobno jest zabronione w innych miejscach publicznych). Czy też powołany zostanie odpowiedni zespół? Odpierając  zarzuty o monotematyczność w sprawie antysemityzmu pytam się tylko? … Czytaj dalej A co robi policja…

O życiu w głębokim błędzie.

Całe życie podobno się człowiek uczy. Ostatnio ja również zostałem porażony zupełnie nową wiedzą. Że w kraju panuje straszliwy wręcz antysemityzm i nie ma dnia, w którym ludzie narodowości żydowskiej oraz wszyscy w jakikolwiek sposób z nimi sympatyzujący nie doznawali jakichś ogromnych wręcz przykrości. I rzeczywiście, w codziennej drodze do pracy, spotykam się średnio z … Czytaj dalej O życiu w głębokim błędzie.