O (braku) pamięci historycznej.

„Kurier Lubelski” zamieszcza dzisiaj wywiad z dr. Grzegorzem Kuprianowiczem o zburzonych cerkwiach Chełmszczyzny:

Niestety jest bardzo smutnym faktem, znakiem dzisiejszych czasów,to że wywiady tego typu z reguły pozbawione są jakiekolwiek refleksji czy komentarza (a komentarze pod artykułem – mówię o tych wyważonych i kulturalnych – zostaną uznane za objaw nacjonalizmu, rasizmu i Bóg wie czego jeszcze. Nie odnoszę się do samej książki, bo jej nie czytałem, a jedynie do zamieszczonego wywiadu. Otóż wynika z niego, ni mniej ni więcej, że polskie władze z niezrozumiałych przyczyn dopuściły się tych haniebnych czynów, bo miały taką możliwość. Bo (chyba?) nie lubiły prawosławia.

Jednak o prowadzonej przez władze carskiej polityce wynarodowiania Chełmszczyzny nie ma tu ani słowa. O tym, że akcja rusyfikacji Chełmszczyzny przybrała na sile i gwałtowności w latach poprzedzających I wojnę światową, też nie ma ani słowa.  Ukoronowaniem te akcji było bowiem utworzenie w roku 1913 guberni chełmskiej, w skład której weszły tereny wykrojone z guberni lubelskiej i siedleckiej. Głównym orędownikiem i inicjatorem podejmowanych w ramach tej akcji działań był natomiast biskup prawosławny Eulogiusz. Szczególnymi „względami” władz cieszyli się zwłaszcza unici, których po roku 1875 zmuszono do przyjęcia prawosławia. Po odzyskaniu niepodległości w roku 1918 prawosławie kojarzyło się naszym dziadom zdecydowanie negatywnie, nic w tym dziwnego wszak było w carskiej Rosji religią państwową i Cerkiew aktywnie uczestniczyła w procesie rusyfikacji ziem polskich, wspierając antypolską politykę władz rosyjskich.

Po odzyskaniu niepodległości wiele cerkwi zostało więc rozebranych, w tym sobór na Placu Litewskim w Lublinie – usunięto pomniki i symbole niewoli, z której udało się Polakom wyzwolić. Konflikt na Chełmszczyźnie tlił się jednak dalej, był to jeden ze skutków zaborczej polityki skłócania ze sobą ludzi różnej narodowości, ludzi którzy przez długie lata egzystowali w miarę zgodnie.

Wiele ruchów ukraińskich otwarcie występowało przeciwko Polsce, a prowadzona przez nie działalność była wymierzona w istnienie i funkcjonowanie Państwa Polskiego.  Bronisław Pieracki sam się nie zastrzelił.

Nie chcę bronić burzenia cerkwi na Chełmszczyźnie, generalnie nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań. Życzyłbym sobie jednak, aby nawet o sprawach kontrowersyjnych i wciąż budzących emocje mówiono bez fałszu i zakłamania. Okazuje się bowiem, że Polacy w przeszłości cały czas gnębili inne nacje. A to Niemców, a to Litwinów, a to Ukraińców… To co się dzieje w imię tzw. poprawności politycznej poprawności, jest jawnym zaprzeczeniem wszystkich tych wartości, o które walczyli nasi Dziadowie, za co niejednokrotnie przyszło im zapłacić cenę najwyższą… . Oni nie musieli się wstydzić bycia Polakami, a my…? Stare polskie przysłowie nie bez kozery mówi, że zły to ptak co własne gniazdo kala.

Czy spotykał się pan z opiniami usprawiedliwiającymi tę akcję?
Zdarzają się niestety takie próby.

A może jednak to Michael Platini ma rację, że Lwów był pod polską okupacją do 1939? Mam dla Pana złe wiadomości, Panie Platini, ktoś Pana celowo wprowadził w błąd: nadal spora część Ukrainy znajduje się pod polską okupacją. Mniej więcej do Wisły.

Źródło: kurierlubelski.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.