Całkowite zaćmienie (było już „na wnuczka”, „na policjanta”… teraz na „bezgłowego hrabiego”!)

= Aktualna mistyfikacja. Z Kijowa donoszą do Rus. Słowa: Oburzającą mistyfikację urządzono w Białej Cerkwi. W stojącym tam pułku służył porucznik S., dobry znajome właścicielki, hrabiny Branickiej. Niedawno hr. Branicka otrzymała wiadomość, że porucznik S. zginą w Karpatach. Hrabina wysłała jednego z miejscowych mieszkańców na poszukiwanie zwłok zwłok, zaopatrzywszy wysłańca w znaczną kwotę pieniędzy. Niebawem … Czytaj dalej Całkowite zaćmienie (było już „na wnuczka”, „na policjanta”… teraz na „bezgłowego hrabiego”!)

Szwedzka gimnastyka dla miejskiego urzędnika!

"Birżewyja Wiedomosti" mają codziennie nietylko informacje nietylko z najpoważniejszych źródeł (iz wysokogo aftoritielnawo istocznika), nietylko korespondują z najwyższymi przedstawicielami świata (Listy otwarte p. Vota do cesarza Wilhelma), ale mają również zawsze dokładne wiadomości historyczne i etnograficzne. Niedawno p. Curie-Skłodowka otrzymała od "Birż. Wiedomosti" nową tinomenklaturę: Rosjanka-pochodzenia polskiego (russkaja-polka po krowi). W ostatniej zaś chwili dowiedzieliśmy … Czytaj dalej Szwedzka gimnastyka dla miejskiego urzędnika!

Strzeżcie się kościarki z pogrzebaczem!

Uwadze Komisyi Sanitarnej. Kilkakrotnie już poruszaną była na szpaltach pism lubelskich kwestya wywożenia śmieci i odpadków miejskich. Pomimo wyznaczenia na ten cel miejsc odpowiednich przez władze policyjne, pomimo groźby odpowiedzialności - "składy hurtowe" śmieci pozostały podawnemu w śródmieściu. Tak np. przy zbiegu ulic Szopena i Cmentarnej z ul. Namiestnikowską istnieje ogromny śmietnik, który stale jest … Czytaj dalej Strzeżcie się kościarki z pogrzebaczem!

Śmierć urzędnika

+ Mikołaj Siengalewicz. Jak donoszą dzienniki rosyjskie, w ubiegły piątek zmarł w Warszawie Mikołaj Siengalewicz, ostatnio cenzor przy warszawskim komitecie prasowym, poprzednio przez ćwierć wieku dyrektor lubelskiego gimnazjum. Długoletnia jego działalność na tem polu długo też pozostanie w pamięci społeczeństwa lubelskiego*. Poświęcił mu onego czasu p. Roman Dmowski szereg kart swej broszury: "Ze studjów nad … Czytaj dalej Śmierć urzędnika

Na drodze z Łańcuchowa…

(r) Napad bandycki. W pierwszych dniach bieżącego tygodnia miał miejsce w Lubelskiem znów świeży napad bandycki, którego szczegóły są dotąd okryte tajemnicą. Fakt ten, jak można wywnioskować z dotychczasowych poszlak, przedstawia się w sposób następujący: drogą, prowadzącą z Łańcuchowa do wsi Wólka Łańcuchowska gm. Brzeziny pow. lubelskiego jechało  w o z e m  kilku żydów, … Czytaj dalej Na drodze z Łańcuchowa…

Ogary do pary. Czy widzisz już u siebie początki szycia?

Z MIASTA. (r) Ogłoszenie policmajstra. P. policmajster lubelski podaje do wiadomości osób zainteresowanych, aby jednostki, [u] których była robiona rekwizycya ciepłego odzienia, butów, kołder i t. p., a także ci, którzy przedstawili do miejscowego urzędu policyjnego broń wojskową, oraz różne przybory, zgłosili się tam niezwłocznie po odbiór należności. (r) Echa wysiedlenia. W ostatnich czasach wysłano wgłąb … Czytaj dalej Ogary do pary. Czy widzisz już u siebie początki szycia?

Kurier nasz to ostatni?

(r) Napad na szosie. Mamy do zanotowania znów świeży fakt napadu bandytów, który przedstawia się jak następuje: W dniu onegdajszym, około godz. 5 nad ranem na jadącego szosą warszawską w stronę Lublina mieszkańca osady Gniewoszyn pow. Kozienickiego Arona Libchabera napadło kilku nieznanych złoczyńców, uzbrojonych w pałki i sterroryzowawszy L... zabrali mu posiadaną gotówkę w sumie … Czytaj dalej Kurier nasz to ostatni?

O wściekłym kocie: to może być każdy z nas…

Listy do Redakcyi. Szanowny Panie Redaktorze! Upraszam uprzejmie o łaskawe umieszczenie w pańskiem piśmie niniejszego listu: Jako stały czytelnik czasopisma "Ziemia Lubelska", nie mogąc już ścierpieć ciągłych sporów w drodze listów otwartych, i ja ośmielam  się również skreślić słów parę, które powinny położyć już kres ciągłemu kręceniu się wkoło jednej i tej samej osi. Miałem … Czytaj dalej O wściekłym kocie: to może być każdy z nas…

A kto dziś nie poszukuje…?

(r) Z porządków miejskich. Dochodzą nas częste skargi mieszkańców Wieniawy ul. Wieniawskiej i okolicznych na fatalny stan ulic w tamtych miejscowościach. Rzeczywiście Wieniawa licznie zaludniona i położona pod bokiem pryncypialnej ulicy miasta, winna zapewnić swoim mieszkańcom jeżeli już nie wygodę, to choć niezbędne potrzeby. Tymczasem w noc ciemną w czasie najlepszej odwilży wprost trudno jest … Czytaj dalej A kto dziś nie poszukuje…?