ZANIEDBANE PRZEDMIEŚCIA I FATALNY STAN ULIC To jedna z największych bolączek Lublina. Jedną z większych bolączek Lublina jest fatalny stan wielu ulic. Często pozbawione bruku, pełne błota lub tumanów kurzu, często stanowią naturalne ścieki dla złowonnych substancyj zlewających się na nie z podwórzy domów. Jasnem jest, że miasto nie ma środków by za jednym zamachem … Czytaj dalej Na Wesołej bez zmian…
Tag: 1935
Ze specjalną dedykacją dla Pana Prezydenta Krzysztofa Żuka
Łatwiej zapobiec hałasowi niż ponosić jego skutki W Zakładzie Higjeny U. J. w Krakowie przeprowadzono ciekawe badania nad hałasem ulicznym, przemysłowo-fabrycznym i mieszkaniowym oraz nad wpływem hałasu na zdrowie i pracę ludzką. Badania przeprowadzono w Krakowie przy pomocy specjalnego aparatu do mierzenia hałasu, który określa go objektywnie w jednostkach zwanych "fonami". Z badań hałasu ulicznego … Czytaj dalej Ze specjalną dedykacją dla Pana Prezydenta Krzysztofa Żuka
Szkoda słów (przepisywać)
Głos Lubelski z 13.IV.1935 r. (Nr 102) Ilustracje z Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie Polub Gabinet na Facebooku!
Jak grom z jasnego nieba ogolił człowieka
Codzienne kradzieże. Patrol policyjny zatrzymał Marjana Głębockiego ul. Czechowska 17 i Władysława Tatarę Towarowa 27, którym odebrano sieć i worek z rybami pochodzącymi z kradzieży. Fajwlowi Ledermanowi ul. Narutowicza 18 skradziono z restauracji kilka kilogramów sera "szwajcarskiego". Kradzieży dokonał Stanisław Gorzel zam. przy ul. Gminnej. Bronisławie Kułakowskiej ul. Siemiradzkiego 4 skradziono 20 kur i 3 … Czytaj dalej Jak grom z jasnego nieba ogolił człowieka
Kryminalne zagadki na miarę Lublina
Podrzutek. W bramie domu Nr. 5 przy ulicy Radzikowskiej znalezione zostało dziecko płci męskiej w wieku około 1 roku. Dziecko umieszczone zostało w żłobku przy ul. Sierocej. Protokóły policyjne. Policja w ciągu dnia wczorajszego pociągnęła do odpowiedzialności karnej za opilstwo 6 osób, za zakłócanie spokoju publicznego i inne wykroczenia 17 osób. Codzienne kradzieże. Bolesław Cholewiński … Czytaj dalej Kryminalne zagadki na miarę Lublina
O ślepej kiszce i żółtym detektywie
Kącik śmiechu. POCIESZYCIELKA. - Czego Pani taka zmartwiona? - zapytuje kuma. - Moja pani, takie nieszczęście! Słyszała pani, mojemu dziecku mają wyciąć ślepą kiszkę. - A ileż ma dzieciak pani? - Dwa lata. - To czego się pani martwi. Takiemu robakowi to jeszcze nieraz odrośnie. Głos Lubelski z 8.IV.1935 r. (Nr 97) Ilustracje ze zbiorów … Czytaj dalej O ślepej kiszce i żółtym detektywie
Mała wiadomość na Wielki Czwartek
Pomyłka... Jak doniosła prasa, w jednym z kościołów w Wielkopolsce miało się na życzenie władz odbyć nabożeństwo dziękczynne po uchwaleniu konstytucji. Niestety ksiądz proboszcz pomylił się i po nabożeństwie zamiast dziękczynnego "Te Deum", zaintonował "Pod Twoją obronę uciekamy się"... Głos Lubelski z 2.IV.1935 r. (Nr 91) Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie Polub … Czytaj dalej Mała wiadomość na Wielki Czwartek
Trendy: Edukacja i wychowanie
Polub Gabinet na Facebooku!
Lubelskie Morskie Oko
Źródło zarazy i zaduchu. Rowy i ścieki przy Podwalu i Przemysłowej muszą być uporządkowane! LUBLIN 25.3. Od ulicy Podwale tyłami nieruchomości, ciągnie się aż do Bystrzycy rów ściekowy. Rów ten posiada wiele dopływów z ulic położonych między Przemysłową a Podwalem, ściekają do niego brudy z połowy miasta i przepływając obok domów położonych przy ul. Kąpielowej … Czytaj dalej Lubelskie Morskie Oko
Historia kołem się toczy. Uważaj, bo kości ci zgruchoczy!
Głos Lubelski z 13 III 1935 r. (Nr 71) Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie Polub Gabinet na Facebooku!









