Głos Lubelski z 8.V.1915 r. (Nr 126) Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie. Przylaszczkę zaczerpnięto z Wikipedii. Polub Gabinet na Facebooku!
Tag: 1915
W stajni, szpitalu i garażu…
Ranny lublinianin. W jednym ze szpitali warszawskich leży ranny lublinianin chorąży Antoni Świątkowski (syn Józefa). P. Świątkowski otrzymał żołnierskie krzyże orderu św. Jerzego 4-go i 3-go stopnia, a ostatnio, za dzielny atak na bagnety, którego wynikiem było zajęcie pozycyi nieprzyjacielskiej, został nagrodzony oficerskim krzyżem św. Jerzego 4 stopnia i mianowany podporucznikem. (r) Koń do odebrania. … Czytaj dalej W stajni, szpitalu i garażu…
Osobistość oszustem – tylko w Lublinie!
(r) Ujęcie oszustów. Od dłuższego już czasu na linii dr. żel. Nadwiślańskiej pomiędzay Warszawą a Radomiem i Warszawą, a Lublinem grasowała szajka nieznanych oszustów, siejąc postrach wśród podróżnych. Ci rzezimieszkowie przedstawiali się zwykle za ajentów sztabu 14-ego korpusu, i pod tą maską spełnili mnóstwo kradzieży. Dn. 17 b. m. ograbili oni kupca, mieszkańca Lublina, Kermana … Czytaj dalej Osobistość oszustem – tylko w Lublinie!
Magisrat?
+ Przepełnione ustępy miejskie. (p) Zwracamy uwagę, że dół ustępu magistrackiego na placu za żelaznym mostem jest tak przepełniony, że zawartość jego wylewa się nazewnątrz. + O posterunek policyjny. (p) Na ul. Namiestnikowskiej do samych Rur niema posterunku policyjnego, który jest w tej okolicy bardzo potrzebny i powinien być ustawiony na rogu Górnej. + Znalezione … Czytaj dalej Magisrat?
Kurier Łomżyński
- Cudowne ocalenie. Z pośród licznych bomb, rzuconych z aeroplanów niemieckich na Łomżę, jedna spadła na dom, w którym mieszkała rodzina aptekarza. Spadając, pocisk przebił dach i sufit i wpadł do pokoju sypialnego aptekarza, trafiając na łóżeczko, na którem spało dwoje dzieci. Cudowny traf zrządził, że bomba upadła między dziećmi i nie wybuchnęła, nie wyrządzając … Czytaj dalej Kurier Łomżyński
Nowe bruki – można upadać!
(r) Z miasta. Z nastaniem dni wiosennych rozpoczęto na ulicach roboty brukarskie. (r) Ambulatoryum dla kobiet. Z powodu dużego rozpowszechnienia chorób wenerycznych postanowiono roztoczyć baczniejszy i bardziej ścisły nadzór lekarski nad kobietami upadłemi. Ambulatoryum, mieszczące się dotychczas przy ul. Jezuickiej, zostało przeniesione na ul. Początkowską do domu p. Gąsiorowskiego. Lekarzem ambulatoryum jest dr. Korczak. Przyjęcia … Czytaj dalej Nowe bruki – można upadać!
W moim magicznym Ogrodzie…
(r) Orkiestra w ogrodzie miejskim. Od dnia dzisiejszego będzie przygrywać w Ogrodzie Saskim, zwyczajem lat poprzednich cztery razy tygodniowo tj. w soboty, niedziele, wtorki i czwartki orkiestra pod batutą p. Żołobińskiego b. kapelmistrza artyleryi. (r) Waga w ogrodzie miejskim do ważenie publiczności została wydzierżawiona na sezon bieżący za 75 rb. 50 kop. p. Bujalskiemu. (r) … Czytaj dalej W moim magicznym Ogrodzie…
Jest taki dzień, czyli timeo Danaos et dona ferentes
(r) Z kroniki kościelnej. W dzień św. Marka Ewangelisty t. j. w przyszłą niedzielę, procesye wyjdą z kościołów o godz. 9 rano do miejsc następujących: z kościoła katedralnego do kościoła po-Misyonarskiego, z kościoła po-Bernardyńskiego do po-Wizytkowskiego, z kościoła na Kalinowszczyźnie do figury i o wpół do dziewiątej z kościoła na Czwartku do nowego krzyża. Czyn obywatelski. … Czytaj dalej Jest taki dzień, czyli timeo Danaos et dona ferentes
Niemiec płakał jak kupował
+ Mikroskopijne kajzerki. Złożono w naszej redakcji kupioną w jednym ze sklepików spożywczych kajzerkę, średnicy około 2 cali, wagi półtora łuta, za którą zapłacono jednak 1 kop. Nawet warszawskie kajzerki, znane ze swej mikroskopijności (ale jednocześnie z wybornego smaku), muszą ustąpić wobec okazu o którym mowa. Ziemia Lubelska z 21.IV.1915 r. (Nr 109) Polub Gabinet … Czytaj dalej Niemiec płakał jak kupował
Na betonie kwiaty nie rosną
LEOPOLD STAFF CZY JUŻ NIE WZROSNĄ... Czy już nie wzrosną u nas kwiaty inne Prócz trosk i smutków? Nic, prócz łez i grobów. Jesteście znowu pola me rodzinne Pełne zgliszcz, trupów, pastwą kruczych dziobów. *** Nigdyż nam radość dni nie uprzejmi. O, po błękitach wędrujący ptaku! Ześlij z nich szczęście mej ojczystej ziemi: O przenieś … Czytaj dalej Na betonie kwiaty nie rosną









