Wilki i owce

Dziś ponownie cofamy się do roku 1958: w Lublinie zrobiło się wtedy naprawdę niebezpiecznie, kiedy okazało się, że: O Borze! (To taki las przecież) Ale dzisiaj wiadomość ta nie robi już na nikim wrażenia, bo po tym jak wilki całkowicie opanowały miasto (wszelkie urzędy, instytucje i inne niespodziewane miejsca), Lublinianie starają się ich po prostu … Czytaj dalej Wilki i owce

Krym I Nał

On to... Jan Niecisław Baudouin de Courtenay (1845-1929), jeden z najwybitniejszych polskich językoznawców, miał powiedzieć, że uczony dążyć powinien tylko do prawdy, bez względu na to, czy wyniki tego dążenia będą przyjemne, czy też nieprzyjemne. Daleko mi wprawdzie do miana uczonego, ale w dążeniu do prawdy nie ustaję. A prawda na dzisiaj jest taka, że … Czytaj dalej Krym I Nał

Krótka rozprawa między Osobami

Szczególny widok ogólny Lublina (ok. 1918 r.) Sto lat minęło, jak jeden dzień... O Borze!  (to taki las...) jak ten czas szybko leci. W styczniu roku 1918 "Głos Lubelski" postulował przeprowadzenie w Lublinie pewnych zmian. Sto lat minęło... Rzeczywiście, czas by Lublin pomyślał o godnym przygotowaniu się do roli, którą niezawodnie wypadnie mu odgrywać w … Czytaj dalej Krótka rozprawa między Osobami

Nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego jest!

Owoców nie swoich też nie pożądajcie!  Lublin, ul. Cyrulicza  w 1938 r. Bez zbędnych dywagacji, bez zbędnych O Borze! (to taki las...), przechodzimy do konkretów. Nie pożądaj więc: 1) torebki Pani Klepki Bronisławy (ani żadnej innej takoż); 2) zakąsek, piwa i wina (zwłaszcza jeśli nie możesz za nie zapłacić);   3) garderoby nadesłanej paczką wprost … Czytaj dalej Nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego jest!

Lustereczko, lustereczko… Powiedz przecie…

https://www.youtube.com/watch?v=en_kkSH8jz4 Okazuje się, że teza postawiona w poprzednim naszym wpisie jest (przynajmniej na razie) na wyrost i oto jutro nadeszło i jest już dzisiaj: mamy zatem rok dwa tysiące i osiemnasty, a w roku tym pełno roczNIC, przeczNIC i obietNIC. A także nadziei, że nie ostanie nam się, jak temu chamowi z Wyspiańskiego, jeno sznur (czyli … Czytaj dalej Lustereczko, lustereczko… Powiedz przecie…

(Przed)Świątecznie o Lublinie i książkach

Okres przedświąteczny, to tradycyjny czas nacechowany czasu brakiem właśnie. Tak jest teraz (O Borze! - to taki las...), tak było i przed osiemdziesięciu laty w Lublinie. Po prostu nie ma czasu na nic, tylko czasem jest chwila czasu, by pomyśleć, że znów nie ma czasu. Nie ma czasu na pisanie, nie ma czasu na czytanie, … Czytaj dalej (Przed)Świątecznie o Lublinie i książkach

Na dzień Zaduszny…

Cmentarz przy ulicy Lipowej w Lublinie (fotografia własna) ... sięgamy do prasy lubelskiej sprzed stu lat. Okazja ku temu jest wyjątkowa, więc żadnych komentarzy i nawet tradycyjnego w tej rubryce przywoływania boru dzisiaj nie będzie. Tylko tekst oryginalny. "Głos Lubelski" "Ziemia Lubelska"   „Głos Lubelski”  nr  303 z 2 XI 1917 r. i "Ziemia Lubelska" nr 549 z … Czytaj dalej Na dzień Zaduszny…