Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the tag “Towarowa”

Nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego jest!

Owoców nie swoich też nie pożądajcie!  Lublin, ul. Cyrulicza  w 1938 r.

Bez zbędnych dywagacji, bez zbędnych O Borze! (to taki las…), przechodzimy do konkretów. Nie pożądaj więc:

  • 1) torebki Pani Klepki Bronisławy (ani żadnej innej takoż);

  • 2) zakąsek, piwa i wina (zwłaszcza jeśli nie możesz za nie zapłacić);

 

  • 3) garderoby nadesłanej paczką wprost z Ameryki (jeśli paczka nie do ciebie, nawet jeśliś amerykańskiej garderoby wielkim amatorem);

  • 4) artykułów spożywczych ze spiżarki (kompociku się zachciało?);

  • 5) szyn nieswoich (nawet jeśli liczba ich nieparzysta);

  • 6) SZYN?

  • 7) Nie pożądaj również nie swojej broni, nawet jeśli Bronia nie ma nic przeciwko (tu już wchodzi inne przykazanie, lecz: jej torebki również nie pożądaj, zob. p. 1).

Po prostu, nie pożądaj! Nawet jeśli nie jest to rok 1938 i nie jest to Lublin, a rzeczy, które chciał(a)byś porządnie pożądać, nie ma na naszym wykazie…

…NIE POŻĄDAJ I JUŻ!

 

„Głos Lubelski”  nr 10 z 11 I 1938 r.

Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej i fotopolska.eu
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!
Copyright© Gabinet Osobliwości

Jak grom z jasnego nieba ogolił człowieka

1

Codzienne kradzieże. Patrol policyjny zatrzymał Marjana Głębockiego ul. Czechowska 17 i Władysława Tatarę Towarowa 27, którym odebrano sieć i worek z rybami pochodzącymi z kradzieży.

Fajwlowi Ledermanowi ul. Narutowicza 18 skradziono z restauracji kilka kilogramów sera „szwajcarskiego”. Kradzieży dokonał Stanisław Gorzel zam. przy ul. Gminnej.

Bronisławie Kułakowskiej ul. Siemiradzkiego 4 skradziono 20 kur i 3 indyki wartości  około 60 zł.

Aronowi Hasvogiel ul. Szeroka 50 skradziono parkan wart. ok 200 zł.

Aresztowano Katarzynę Ogonowską bez stałego miejsca zamieszkania, która usiłowała sprzedać męski płaszcz za 1 zł. na ul. Ruskiej niejakiemu J. M. Zachodzi podejrzenie, że płaszcz pochodził z kradzieży.

 Feliksa Dudzińska ul. Konopnickej 3 zameldowała w policji, że Marjan Godziszewski ul. Hrubieszowska 20 i Józef Skałecki ul. 1 Maja 6 nieuregulowali rachunku za wypite piwo.

2

Głos Lubelski z 11.IV.1935 r. (Nr 100)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Najlepszy dzień w roku! Korzystajcie!

czas13916_1_1931_58_0001

Dzień

obiecujący powodzenie

Bardzo niewiele dni w roku jest tak pomyślnych , jak dzień dzisiejszy. Wszystko, co dziś rozpoczniemy, przyniesie jaknaj lepsze rezultaty, zarówno w zakresie finansowym, jak i współdziałaniach innych. Związki dziś zawarte będą trwałe i szczęśliwe. Szczególnie godz. 13 przyniesie nieoczekiwanie pomyślne wiadomości.


Pogoda na dziś

W dniu dzisiejszym na południu kraju pochmurno i deszczowo, pozatem zachmurzenie zmienne z przelotnemi opadami. Na Podkarpaciu ciepło, pozatem temperatura w pobliżu zera. W całym kraju umiarkowane wiatry zachodnie, na Pomorzu porywiste północno zachodnie i północne.


Towarowa Numer Dwadzieścia Trzy...

Towarowa Numer Dwadzieścia Trzy…

Pod kopytami spłoszonych koni

Mrożący krew w żyłach wypadek miał miejsce  na ulicy Towarowej.

Dramatyczny wypadek miał miejsce w dniu wczorajszym w Lublinie na ulicy Towarowej. W godzinach porannych na ulicy tej stał wóz taboru miejskiego. W pewnej chwili konie spłoszyły się i ruszyły z miejsca galopem. W tym momencie przez jezdnię przechodziła Balbina Lipkowa, lat 51, mieszkanka domu Nr. 23 przy tejże ulicy.

Szła spokojnie nie zauważywszy grożącego niebezpieczeństwa. Gdy się zorjentowała w sytuacji było już zapóźno. Jeszcze sekunda i nieszczęśliwa znalazła się pod kołami wozu. Szczęśliwym jednak zbiegiem okoliczności ten mrożący krew w żyłach wypadek nie zakończył się tragicznie.

Lipkowa rzucona o ziemię odniosła tylko kontuzję nóg oraz kilka drobnych ranek na głowie. Pierwszej pomocy udzieliło jej Pogotowie Ratunkowe.


Zdziczali zbrodniarze

zbeszcześcili święte figury.

W tych dniach, nieznane ręce zbrodnicze dopuściły się w Lublinie strasznej profanacji, zanieczyszczając, wzniesiony za czasów okupacji austryjackiej przy zbiegu ulic Garbarskiej i Wspólnej na Kośminku, Krzyż.

Drugi wypadek niepoczytalnego barbarzyństwa miał miejsce przy zbiegu ulic Fabrycznej i 1-go Maja, gdzie u podnóża wzniesionego Krzyża stała gipsowa figurka Najświętszej Marji Panny Niepokalanego Poczęcia. Figurce tej nieznany zbrodniarz odtrącił głowę, która leży na ziemi, wzbudzając wielkie oburzenie u przechodzących wiernych. Obowiązkiem jest ujęcie zbrodniarzy.


Kosztowny zegarek z dewizką

skradziono śpiącemu pasażerowi na stacji Lublin

Mieszkaniec Jasła, Tadeusz Kieszlawski powracał z Warszawy w rodzinne strony. Gdy pociąg zatrzymał się na stacji w Lublinie nasz podróżny spał głębokim snem. Skorzystał z tego jakis rzezimieszek który zakradłszy się do przedziału, wyciągnął p. Kieszlawskiemu z kieszeni złoty zegarek z dewizką i kamieniami wartości 1500 złotych.

Gdy obrabowany obudził się i zorjentował się w sytuacji było już zapóźno. Złodziej zniknął bez śladu. Policja spisała jednostronny protokuł.

Gazeta Lubelska z 2 III 1931 r. (Nr 58)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej UMCS i Google Street View
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Gdzie jest mój garnuszek smalcu?

czas13916_1_1931_54_0004

Dzień zmian na lepsze

Dzień dzisiejszy jest o wiele lepszy od dni poprzednich, ponieważ przynosi nowe nieoczekiwane możliwości, niespodziewane spotkania i powodzenie w ryzykownych przedsięwzięciach.

Nadaje się on do załatwiania interesów wszelkiego rodzaju, do pracy umysłowej, studjów naukowych i artystycznych, do zakładania nowych przedsiębiorstw oraz zawierania związków małżeńskich.

Wieczór przynosi potęgującą się przedsiębiorczość i ruchliwość umysłową.


Pogoda na dziś

Chmurno i mglisto gdzieniegdzie drobny opad śnieżny, w ciągu dnia przejaśnienia, na wschodzie umiarkowany mróz. Słaby wiatry wschodnie.


Rzeźnicy wypowiedzieli walkę legalnemu ubojowi.

Prywatne rzeźnie powstają jak grzyby po deszczu.

Od pewnego czasu pewna część lubelskich rzeźników chcąc zwiększyć i tak wysokie, w stosunku do cen żywca, swoje zyski , uprawia więc wielce szkodliwy dla zdrowia konsumentów proceder.

Oto kupione rzeźne zwierzęta niesumienni rzeźnicy, chcąc uniknąć opłat na rzecz Rzeźni Miejskiej oraz chcąc uniknąć fachowej kontroli lekarzy weterynaryjnych, zabijają potajemnie często w warunkach nieodpowiadających najprymitywniejszym zasadom higieny.

Często miast zdrowych, zabijane są sztuki chore co w wielu wypadkach powoduje niebezpieczne zatrucia.

Jedynie surowe kary wymierzane niesumiennym rzeźnikom zmuszą ich do zaprzestania uprawiania tego procederu.

W dniu onegdajszym za nielegalny ubój oraz handel mięsem z tegoż uboju pociągnięto do odpowiedzialności sądowej niejakiego Ignacego Mrozika (Północna 57) któremu zakwestjonowano mięso z całej krowy, Symchę Pecha (Towarowa 37) u którego znaleziono dwa zabite cielaki, oraz Jana Frączka (Majdan Tatarski 25) i Jana Amasiewicza (Bychawska 62) u których zakwestjonowano kilkadziesiąt kilogramów mięsa wieprzowego.

Ponadto pociągnięto w dniu wczorajszym do odpowiedzialności Józefa Stępkowskiego (Ciepła 32) przyczem zakwestjonowano 11 1/2 klg mięsa wieprzowego.


Ogień stłumiono w zarodku.

Podpalenie stacji benzynowej w Lublinie.

Tajemniczy wypadek podpalenia miał miejsce parę dni temu w Lublinie. Oto w godzinach nocnych jakiś nieznany sprawca oderwał zamek od kantoru stacji benzynowej autobusów zamiejskich, mieszczącej się za Magistratem i podłożył ogień pod bańki z benzyną.

Na szczęście ogień spostrzeżono i w zarodku stłumiono. Gdyby nie to pożar mógłby przybrać nieobliczalne rozmiary.

Policja energicznie zajęła się aferą, chcąc pochwycić sprawcę

Jak dotąd jednak wysiłki jej spełzły na niczem.


Na lubelskim bruku.

Janinie Kołodyńskiej (Leśna 4) skradziono z komórki garnuszek smalcu, 1 klg. cielęciny, 5 klg. flaków oraz dwie kury łącznej wartości 25 złotych.

*

Jan Pental (Bychawska 75) zameldował że skradziono mu z komórki wagę firmy „Ideal” oraz szereg towarów na sumę 180 złotych.

*

Za kradzież węgla pociągnięto do odpowiedzialności Marjannę Fiat.

*

Irena Pastwianka zameldowała w policji o przywłaszczeniu sobie na jej szkodę zegarka damskiego przez Chaima Taktelbauma (Rynek 10).

2

Gazeta Lubelska z 26 II 1931 r. (Nr 54)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej UMCS
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

 

Post Navigation