Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the tag “„Panteon””

A która nie jest?

 1

+ Załamanie się schodów. (p) W domu p. Warmana (Królewska 7) załamały się stare i spróchniałe schody drewniane, wiodące do również starych  i zapewne również spróchniałych ganków drewnianych, ciągnących się dokoła oficyn w podwórzu. Idąca temi schodami w chwili katastrofy, 19 letnia Chana Eichert, spadła z wysokości pierwszego piętra, ale dziwnym trafem nie doznała poważnego szwanku.A jednak wypadek ten mógł się zakończyć bardzo smutnie.

+ Groźne niebezpieczeństwo. (p) W roku zeszłym zawalił się podczas budowy dom przy ul. Lubartowskiej, przy samym moście po lewej stronie, idąc od targu . Dom ten został wyreperowany, wykończony, przyjęty przez komisję budowlaną i wynajęty lokatorom. Obecnie oficyna prawa domu tego, właśnie od strony rzeki, zaczyna się zarysowywać i pękać, na co powinna zwrócić uwagę właściwa władza.

Ziemia Lubelska z 17.IV.1915 r. (Nr 105)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

O wściekłym kocie: to może być każdy z nas…

12

Listy do Redakcyi.

Szanowny Panie Redaktorze!

Upraszam uprzejmie o łaskawe umieszczenie w pańskiem piśmie niniejszego listu:

Jako stały czytelnik czasopisma „Ziemia Lubelska”, nie mogąc już ścierpieć ciągłych sporów w drodze listów otwartych, i ja ośmielam  się również skreślić słów parę, które powinny położyć już kres ciągłemu kręceniu się wkoło jednej i tej samej osi.

Miałem sposobność już kilkakrotnie czytać w „Ziemi Lubelskiej ” listy otwarte, które prowadzą jakoby spór o to, kto był inicyatorem urządzenia „święta kinematograficznego”, co według mego zdania jest dla ogółu „zupełnie obojętnem”. Obu Bóg dał, takich inicyatorów było jak najwięcej, lecz oby obyło się bez reklamowania siebie, a poniżania innych, co miało miejsce w obecnym wypadku.

W mojem pojęciu każdy z tych panów dający dochód na cel dobroczynny, ma równe zasługi i nie powinno tu być mowy o tem, czy to ten, czy ów był inicyatorem , ponieważ w takim wypadku dobry uczynek traci na wartości. Według mego zdania Sz. Redakcya „Ziemi Lubelskiej” mogłaby poświęcić owe szpalty raczej na jakieś pożyteczniejsze nowiny, których w obecnych czasach nie brak, a którychto czytelnicy więcej są żadni, aniżeli wiadomości o „Oazie”.

Każdemu musi się sprzykrzyć, kiedy, biorą pismo do ręki, na każdym kroku widzi artykuły o „Oazie”, jakby to miało być dla czytelników najbardziej interesującem. Np. w Nr 41 z dnia 10 lutego r. b. znajdują się aż 4 takie artykuły, w Nr wczorajszym czytamy znowu o tej sprawie.

Czytelnik „Ziemi Lubelskiej” J. K. M.


Kronika.

Z LUBELSKIEGO I PODLASIA

(r) Postanowienie obowiązujące. Naczelnik Dźwińskiego okręgu wojennego podaje do wiadomości, iż winni skupowania miedzi oraz wszelkiego rodzaju wyrobów miedzianych w tymże okręgu, będą karani w drodze administracyjnej grzywną w sumie do 3000 rb. lub więzieniem do 3 miesięcy.

– Główny naczelnik mińskiego okręgu wojennego podaje do wiadomości ogólnej, iż winni ograbiania zabitych lub rannych żołnierzy na polu walki będą karani śmiercią przez powieszenie.


Uporządkowanie mogił. P. gubernator lubelski zorganizował oddział robotników pod kierunkiem urzędników policyi celem uporządkowania mogił bratnich poległych w bitwie żołnierzy.

Pojedyńcze mogiły, które można zachować w całości, będą doprowadzone do porządku.


(r) Odebranie. Straż ziemska odebrała od mieszkańca wsi Dominów, gm. Mełgiew. Mateusza Kowalskiego wóz drabiniasty, należący do innego właściciela, a przywieziony przez K. z placu boju.


Z MIASTA.

(r) Wściekły kot. Na ulicy Pijarskiej strażnik zabił wściekłego kota, który się tam ukazał budząc popłoch wśród miejscowych mieszkańców.


(r) Wypadek. W szpitalu po-Bonifraterskim zmarł przywieziony na kuracyę szczepiacz wagonów z miejscowej stacyi, który uległ wypadkowi zgniecenia buforami.


(r) Aresztowanie. Miejscowy wydział policyi śledczej zatrzymał niejakiego Wacława Frąka [?] oskarżonego o należenie do band złodziei uprawiających od dłuższego czasu kradzieże na stacyi Lublin.


(r) Znów kradzież na stacyi. Mamy do zanotowania świeży znów fakt kradzieży na naszej stacyi, gdzie widocznie grasuje kilku rzezimieszków. Tym razem skradziono z pociągu sanitarnego oficerowi buty wartości 32 rb.


Lusitania19

Cynizm Niemców.

BUKARESZT 19.11 (wi.) „Vossiche Zeitung” oświadcza: „Jest nam obojętnem, że podczas blokady wybrzeży angielskich mogą ucierpieć niewinni. Jedyną radą, jaką możemy im dać, to – niech siedzą w domu”. Równocześnie prasa niemiecka wyraża zdziwienie, że „Lusitania” wyruszyła z portu pod flagą angielską i widzi w tem lekceważenie niemieckich pogróżek.

7 maja 1915 r. Niemcy ukarali lekceważącą...

7 maja 1915 r. Niemcy ukarali lekceważącą pogróżki „Lusitanię”. 1198 osób (w tym 100 dzieci) nie chciało „siedzieć w domu”…

Głos Lubelski z 19 II 1915 r. (Nr 51)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie, strony http://www.simplonpc.co.uk/Cun_Lusitania.html i z Wikipedii.
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Drobny ogień, drobne ogłoszenia, nieszkodliwy wulkan i najnowsza lista firm chrześcijańskich (że o posadzie towarzyszki nie wspomnimy…)

1

+ Drobny ogień.  W suszarni fabryki cykorji Ch. Freitaga i Bohma [?] na przedm. Kośminek zajął się wczoraj luft drewniany, od którego ogień zaczął się szerzyć na poddaszu. Przybyła zaalarmowana o godz. 3 po poł. straż ogniowa wyrąbała kawał dachu i do godz. 5 stłumiła ogień w zarodku. Straty niewielkie.


+ Program „Oazy” na niedzielę i poniedziałek składa się z obrazów: „Półdjable” (b. wesoła farsa w 4 cz.), „Córka Albjonu” (komedja ze znakomitą Zuzanną Granoe [?] w roli tytułowej) i „Zbiór orzechów kokosowych” (widoki z natury).

Dla dzieci prócz tego w każdą sobotę i niedzielę 1 seans od godz. 1 do 2 z programem specjalnym bez dramatów, na który wstęp dla dzieci  i towarzyszących im starszych wynosi  5, 10 lub 15 kop.


+ Teatr „Panteon” na dziś i jutro wznawia doskonałą satyrę na stosunki prusko-polskie pt. „H.K.T” pióra Art. Gliszczyńskiego z muzyką zebraną przez W. Dolskiego.


P a n n a   z rodziny ziemiańsko szlacheckiej, wykształcona, muzykalna, przyjmie posadę towarzyszki, lektorki lub samodzielny zarząd domem. Biuro W-nej Koporskiej Lublin.

Ziemia Lubelska z 13 II 1915 r. (Nr 44)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Dać rzeczy właściwą perspektywę…

+ Dobry skutek dobrej inicjatywy. W Nr 38 „Głosu Lubelskiego” z dnia 7 b. m. znajdujemy notatkę p.t. „Chwalebna innowacja”, z której dowiadujemy się, że p. Kubicki, właściciel bioskopu „Louvre”, po porozumieniu się z p. Dąbrowskim (z bioskopu „Bristol”) i p. Makowskim (z bioskopu „Panteon”), podjęli inicjatywę p. Kaznowskiego, właściciela bioskopu „Oaza”, który w liście otwartym do właścicieli bioskopów w Lublinie, drukowanym w „Ziemi Lubelskiej” dnia 30 stycznia b. r., zaś w „Głosie Lubelskim” 31 stycznia b. r., proponował urządzenie w Lublinie „święta kinematografów” na rzecz cierpiących i poszkodowanych z powodu wojny z powodu wojny do uznania Komitetu Obywatelskiego. Wymienieni panowie Kubicki, Dąbrowski i Makowski, podjąwszy zgodnie inicjatywę p. Kaznowskiego, rozeszli się z nim w celu – p. Kazanowski proponował dochód z dnia „święta kinematograficznego” przeznaczyć do uznania K. O. dla poszkodowanych i cierpiących, tamci panowie zaś wolą ten dochód przeznaczyć na zasilenie funduszów Tow. Przyjaciół Uczącej się Młodzieży. Nie można przeciwko temu nic powiedzieć – i jeden, i drugi cel zasługują na poparcie, i należy przyklasnąć inicjatywie p. Kazanowskiego, dzięki której dwa dobre cele otrzymają poważne, jak się spodziewać należy, zasiłki,


+ Program „Oazy” na dziś, czwartek i piątek zapowiada romans w 4-ch częściach w wykonaniu Betty Nanson p. t. „Życie – blaga, miłość, ułuda”, następnie widoki z natury rzeki japońskiej O[?]v i 2 komiczne „Mój zegarek się spóźnia” i „Przygody malarza”.


+ Smaczna i zdrowa herbata. (o) W wielu herbaciarniach, które teraz powstały po dawnych piwiarniach, sprzedają napój gorący pod nazwą herbaty. Używa się do sporządzenia tego napoju najtańszy gatunek herbaty, przy której zaparzeniu dodaje się do czajnika łyżeczkę karmelu, przez co „esencja” nabiera „koloru”.  Można z całą pewnością twierdzić, że używana w takich herbaciarniach „herbata” w rzeczywistości nie ma nic wspólnego z liściem herbacianym chińskim lu cejlońskim nawet pośledniego gatunku. A kosztuje szklanka takiej herbaty 2 – 3 kop.


FOT_ooo

+ Wykrycie tajnej gorzelni. (p.) Rewirowy 8 rewiru, obchodząc wczesnym rankiem swój rewir, około domu Nr 50 przy ul. Szerokiej poczuł zapach spirytusu, czem zainteresowany wezwawszy do pomocy stójkowego, wszedł do owego domu i dokonał rewizji w mieszkaniu Goldmana Bera, z którego to mieszkania rozchodził się zapach spirytusu. Znaleziono tam jeszcze ciepły aparat do pędzenia spirytusu, zapas surowych produktów oraz kilka butelek gotowego już spirytusu. Wszystko to zostało przez wezwaną władzę akcyzową opieczętowane. Spisano też odpowiedni protokuł dla pociągnięcia tajnego gorzelnika do odpowiedzialności sądowej.

Ziemia Lubelska z 10 II 1915 r. (Nr 41)

Zdjęcie ul. Szerokiej autorstwa Stefana Kiełszni pochodzi ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

…i nie ma się czym przykryć…

1

(r) Przesiedleńcy. Nocy dzisiejszej wysłano specyalnym pociągiem bezpośredniej komunikacyi do Ufy partyę niemieckich i austryackich poddanych. Pociąg składa się z wagonów trzeciej i czwartej klasy. Życzący sobie mogą odbywać tę podróż na swój własny rachunek, w przeciwnym zaś razie zostaną wysłani etapem.


(r) W sprawie przesiedleńców. Dowiadujemy się, iż kobiety poddane austryackie lub niemieckie a pochodzenia słowiańskiego mogą pozostać i nadal w miejscu swego obecnego zamieszkania po złożeniu podania miejscowemu gubernatorowi wraz z poręczeniem wydanem przez jakieś poważne lubelskie towarzystwo społeczne. Do powyższego podania należy dołączyć dwie marki stemplowe po rublu, co zaś do formy poręczenia, to gotowe już do wypełnienia przez dane towarzystwo blankiety, są wydawane w biurze miejscowej policji.


 (r) O przerwaniu komunikacyi z Warszawą. Od kilku dni obiegają po mieście pogłoski, iż ma być wstrzymana chwilowo komunikacya z Warszawą. Jak nas informują z wiarogodnych źródeł, wieści te są fałszywe i pozbawione najzupełniej wszelkich podstaw.


 (r) Za naruszenie umowy. Właściciel przedsiębiorstwa asenizacyjnego p. W. Skawiński za wywożenie nieczystości na miejsca nieodpowiednie nie wskazane w umowie, oraz rozlewanie takowych został skazany na zasadzie rozporządzenia gubernatora lubelskiego na karę w wysokości 1000 rubli, lub miesiąc aresztu.


POCZ_TUU2

(r) Drobny pożar. We wtorek straż ogniowa została zawezwaną do domu przy ul. Krakowskie Przedmieście róg Początkowskiej. Okazało się, iż wszczął się pożar w sklepie p. p. Żarskiego i  [?]chmalhoffera. Ogień w zarodku ugaszono. Spłonęło kilka kołder, które zajęły się od piecyka.


(r) Kradzież. Mieszkańcowi Lublina Izraelowi Wajnbuchowi skradziono z domu przy ul. Krak.-Przedm. Nr 1 balon miedziany po wodzie sodowej. Wydział miejscowy policyi śledczej wykrył sprawców i łup został odebrany.

Głos Lubelski z 5 II 1915 r. (Nr 36)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Indyki na piątej wiorście szosy z Lublina do Piask

(m) Napad bandycki. Na szosie, wiodącej z Lublina do Piask Luterskich, na piątej wiorście od Lublina, w nocy z dnia siedemnastego na osiemnasty, dokonano napadu bandyckiego na Moszka Lichta, zamieszkałego w Lublinie przy ulicy Św.-Duskiej. Bandyci, w liczbie pięciu, uzbrojeni w broń palną i białą, zobaczywszy furmankę, jadącą z towarami w stronę Lublina, wstrzymali ją, poczem zażądali pieniędzy. Kiedy napadnięci Moszek Licht i furman zaczęli się usprawiedliwiać, że pieniędzy nie mają, napastnicy dotkliwie ich pobili i zabrali Moszkowi Lichtowi sto dziewięćdziesiąt pięć rubli rosyjskich, kilkanaście koron, marek i zegarek ze złota amerykańskiego, a furmanowi dwa ruble kopiejek pięćdziesiąt. Po dokonaniu rabunku napastnicy pod groźbą kazali czekać, a sami udali się w stronę Lublina.


 (m) Kradzieże. Stanisław Burzyński, zamieszkały przy ulicy Bychawskiej w domu Nr 25, zawiadomił wydział policyjny, że z komórki, po wyłamaniu drzwi skradziono indyka, kurę i kłódkę wartości na sumę rubli piętnaście.


(m) Ulica Jezuicka. Od pewnego czasu ulicę Jezuicką przestano oświetlać, wskutek czego osoby powracające z kinematografu „Panteon” wpadają w różne doły, w które ta ulica obfituje.

Głos Lubelski z 19 XI 2014 r. (Nr 321)

i-hate-facebook1

Post Navigation