...Wiktorowi Jankowskiemu (Narutowicza 34). Ponieważ za bieliznę Wiktor zapłacił 100 zł., był więc piątek 13 marca 1936 r. dla niego dniem pechowym. Pecha nie mieli natomiast Zygmunt Miechowski i Zdzisław Guz (Sieroca 1), bo nie chodzili głodni. A że głód zażegnali ciastem skradzionym Jakubowi Tulerowi (Lubartowska 28)... By nie skupiać się znowu wyłącznie na kradzieżach, … Czytaj dalej Skradziono bieliznę…
Tag: 80 lat temu
Co ciekawsze kradzieże…
I od razu wyjaśnienie: nie co ciekawsze, a wszystkie odnotowane przez „Głos Lubelski” z 4 marca 1936 r. – nie oszukujmy się: historia Lublina, nie ważne czy przed 100, 90, 80 czy 70 laty, to w dużej mierze historia kryminalna. Mała i duża. Co więcej, taka jest też Lublina teraźniejszość. A mglisty i deszczowy dzień, … Czytaj dalej Co ciekawsze kradzieże…
Autobus z Radzynia jednak nie przyszedł…
Zazgrzytało, zaświstało (choć mógłbym przysiąc, że i załomotało), po czym zapadła cisza. Nareszcie – pomyślałem z ulgą i spojrzałem na tarczę chronometru – i to by było na tyle, jeżeli chodzi o dobre wiadomości… chronometr znowu pokazywał rok 1936. Miałem nadzieję, że ten dzien, 8 lutego, przyjdzie mi spędzić w innym roku. A tu tylko … Czytaj dalej Autobus z Radzynia jednak nie przyszedł…
Powiedz, powiedz, błagam w męce!” Kruk odrzecze: „Nigdy więcej.
Ze wspomnień redaktora Pielesza: Rankiem 6 lutego 1936 r. wzniósł się nad Lublinem gromki mieszkańców okrzyk: „Chaaaliera jaaasnaa! Ot i znów podeptali!” Wiatr złowieszczo zawodził, trzaskając niedomkniętymi okiennicami. Na sznurach rozpaczliwie łopotały pojedyncze sztuki nierozkradzionej jeszcze bielizny. Kogut na wieży furgotał zmieszany: Quo vadis Wędrowcze, jakie masz plany… Arma Gideon z chichotem zacierał ręce… - … Czytaj dalej Powiedz, powiedz, błagam w męce!” Kruk odrzecze: „Nigdy więcej.
Wołanie o inteligentnego. Niekoniecznie cenzora…
Z pewnością trudno w to uwierzyć, ale zrządzenie losu (wtajemniczeni wiedzą, iż można to sformułowanie traktować dosłownie) spowodowało, że dziś ponownie odwiedzamy Lublin w roku 1936. Ten sam los sprawił, że naprawdę niewiele uwagi godnych rzeczy wydarzyło się dnia 25 stycznia tegoż roku. Przynajmniej według ówczesnej prasy. I w tym miejscu moglibyśmy (O Borze! - … Czytaj dalej Wołanie o inteligentnego. Niekoniecznie cenzora…
Pogodowe kryminałki
24 stycznia 1936 r. słońce nad Lublinem wzeszło o godzinie 7 minut 50, a zaszło o 16 minut 7. W kinie „Apollo”, tego właśnie dnia, doszło do radykalnej zniżki cen, zatem nic nie stało na przeszkodzie, by obejrzeć najnowszy dramat wojenny z Jackiem Holtem, zatytułowany „Burza nad Andami”. W mieście pogoda była o wiele spokojniejsza, … Czytaj dalej Pogodowe kryminałki
Bieliznalezisko
Gazeta Gdańska z 18.XII.1935 r. (Nr 287) Ilustracje ze zbiorów Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej Polub Gabinet na Facebooku! Copyright© Gabinet Osobliwości
Miłość wśród śledzi
Gazeta Gdańska z 17.XII.1935 r. (Nr 286) Ilustracje ze zbiorów Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej Polub Gabinet na Facebooku! Copyright© Gabinet Osobliwości
Katharsis dla kiszek: nic o Lublinie!
Express Lubelski i Wołyński z 16.XII.1935 r. (Nr 348) Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej Polub Gabinet na Facebooku! Copyright© Gabinet Osobliwości
Rozdajemy darmowe bilety do kina w Gdyni!
Gazeta Gdańska z 15.XII.1935 r. (Nr 284) Ilustracje ze zbiorów Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej Polub Gabinet na Facebooku! Copyright© Gabinet Osobliwości









