Się podobno nie pisze już "Witam" na początku maili. Podobno to nieetykietyczne i oznacza wywyższanie się nad adresata, brak szacunku i najwyraźniej jakieś hegemońskie skłonności w stosunku do niego. Uważa tak podobno Pan Sekretarz świętej pamięci Wisławy Szymborskiej, Słynnej Poetki. Uważa też tak Zgromadzenie Sióstr Żałosnych od Etykiet. Bzdura. Mogą sobie uważać co tylko im … Czytaj dalej Żegnaj „Witam”, witaj „Dzień dobry”?
Kategoria: Memuary czarnej mary
18 czerwca 2012 r. w słońca wędrówce ku nieba szczytowi:
Jeszcze nigdy w historii tak wielu nie zawdzięczało tak wiele jednemu tylko miesiącowi w kalendarzu - czerwcowi. Każdy, kto twierdzi inaczej, musi niewątpliwie być głupcem. Winston Churchil Żar się leje z nieba, leje się i woda, a huraganowe wiatry powalają wiekowe drzewa. Nawet te, które tak wiele dla Was znaczą. Czasami, dzień w dzień, przebijacie koło … Czytaj dalej 18 czerwca 2012 r. w słońca wędrówce ku nieba szczytowi:
Setny wpis.
Obserwując rosnący licznik opublikowanych wpisów zastanawiałem się ostatnimi czasy o czym będzie ten z numerem 100. Przyjąłem założenie, że nic na siłę: Robert Kubica minął cel o 1 - został oznaczony jako 99 wpis Gabinetu. Bardzo go cenię i podziwiam, ale nic na siłę... Niestety nie przyszło mi długo czekać na setkę. Z jednej strony … Czytaj dalej Setny wpis.
Wierzymy!
Nie zapominamy, nie komentujemy i no... wierzymy! Źródło: autosport.com
Czerwiec!
Gdybym musiał z całego roku zostawić jeden li tylko miesiąc, niewątpliwie byłby to czerwiec. Grzegorz XIII, papież i reformator kalendarza. Bo czerwiec to od wielu lat najpopularniejszy miesiąc w roku, jedyny i niepowtarzalny. W tym roku jest ponadto trzecim miesiącem, w którym ukazuje się Gabinet. Więc się cieszymy, choć różne przykre okoliczności już próbują zepsuć … Czytaj dalej Czerwiec!
31 maja 2012 r., nie licząc godzin…
Nie wiem jak to się stało, ale Czarna Mara pisuje ostatnimi czasy tylko z okazji kolejnych imprez. Nie inaczej jest i dzisiaj, chociaż Czarna Mara wykazuje już pewne zmęczenie - takie ciągłe imprezowanie potrafi pozbawić sił nawet i ducha, który może paść bez ducha. Na szczęście bój to jest już przedostatni... I choć Mara zna już … Czytaj dalej 31 maja 2012 r., nie licząc godzin…
24 maja 2012 r., jeszcze nie zaszło:
Przeprowadzałem dziś pewien eksperyment. I wiecie co? Udało się. Wynik okazał się być zgodny z przewidywaniami. Słodko nie jest mi. A najzabawniejsze jest to, że wnioski z eksperymentu zawarte są w tym obrazku i nie chodzi o alkohol Źródło: wyschło
24 maja 2012 r., przed słońca skonaniem godzin kilka:
http://demotywatory.pl/3740941/Biura-Google Źródło: demotywatory.pl
17 maja 2012 r., godzina na każdego kiedyś wybije…
... jak zwykła powtarzać moja Babcia. Nie pisałem nic ostatnio o Imprezach w których mam zaszczyt uczestniczyć. Oczywiście nadal nie napiszę nic konkretnego, ale jedną rzecz muszę podkreślić. Otóż nie znam osoby, która nie byłaby zaszczycona imiennym zaproszeniem na taką imprezę. Widzicie? A jestem. To znaczy zaproszony imiennie. Naprawdę to jestem wzruszony, bo tak naprawdę … Czytaj dalej 17 maja 2012 r., godzina na każdego kiedyś wybije…
15 maja 2012 r., minut jedenaście po dwudziestej i jeden godzinie:
Niektórzy zapewne myśleli, że Czarna Mara nie żyje i nic już więcej nie napisze. I mieli rację - przynajmniej w tym, że Czarna Mara, jako upiór, rzeczywiście nie żyje. Mylili się jednak, że nic nie napisze. Napisze, napisze. Może niewiele, ale napisze. Otóż dowiedziałem się od znanej (wszakże nie mnie znanej) Osoby, pośrednio wprawdzie, iż … Czytaj dalej 15 maja 2012 r., minut jedenaście po dwudziestej i jeden godzinie:





