Mały powrót w wielkim stylu: o pewnym mieście, wapnie i motylu…

Lublin 5 grudnia 1802 r. Dla przyjeżdżających od wschodnich wzgórz hrubieszowskich, Lublin, zakreślający na widokręgu długi linią wieżycami swych kościołów, potężnemi murami swych gmachów, miły i imponujący przedstawia widok. Czujemy przed sobą gród szczycący się nie tylko wiekowym dorobkiem, lecz i obecną zamożnością. Ta uwaga stwierdza się skoro bliżej przypatrzymy się Lublinowi, który wystrojony i … Czytaj dalej Mały powrót w wielkim stylu: o pewnym mieście, wapnie i motylu…

– Spadam! – krzyknął przerażony, czyli cała prawda o KATASTROFIE!

Paszczak usiłował kołysać słupem w tył i naprzód. - Spadam! - krzyknął przerażony. - Szybciej! Szybciej! - zachęcał go Włóczykij. - Małymi szarpnięciami! (...) Zapach spalenizny był teraz bardzo mocny. Ryjek obudził się i zaczął płakać. W tej samej chwili w namiocie rozległ się dziki wrzask. Jeden z Hatifnatów nastąpił Paszczakowi na nos. W jednej chwili wszyscy obudzili się … Czytaj dalej – Spadam! – krzyknął przerażony, czyli cała prawda o KATASTROFIE!

Cytat na dziś (9 IV 2013)

O Boże, i dlaczegóż nie urodziłem się kamedułą? Miałbym sobie domek, parę pokoików z przedpokojem, mały ogródek i nieosobliwe wprawdzie, lecz dość chędogie mebelki. Czytałbym sobie brewiarz zamiast dzienników, nie pisywałbym kronik, które mi tylu nieprzyjaciół zjednały, a spotkawszy się z bliźnim, słyszałbym tylko: „memento mori" zamiast, jak to dziś słyszę: „czyś czytał, jak cię … Czytaj dalej Cytat na dziś (9 IV 2013)

Cytat na dziś (8 IV 2013)

Punktualne przybycie zyskało mu aprobujące skinienie Sybil, która delikatnie wręczyła mężowi nową książkę do czytania Młodemu Samowi. Vimes spojrzał na okładkę - tytuł brzmiał „Świat kupek". Kiedy żona zniknęła, ostrożnie przekartkował zawartość. No tak, trudno, trzeba pogodzić się z faktem, że świat poszedł naprzód i dzisiaj bajki prawdopodobnie nie mówią o małych skrzących się istotkach … Czytaj dalej Cytat na dziś (8 IV 2013)