Koń jaki jest, każdy widzi… [TRANSMISJA NA ŻYWO]

Naprawdę? O Borze! (to taki las...) - NIE IDŹMY TĄ DROGĄ! A teraz sprawy bieżące (lecz dokąd...?) - 80 (słownie: osiemdziesiąt) lat temu, w Lublinie: Na miejscu jest już nasz specjalny wysłannik - oto jego bezpośrednia relacja: https://www.youtube.com/watch?v=FGamB1if8SU   „Głos Lubelski” nr 179 z 2 VII 1938 r.   Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej Polub Gabinet … Czytaj dalej Koń jaki jest, każdy widzi… [TRANSMISJA NA ŻYWO]

Z „Kuriera” wycięte… [4] Poezja lubelskich ulic

Posucha w lubelskiej prasie sprawiła, że znów sięgamy do roku 1957. Niestety, w gazetach z czasów I wojny nadal drobne kradzieże i zakłócenia porządku publicznego, a "Express Lubelski i Wołyński" okazał się tym razem bardziej wołyński niż lubelski. Na placu boju pozostał więc jedynie socjalistyczny "Kurier Lubelski... Nie martwcie się jednak, może od lipca coś … Czytaj dalej Z „Kuriera” wycięte… [4] Poezja lubelskich ulic

Dnia 1 września roku…

... tysiąc dziewięćset szesnastego...   Jak możemy zobaczyć poniżej, ulica Bernardyńska - dość nieoczekiwanie - zmieniła się w ulicę Bernardyńskiego. Kim był Bernardyński... tego nie wiemy. 😉 Głos Lubelski z 1.IX.1916 r. (Nr 241)   Ten sam kierownik, ta sama szkoła i to samo ogłoszenie, co powyżej (w Głosie Lubelskim), ale w nieco innym wykonaniu:   … Czytaj dalej Dnia 1 września roku…

Memu miastu na do widzenia…

Słowa o Lublinie - dawnem mieście O duszy starych miast Kroki błądzące w murach Wilna, Lublina czy Krakowa, wszystko jedno zima to, lato lub jesień złotolistna, powolne są, jak zmiany pór roku. Bo czy podobna szybkiemi stopami przemierzać wąziutkie chodniki zaułków, przy których dom patrzy domowi przeciwległemu zbliska w twarz, gdzie arki klamrami spinają mur … Czytaj dalej Memu miastu na do widzenia…