Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the tag “Kino „Apollo””

Krym I Nał

On to…

Jan Niecisław Baudouin de Courtenay (1845-1929), jeden z najwybitniejszych polskich językoznawców, miał powiedzieć, że uczony dążyć powinien tylko do prawdy, bez względu na to, czy wyniki tego dążenia będą przyjemne, czy też nieprzyjemne. Daleko mi wprawdzie do miana uczonego, ale w dążeniu do prawdy nie ustaję. A prawda na dzisiaj jest taka, że nie ma za bardzo o czym w Kurierze pisać… Dalibóg, tak jest w istocie! Los – ten okrutny włodarz ludzkiej kondycji –  sprawił, że wybór tematów do Kuriera jest dzisiaj żaden, bo do wyboru jest jeno materiał z roku 1938. Czemuż rwę szaty? Bo jakiż to wybór…

Dziś jednak,  jak śpiewał swego czasu zespół Vox, los mnie w drogę pchnął i ukradkiem drwiąc się śmiał… A śmiejąc się, pchnął w ramiona „Głosu Lubelskiego” z 25 stycznia  1938 r. (nie pytajcie dlaczego akurat ta data, bo i tak Wam nie zdradzę!),  w innych gazetach z tegoż dnia, nie uświadczyłem niczego godnego uwagi poza – przytoczoną poniżej – smutną historią kryminalną – O Borze… (to taki las! (bo SzyszK.O. zgas(ł))) <— widzicie potrójny nawias!

Skryjmy się zatem w cieniu szubienicy…

P.S. Myślałem, że chociaż reklamą kina Apollo rzucę trochę radosnych promieni na dzisiejsze wydanie „Kuriera”, niestety, dama pikowa skutecznie mnie od tego odwiodła… Może więc w poszukać odrobiny radości w królestwie zakochanych? Niełatwa to rzecz*, bo filmowa  Rurytania to fikcyjne królestwo…

* – lecz nikt nie mówi, że niemożliwa!

Kadr z filmu The Queen’s Affair (Królestwo zakochanych)

 

„Głos Lubelski”  nr  29 z 25 I 1938 r.

Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej, Wikipedii i IMDb
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!
Copyright© Gabinet Osobliwości

Pogodowe kryminałki

1

24 stycznia 1936 r. słońce nad Lublinem wzeszło o godzinie 7 minut 50, a zaszło o 16 minut 7. W kinie „Apollo”, tego właśnie dnia, doszło do radykalnej zniżki cen, zatem nic nie stało na przeszkodzie, by obejrzeć najnowszy dramat wojenny z Jackiem Holtem, zatytułowany „Burza nad Andami”.

lf

W mieście pogoda była o wiele spokojniejsza, zupełnie nieburzowa: temperatura dnia poprzedniego według termometru Bramy Krakowskiej była następująca: godz. 6-ta rano +1, godz. 12 w południe +0, godz. 18 +0. Codzienny raport o pogodzie publikował „Głos Lubelski”. Z tegoż „Głosu” dowiadujemy się też co nieco o kryminalnej codzienności naszego miasta.

2

      Wyobraźcie sobie, że – w owym czasie – przy ulicy Jezuickiej 14 w Lublinie, mieszkał niejaki Józef Czapczyński. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo przecież musiał gdzieś mieszkać. Z drugiej strony, przez te wszystkie lata, był on nie pierwszym, i zapewne nieostatnim mieszkańcem z Jezuickiej 14. To taki żart w stylu angielskim, a zatem wcale nie musi być śmieszny. I pewnie nie jest… Wracając do meritum: Józio pewnego dnia, na drodze swego życia, spotkał Leokadję Oleskównę. Leokadja była panną, na co wskazuje forma zapisu jej nazwiska. Mieszkała w Majdanie Moniackim (pow. Janów). Źródła milczą jak długo trwała ich znajomość i w jaki sposób kształtowały się jej losy. Co nie jest tak ważne, jak to, że nasz bohater obiecał pannie Leokadji ożenek. Miał zająć się formalnościami związanymi ze ślubem: w tym też celu otrzymał od Leosi 150 zł – wtedy też zerwał zaręczyny. Pieniędzy oczywiście nie oddał i… ostatnio aresztowano kilku sprawców napadu a mianowicie… A mianowicie, spytacie zgorszeni, co to ma wspólnego ze sprawą oszusta matrymonialnego z Jezuickiej? Jak się okazuje, zupełnie nic, ale dzięki temu możemy przejść do kolejnej opowieści.

3

      Aresztowani (Stanisław Siczka ze wsi Chmiel, Józef Skrzypek ze wsi Piotrków, Władysław Podsiadły oraz Szczepan Mazura ze wsi Piotrkówek w pow. lubelskim) w listopadzie roku poprzedniego dokonali napadu rabunkowego na Szmula Mitaka i inn. kupców z osady Żółkiewka w pow. Krasnystaw. W owym czasie (to nasz ulubiony zwrot w tym tekście) lubelski Zamek pełnił funkcję zakładu penitencjarnego, nic więc dziwnego, że sprawców napadu osadzono w więzieniu na Zamku.

POCZ_U_4937_0008

      Potem zdarzenia potoczyły się błyskawicznie: Lidji Chomicz Kościuszki 7 skradziono 40 zł gotówki i zegarek wart. 55 zł, Franciszkowi Gołębiowskiemu Narutowicza 26 skradziono z warsztatu wędliny wart. 65 zł, a Halinie Niewiarowskiej Al. Bartosza Głowackiego 17 skradziono z piwnicy 2 liny i 2 bloki żelazne wart. 60 zł. Mało? Izrael Langer S to Duska 20 zawiadomił policję, że Mendel Krochmalnik Szeroka 20 skradł mu odważnik wart. 4 zł. Odważnik? To zrozumiałe: było trzeba przecież jakoś zważyć zwędzoną (nie wędzoną?) wędlinę! Ale bloki, liny i zegarek? MacGywer jeden wie, co z tego da się zrobić…

4

Lublinianie jednak nie poddali się narastającej fali drobnej przestępczości: Felik[s] Abroży Kr. Leszczyńskiego 7 przyłapał na gorącym uczynku kradzieży desek wart. 40 zł z ogrodu, z których jednego, Stefana Grajczyka (Lubomelska 4) zatrzymał. Sytuacja stawała się coraz bardziej nerwowa, trzeba było coś zapalić: Cecylia Dankiewicz Zamojska 3 zawiadomiła policję, że Ryszard Gumieniak skradł jej z kiosku przy ul. Królewskie[j], papierosy wart. 4.50 zł. A że był styczeń, ludzie marzli: Moszek Goldberg, Kr. Leszczyńskiego 23, zawiadomił policję, że Andrzej Gręga Spokojna 7, skradł mu spodnie i kamizelkę wart. 8 zł. Pamiętajmy, że choć temperatura utrzymywała się w granicach zera, w każdej chwili mogło powiać mroźniejszym powietrzem – spodnie i kamizelka wówczas by nie wystarczyły: Eli Ajchenbaum, Złota 2, skradziono futro wart. 250 zł. z przedpokoju. To przelało czarę goryczy: futra z przedpokoju są bardzo cenione w każdych czasach. Złodziejowi (złodziejom?) pozostała jedynie ucieczka. Rowerem… Stanisławowi Moskwa, Mochnackiego 17 skradziono rower wart. 100 zł.

5P.S. O Borze (to taki las…)!

Głos Lubelski z 24.I.1936 r. (Nr 23)

Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!
Copyright© Gabinet Osobliwości

Nowego otwarcie, starego niezamknięcie, wszystkiego w Radionie wypranie

5

4

3

Express Lubelski i Wołyński z 17.XI.1935 r. (Nr 319)

Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!
Copyright© Gabinet Osobliwości

Wielki urozmaicony świąteczny program???

V_0359_1931_0091-00002

V_0359_1931_0091-00001

Ziemia Lubelska z 3.IV.1931 r. (Nr 91)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Głośny okrzyk bólu…

1

The-Four-Feathers-1929

„Cztery Pióra” („The Four Feathers”, rok prod. 1929)

 


2

 Dzieci spowodowały wypadek

55-letnia kobieta łamie sobie rękę

Dnia wczorajszego ze szkoły przy ulicy Dolnej P. Marji wybiegła w godzinach południowych gromada młodych chłopców, biegli oni krzycząc i popychając się wzajemnie.

Nagle rozległ się w tym tłumie głośny krzyk bólu. Okazało się, że chodnikiem przechodziła obok szkoły niosąc dwa wiadra wody 55-cioletnia Anastazja Szymkowska – Dolna P. Marji 12. Kobieta została pchnięta przez jednego z chłopców a upadając na chodnik złamała sobie prawą rękę. Lekarz pogotowia po udzieleniu jej pomocy przewiózł chorą na kurację do domu.


 3

RogueSongSM

„Pieśniarz Gór” (obecnie: „Pieśń skazańca”, „The Rouge Song, rok prod. 1930)

Warto posłuchać piosenki z filmu!

Samowola. Kuczewski Stanisław – Szopena 7, adwokat, zameldował o samowolnem zdjęciu drzwi z wynajętego garażu, należącego do spadkobierców ś. p. Eugenjusza Friemana – 1-go Maja 12 przez właśc. tekże posesji Szaja Praszkier. Pierwotny stan przywrócono.


Pożar. W mieszkaniu Gajzencwajga Wigdora – Bychawska 8, zatliła się ścianka drewniana, przylegająca do pieca kuchennego. Ogień został stłumiony przez domowników.


Potajemny wyszynk. Pociągnięto do odpowiedzialności Dowborową Helenę – 1-go Maja 57 za potajemny wyszynk wódki, przyczem zakwestjonowano 1/4 litra wódki.


Znaleziono. Bogusz Władysław, zam. przy ul. Unickiej, znalazł korespondencję oraz różne notatki firmy „Prakmat”, które znajdują się do odebrania w głównym Komisarjacie P. P.

4

Lastlaughposter

„Portjer Hotelu Atlantic” („Der Letzte Mann”, rok prod. 1924)

 

Ziemia Lubelska z 12 I 1931 r. (Nr 11)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie i z Wikipedii
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Anioł wiedział, nie powiedział: choćby tyle, że motylem jest

1

Porwanie i zamordowanie komunistów

WILNO, Pat. Z pogranicza sowieckiego donoszą o tajemniczem zajściu, jakie miało miejsce w nocy z 31 na 1 stycznia w miejscowości granicznej Kamieniew, położonej niedaleko Radoszkowic. O północy mianowicie do Kamieniewa przybył oddział rzekomego G. P. U. który aresztował miejscowego starostę, komisarza i kilku komunistów. Aresztowanych samochodem przewieziono do Borysowa. Następnego dnia starostę i komisarza granicznego znaleziono zastrzelonych na szosie, zaś trzech komunistów powieszonych na drzewie pobliskiego lasu. Okazało się, iż morderstwo popełniła grupa partyzantów białoruskich, która za pomocą fałszywego rozkazu dokonała tego aresztowania.


2

"Niebieski motyl" (albo "Błękitny anioł", Der blaue Engel, rok. prod. 1930)

„Niebieski motyl” (albo „Błękitny anioł”, Der blaue Engel, rok. prod. 1930)

FILM DOSTĘPNY JEST RÓWNIEŻ POD TYM ADRESEM

PONIŻEJ SŁYNNA PIOSENKA W WYKONANIU MARLENY DIETRICH,POCHODZĄCA Z TEGOŻ WŁAŚNIE FILMU:

 


Szalony taniec nagiego mężczyzny wśród krwawej nocy sylwestrowej w Berlinie

BERLIN, Pat. Prezydjum policji berlińskiej komunukuje: W ciągu nocy sylwestrowej przed jednym z domów w północno-zachodniej dzielnicy miasta doszło do krwawego starcia między grupą hitlerowców i członkami Reichsbanneru, przyczem padło kilka strzałów rewolwerowych, od których dwóch reichsbannerów zostało zabitych. Kroniki policyjne notują pozatem cały szereg wypadków, starć i krwawych bójek ulicznych w różnych dzielnicach miasta. Kilka osób popełniło samobójstwo. Niezwykły wypadek wydarzył się przed katedrą berlińską w godzinach wieczornych. Mianowicie wśród opuszczającego po nabożeństwie tłumu zjawił się rozebrany do naga mężczyzna który, wznosząc nieartykułowane okrzyki, zaczął na schodach, wiodących do wnętrza kościoła tańczyć. Policja zaopiekowała się nieszczęśliwym, którym okazał się artysta cyrkowy Chiol Rachem. Jak stwierdzono, Chiel Rachem jest obłąkanym.


3

"Kobieta i pajac" ("La Femme et le pantin", rok prod. 1929)

„Kobieta i Pajac” („La Femme et le pantin”, rok prod. 1929)


 

 

Pan Prezydent Rzplitej na odbudowę trybuny czarnych

J. K. S. Czarni we Lwowie otrzymali zawiadomienie z kancelarji cywilnej Pana Prezydenta Rzeczypospolitej, że Pan Prezydent postanowił wyasygnować kwotę 300 złotych na odbudowę trybun, spalonych przez sabotarzystów ukraińskich.


4

The-Flying-Fleet-(1929)

„Skrzydlata Flota” („The Flying Fleet”, rok prod. 1929)

 


 

Bernard Shaw przeciw tradycji

Dzienniki angielskie zwróciły się ostatnio do czytelników z prośbą o wypowiedzenie się na temat utrzymywania tradycji świąt Bożego Narodzenia. Jeden z pierwszych odpowiedział na to pytanie Bernard Shaw. Oto jego odpowiedź:

„Nie cierpię świąt Bożego Narodzenia. Powinno się już w dzisiejszych kulturalnych czasach zaprzestać tego pierwotnego sposobu wyrażenia swej radości. Korzyści z tego ciągną tylko właściciele kamienic, podwyższają bowiem z tej okazji czynsze swoim lokatorom. Jest to też doskonały pretekst dla pijaków, nawet dla tych, którzy obchodzą Boże Narodzenie, mimo iż przedtem obwieszczają zasady ateistyczne. Święta są także specjalną okazją dla pieczeniarzy, którzy pod płaszczykiem składania życzeń, przychodzą objadać swych przyjaciół. W „aniołka” nawet najbardziej nieuświadomione dzieci nie wierzą, a na otrzymywanie i rozdawanie podarunków można znaleźć tyle innych okazyj, że zupełnie zbytecznem jest tego rodzaju kłopotami obarczać, choćby na „niby”, „aniołki”.

5Ziemia Lubelska z 5 I 1931 r. (Nr 4)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie, Filmweb i Wikipedii.
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Sylwester w kinie -> kino w Gabinecie -> Gabinet w pościeli (komiczne)

1

LISTY DO REDAKCJI

Szan. Pan. Redaktorze!

Uprzejmie proszę o umieszczenie w swem poczytnem piśmie następującego listu od mieszkańców ulicy Dolna 3 Maja.

Przy ulicy Chmielnej Nr 1 w dawnym pałacu Chrzanowskiego mieści się zakład dla wychowania sierot jak również szkoła gospodarstwa domowego.

Otóż w wyżej wymienionym gmachu są urządzone w ten sposób klozety, że ciecz z nich wypuszczana bywa dwa razy dziennie t. j. rano przed godziną 8 i wieczorem koło godz. 10-ej specjalnym kanałem, którego wylot wychodzi do rynsztoka na ul. Dolna 3-go Maja.

Można sobie wyobrazić co za przykrą i zabójczą woń muszą mieszkańcy wyżej wymienionej ulicy wdychać.

Co na to Komisja Sanitarna Magistratu m. Lublina?

Za mieszkańców ulicy Dolna 3-go Maja.

Z. Godlewski


Dziś o godz. 11.30 Sylwestrowy seans w kinie „Apollo” wszystkie miejsca po 70 gr. Demonstracyjny będzie fenomenalne arcydzieło reżys. Van Dyke’a p.t. „Trader Horn”, oraz komedja z udziałem Flipa i Flapa p.t. „Nieopłacone Radjo”.


 

4

NIEŚMIERTELNA MIŁOŚĆ (Lilac Time)

NIEŚMIERTELNA MIŁOŚĆ
(Lilac Time)


Kradzież na Niecałej. Frejt Zygmunt, zam. Niecała 20, zameldował o kradzieży z mieszkania przez nieznanych sprawców pościeli oraz bielizny, ogólnej wartości 100 zł.


3

MARADU (East of Borneo)

MARADU
(East of Borneo)


 

Bańka od mleka. Olejarczyk Jacenty, zam. w maj. Konopnica, zameldował o kradzieży bańki od mleka, wart. 40 zł. przez nieznanego sprawcę.


2Ziemia Lubelska z 31 XII 1931 r. (Nr 353)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej KUL, Wikipedii oraz ze strony East of Borneo (http://www.eastofborneo.org/)
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Post Navigation