Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the tag “gmina Konopnica”

Nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego jest!

Owoców nie swoich też nie pożądajcie!  Lublin, ul. Cyrulicza  w 1938 r.

Bez zbędnych dywagacji, bez zbędnych O Borze! (to taki las…), przechodzimy do konkretów. Nie pożądaj więc:

  • 1) torebki Pani Klepki Bronisławy (ani żadnej innej takoż);

  • 2) zakąsek, piwa i wina (zwłaszcza jeśli nie możesz za nie zapłacić);

 

  • 3) garderoby nadesłanej paczką wprost z Ameryki (jeśli paczka nie do ciebie, nawet jeśliś amerykańskiej garderoby wielkim amatorem);

  • 4) artykułów spożywczych ze spiżarki (kompociku się zachciało?);

  • 5) szyn nieswoich (nawet jeśli liczba ich nieparzysta);

  • 6) SZYN?

  • 7) Nie pożądaj również nie swojej broni, nawet jeśli Bronia nie ma nic przeciwko (tu już wchodzi inne przykazanie, lecz: jej torebki również nie pożądaj, zob. p. 1).

Po prostu, nie pożądaj! Nawet jeśli nie jest to rok 1938 i nie jest to Lublin, a rzeczy, które chciał(a)byś porządnie pożądać, nie ma na naszym wykazie…

…NIE POŻĄDAJ I JUŻ!

 

„Głos Lubelski”  nr 10 z 11 I 1938 r.

Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej i fotopolska.eu
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!
Copyright© Gabinet Osobliwości

Miejscy urzędnicy znów kradną!

Za kradzież darów amerykańskich z Magistratu. (u) W sobotę Sąd Okręgowy I wydziału pod przewodnictwem sędziego Bokiewicza rozpatrywał sprawę Teofila Różańskiego, urzędnika Magistratu m. Lublina oskarżonego, że w czerwcu r. b. uprawiał systematyczną kradzież darów amerykańskich w postaci ubrań i bielizny ofiarowanych dla najbiedniejszej ludności Lublina.

Wszczęte dochodzenia, wyjaśniły, że kradzieży, dopuszczał się prócz Teofila Różańskiego drugi urzędnik Magistratu niejaki Kowalewski, który zbiegł.

Oskarżał podprokurator p. P. Wisz. W obronie oskarżonego stawał adw. Zdziennicki.

Sąd z powodu przyznania się Różańskiego do winy, nie przesłuchując świadków skazał go na 1 rok więzienia z pozbawieniem praw, a zaliczeniem więzienia prewencyjnego, oraz zapłacenie kosztów sądowych.


Szmugiel zboża. Posterunkowy gminy Konopnica Stanisław Kordyga, jadąc do Lublina zauważył na szosie 2 worki z żytem, a obok stojących dwóch żydów. Na zapytanie Kordygi czy zboże do nich należy, żydzi odpowiedzieli przecząco, gdy jednak K. chciał zabrać worki wtedy jeden z żydów ofiarował mu 20 koron, prosząc aby im zboże zostawił. Policjant obu żydów aresztował, worki zabrał i odstawił do Komendy powiatowej.


S p r z e d a m  biureczko damskie, skrzypce z futerałem, kufry drewniane, walizy, beczka do kapusty, garnki kamienne, gąsiory, stolik, pod maszynę, samowary, rondle, klozet pokojowy, stołki, suknie, bluzki, pantofelki 33, drobiazgi. Krakowskie 49 miesz. 8.


P o t r z e b n y  zdolny gotowacz mydła. Wiadomość: Foksal 34 m 5.


P i e r z y n k a,  materacyk, sukienki i bielizna dziecinne, wózek szwedzki i poduszki, do sprzedania. Kościuszki 6, od 12 – 2. stróż wskaże.

Głos Lubelski z 26 XI 1919 r. (Nr 298)

i-hate-facebook1

Post Navigation