Na dzień Zaduszny…

Cmentarz przy ulicy Lipowej w Lublinie (fotografia własna) ... sięgamy do prasy lubelskiej sprzed stu lat. Okazja ku temu jest wyjątkowa, więc żadnych komentarzy i nawet tradycyjnego w tej rubryce przywoływania boru dzisiaj nie będzie. Tylko tekst oryginalny. "Głos Lubelski" "Ziemia Lubelska"   „Głos Lubelski”  nr  303 z 2 XI 1917 r. i "Ziemia Lubelska" nr 549 z … Czytaj dalej Na dzień Zaduszny…

Krytycznie o ciszy nocnej

Ulica 1 Maja w Lublinie, w czasie regulacji. O tym, że uprzykrzanie mieszkańcom Lublina zasłużonego wypoczynku nocnego nie jest wynalazkiem współczesnym, dowiadujemy się z lektury "Głosu Lubelskiego" z 19 października 1937 r. [Co za odkrywcze stwierdzenie... Żenada!] Na niepokojące hałasy skarżyli się na łamach "Głosu" mieszkańcy ulicy 1-go Maja z okolic Placu Bychawskiego. Jak się okazało, … Czytaj dalej Krytycznie o ciszy nocnej

O straszliwej nawałnicy w Lublinie…

...nic dziś nie napiszemy, bo i nie ma o czym. Lipiec przynosi niewielkie zmiany w "Kurierze z Lublina": na pól roku żegnamy się z "Ekspresem Lubelskim i Wołyńskim", ale w zamian za to witamy ponownie na pokładzie "Głos Lubelski" z roku 1937. Jak to mówią: tak "Gabinet" tworzy, jak Łopaciński przysporzy... Bo może nie wszyscy wiedzą, ale … Czytaj dalej O straszliwej nawałnicy w Lublinie…

Z dziejów smrodu lubelskiego

Sto lat upłynęło jak jeden dzień, lecz w Lublinie czas jakby się w miejscu zatrzymał.  Wystarczy sięgnąć po Głos Lubelski z 26 maja 1917 r., otworzyć go na trzeciej stronie i zacząć czytać. I przeczytać, że oto w godzinach wieczornych jest strasznie zanieczyszczone powietrze na ulicy Szpitalnej (obecnie), podobnie na ulicy Szopena od rogu Krakowskiego Przedmieścia aż do uliczki bez … Czytaj dalej Z dziejów smrodu lubelskiego

Z dziejów lodu lubelskiego

Sto lat temu w Lublinie była zima. Przed jednym z domów przy ulicy Zamojskiej, na odcinku między ulicą Przemysłową a Bernardyńską, na chodniku pojawił się lód. Odcinek, między P... a B... jest dość spory, trudno więc stwierdzić, o który konkretnie dom chodzi. Z doświadczenia wiem, że po stu latach nic się w tej kwestii nie zmieniło i … Czytaj dalej Z dziejów lodu lubelskiego

Dla potrzebujących… Rusałka

W dzisiejszym wydaniu "Kuriera" taka oto sytuacja: mamy Lublin, mamy rok 1917, mamy "Głos Lubelski, mamy wreszcie rzecz dzisiaj przez "prawdziwych" tak znienawidzoną - pomoc potrzebującym. Czego zaś nie mamy? O Borze! (to taki las...) - czy to takie istotne? Ale jest i Rusałka... I dowód na to, że "żywe trupy " nie są wcale … Czytaj dalej Dla potrzebujących… Rusałka

Z pustego i Salomon nie naleje, czyli 5 styczeń w Lublinie…

Oto przed Wami krótki przegląd tego, co przed laty wydarzyło się w Lublinie dnia 5 stycznia. Zaczynamy od roku 1917: przypomnijmy, że właśnie zaczął się kolejny rok Wielkiej Wojny, a miasto znajduje się pod okupacją austriacką. Tym niemniej od 5 listopada poprzedniego roku ludzie oddychają zupełnie innym powietrzem, bo teraz są obywatelami, wprawdzie o mocno ograniczonej … Czytaj dalej Z pustego i Salomon nie naleje, czyli 5 styczeń w Lublinie…

Strzeżcie się wszystkich składających życzenia!

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! *** P.S. Lecz czy Zakon pomoże odzyskać Pomorze, Czy znowu - O Borze! - rezultat jest taki, że przyjdą Krzyżaki? Poznać odpowiedź - najwyższy już czas; Lecz jedno jest pewne, że bór to las. (stwierdzam po niewczasie, że zawsze w nawiasie) *** Głos Lubelski  z 31.XII.1936 r. (Nr 356) Ilustracje ze zbiorów … Czytaj dalej Strzeżcie się wszystkich składających życzenia!

Boże Narodzenie w Lublinie! Wszystkiego najlepszego!

Jak wyglądało Boże Narodzenie w Lublinie w dawnych latach? Dziś, specjalnie dla Was, mała próbka tego, o czym niegdyś pisała lubelska prasa. A że okazja jest wyjątkowa, zawieszamy więc na moment komentarz odautorski (czyli np. dzisiaj nie użyjemy zwrotu: O Borze! (to taki las...)), pozwalając obcować Wam, Drodzy Czytelnicy, z oryginalnym materiałem. A w prezencie … Czytaj dalej Boże Narodzenie w Lublinie! Wszystkiego najlepszego!