Triumf woli według „Gazety w Lublinie”! [ZOBACZ!]

Obozy koncentracyjne do zamknięcia? Tysiące ludzi bez dachu nad głową i setki bez pracy. Napady na ludzi niezgodne z prawem? Ludzie zostaną bez środków do życia. Zakaz spożywania alkoholu przez nieletnich? W ogóle przestaną wychodzić z domu! -*-*-*- A za 10 lat Gazeta oznajmi: "Pyrrusowe zwycięstwo walki kulturowej czyli dlaczego Lublin się wyludnił?" Gratis podaruję Ci, Droga "Gazeto", pierwsze zdanie…

Biblijna przypowieść o Dawidzie i trąbach…

...nie jest wprawdzie jedynym tematem, poruszonym w liście skierowanym do Pana Prezydenta Miasta Lublin (najlepiej sprawdzić to samemu, czytając list w całości), nie jest również - tak naprawdę - opowieścią biblijną o Dawidzie i trąbach, jak prezentuje to "Gazeta w Lublinie", ale chwała jej za to, że temat - używając - trąbowej terminologii, w ogóle w mediach…

Powszechny Program Przeciwdziałania Ponurości

Punkt 2. Następnie pomalujmy trawę na zielono. Punkt 3. Wodę na niebiesko. Punkt 4. Wodę na niebiesko pomalowaną zamoczmy. Wilgocią najlepiej jakąś. Punkt 5. Asfalt pociągnijmy czernidełkiem. Punkt 6. A pasy - do zębów - pastą. Punkt 7. Domy udomówmy. Punkt 8. Kamienice odkamieńmy. Punkt 9.  Wszystkim ponurym przyprawmy uśmiechy. Żyletką i brzytwą.

Stowarzyszenie Niezrównoważonego Poczucia Humoru i Zupełnej Zmiany Znaczenia Przysłów…

... biorąc przykład z innych, bardziej jeszcze niezrównoważonych, stowarzyszeń ogłasza konkurs na nowe znaczenie starych przysłów: Propozycja 1: Ale co oznacza owo "nadszarpnięcie" owieczki? Urwanie główki lub nóżki? Przegryzienie gardziołka? Poprosilibyśmy autorów o doprecyzowanie, tym niemniej, jedno jest pewne: owca nadszarpnięta nie jest już całą owcą. A może jest nawet owcą nieżywą. Sens przysłowia zmieniony:…

Leżeć!

Ja rozumiem, że zwłoki - raczej - nie miały wyboru. Ale pasażerowie? lublin.gazeta.pl - Zrzut ekranu z aplikacji mobilnej Gazeta.pl Live (Android)Przecież było zimno!

Operacja się udała, tylko pacjent nie przeżył

Tak? To znaczy, jak? Aaa - tak: Czyli niekończąca się historia o śmierci Lublina. A Plac Łokietka (zabity razem z Krakowskim Przedmieściem) w czasach, kiedy naprawdę był jeszcze placem, wyglądał tak (mam nadzieję, że odróżnicie go od Starego Miasta, które dziwnym trafem jest po drugiej stronie Bramy...) To takie kocie, panie Bryłowski: nasrać na środku i…

I tak mnie nikt nie lubi…

... a więc: czy wiecie, kto postanowił w końcu wyjść na miasto? Najwyraźniej osobnicy  pracujący w jednej z lubelskich "Gazet", gdzie zwykli uderzać losowo w co większe klawisze. Jeśli dopisze Wam szczęście, to może nawet spotkacie pana redaktora Tomasza Do Kwadratu, w całej swojej potędze [kwadratowej].