Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the tag “choinka”

Dziatwa szkolna znów kolęduje!

1

2

3

Głos Lubelski z 15.XII.1925 r. (Nr 344)

Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!
Copyright© Gabinet Osobliwości

Wigilia i esperanto

1

2

Głos Lubelski z 9.XII.1925 r. (Nr 338)

Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!
Copyright© Gabinet Osobliwości

Święta idą: strzeżcie się badacza z opłatkiem!

SM0_1-M-2180
Śpiewaczka i aktorka Marta Eggerth
przy choince Bożonarodzeniowej (grudzień 1938 r.)

1

4

3

2

Głos Lubelski z 8.XII.1925 r. (Nr 337)

Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!
Copyright© Gabinet Osobliwości

Święta były… – cz. I

1

+ Święta tegoroczne. (p) Podczas świąt tegorocznych panował w mieście prawdziwie świąteczny nastrój. Kościoły przepełnione były pobożnymi tak na pasterce, jako też na sumie. Na ulicach panowały spokój i cisza, areszt policyjny świecił pustkami , co się oddawna nie zdarzyło pod czas świąt uroczystych.


+ Kradzież w kościele. (p) W dzień wilji w kościele Św. Ducha skradziono 2 świerki, przeznaczone do ubrania żłobka.


+ Zaginęła. (p) Apolonia Stecka, 12 letnia dziewczynka z prowincji, bawiąca obecnie w Lublinie u krewnych (ul. Przemysłowa, d. Teuderendy), wyszła wczoraj na miasto do kościoła i musiała zabłąkać się, gdyż dotąd nie wróciła. Stecka ma krótkie włosy blond, na głowie ubrana była w czerwoną chusteczkę. Kto mógłby udzielić o niej wiadomości, proszony jest o zawiadomienie pod wskazanym adresem.


A n g i e l s k i e g o   udzielam pojedyńczo lub zbiorowo. Wiadomość: Gubernatorska 6 m. 1.

Ziemia Lubelska z 28 XII 1914 r.  (Nr 357)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Mróz przysparza kłopotów. Oszust z Obszy przyłapany na gorącym uczynku!

Mróz, Marchewka i Szczecina w opałach

Właściciel majątku Chojno w powiecie chełmskim p. Antoni Boduszyński ma nielada powód by się swoją dzielnością pochełpić. Od pewnego czasu na terenie jego majątku dał się silnie we znaki… Mróz. Nie był to objaw zimy lutej, lecz wielki, barczysty drab trudniący się kłusownictwem. Do swej pomocy miał Mróz – Marchewkę – nie taką do jedzenia, a do umieszczenia w kozie, przez zimę, by się nie zepsuła. Otóż p. Boduszyński w tych dniach zauważył Marchewkę, którego chciał zatrzymać. Ten jednak rzucił się do ucieczki. P. Boduszyński strzelił z dubeltówki raniąc Marchewkę lekko w usta. Po zatrzymaniu Marchewki, p. Boduszyńskiemu udało się również unieszkodliwić Mroza, jedynie trzeci kłusownik Roman Szczecina narazie się gdzieś skrył.


Symulował napad bandycki

by uzyskać zwolnienie od podatków

Kilka dni temu na posterunek policji w Babicach zgłosił się niejaki Kutyna Józef właściciel sklepu ze wsi Obsza gm. Babice powiatu biłgorajskiego i złożył doniesienie, że na szosie pomiędzy wsią Różeniec a folwarkiem Różeniec napadło na niego 3-ch uzbrojonych w pałki drabów, którzy pobili go dotkliwie a następnie zabrali mu wieziony do sklepu towar wartości 110 zł. Zarządzone w tej sprawie dochodzenie policyjne ustaliło, że żadnego napadu na Kutyna nie było. Okazało się, że napad symulował on mając nadzieję, że w ten sposób uzyska zniżkę podatku dochodowego i obrotowego nałożonego na niego przez Urząd Skarbowy w Biłgoraju. Sztuczka ta nie udała się Kutynie. Za symulowanie napadu został on aresztowany i przekazany władzom sądowym. Odpowie on z art. 156 K. K.


V_0359_1931_0344-00004


Godziny handlu w okresie przedświątecznym. Zarząd Stowarzyszenia Kupców Polskich w Lublinie niniejszym przypomina, iż w tygodniu przedświątecznym t. j. od dnia 18 grudnia r. b. do dnia 23 włącznie sklepy mogą być otwarte o dwie godziny dłużej, jednak nie dłużej niż do godz. 21-ej, w ostatnią zaś niedzielę przedświąteczną, t. j. dnia 20 grudnia r. b. dozwolone jest wykonywanie handlu o godz. 13 do 18, a w dniu 24 grudnia r.b. do godz. 18-ej.


Pod kopytami koni. W dniu wczorajszym na ul. S-to Duskiej miał miejsce wypadek, który omal nie pociągnął za sobą jednego życia ludzkiego. Oto z bramy domu Nr. 10 wyjechała na jezdnię ciężko wyładowana fura w tej chwili przechodził tamtędy 70 letni Michał Schab zamieszkały przy ulicy Zamojskiej 6. Schab nie zdążył zejść z drogi nadjeżdżającej furze wskutek czego dostał się pod kopyta koni i doznał kontuzji całego ciała oraz głowy. Pierwszej pomocy udzieliło mu Pogotowie.


Złamała rękę. Mieszkanka Tomaszowa Lubelskiego – Aniela Wójcik lat 47 przechodząc ulicą Zamojską poślizgnęła się i upadła doznając złamania lewej ręki. Pierwszej pomocy udzielił jej lekarz Pogotowia Ratunkowego.


Skradli łóżko. Nowakowski Józef, Narutowicza 45, zameldował o kradzieży łóżka drewnianego i materacu, ogólnej wart. 55 zł. z korytarza domu przez nieznanych sprawców.


Choinki kradną. Kańczugowski Franciszek zam. Tatarska 14 zameldował o kradzieży 12 szt. choinek wart. 36 zł. z podwórza tejże posesji przez Jadczaka Stanisława, zam. Biłgorajska 23. Choinki odebrano, winnego pociągnięto do odpowiedzialności.

Ziemia Lubelska z 19 XII 1931 r. (Nr 291)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej KUL
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Ofiary… świąt Bożego Narodzenia i wagi ciężkiej

V_0359_1931_0343-00001

Wstrząsająca tragedia młodego wieśniaka

Poszedł do lasu po choinkę a znalazł śmierć

Kilka dni temu mieszkaniec wsi Stara Wieś gminy Zakrzew, powiatu krasnystawskiego niejaki Władysław Stępień lat 32 udał się do pobliskiego lasu celem wycięcia tam niewielkiej choinki. Zaznaczyć należy, że Stępień który był ojcem kilkorga dzieci a kochał je bardzo, chciał im sprawić radość przez wcześniejsze przyniesienie choinki do domu. Uzbroiwszy się w ciężką siekierę – jak już zaznaczyliśmy – udał się do lasu. W czasie ścinania świerka Stępień tak nieszczęśliwie machnął siekierą, że przeciął sobie główną żyłę w nodze.

Krew bluznęła wielkim strumieniem. Nieszczęśliwy wieśniak z trudem począł posuwać się w stronę domu. Każdy krok sprawiał mu olbrzymi ból. Szedł jednak wytrwale, szedł aż dostał się na skraj lasu. Tu już nie mógł ruszyć się dalej. Osłabiony upływem krwi padł na ziemię. Nie tracił jednak nadzieji. Znacząc za sobą krwawy ślad czołgał się w stronę domu, gdzie czekał na niego ukochane dzieci. Tymczasem zmrok zapadał.

Nieszczęśliwemu wieśniakowi z każdą sekundą ubywało sił. Nie mógł już się zupełnie poruszać. Wspomniał na swe małe dzieci i łzy wielkie potoczyły się po jego trupio bladej twarzy. Tak przeleżał kilka chwil. Wreszcie ostatkiem sił zerwał się na nogi a przebiegłszy kilka kroków padł bez życia twarzą na ziemię. Trupa Stępnia znaleziono na drugi dzień.

Wstrząsający ten wypadek przejął do głębi wszystkich mieszkańców okolicznych wiosek.


 Kradzież przez okno

Skazanie złodzieja przez Sąd Okręgowy

Noc była ciemna, kiedy pod okna mieszkania zajmowanego przez Kulmana Frydmana w Byłżycach przybyło dwuch osobników.

Obaj po bacznem rozejrzeniu się na wszystkie strony, szybko wzięli się do wyjmowania szyby okiennej z okna Frydmana.

Złodzieje sprawnie załatwili się z wyjęciem szyby tak, że już w parę chwil później droga do mieszkania była wolna.

Wówczas jeden z nich dostał się do środka, gdzie zapakował w worek garderobę, bieliznę oraz inne drobiazgi. Nadto złodziej zabrał dwa weksle po 100 zł. Obaj złodzieje zabrawszy łup zbiegli.

Na drugi dzień po odkryciu kradzieży poszkodowany Frydman zawiadomił policję.

Przeprowadzone dochodzenie ustaliło, że kradzieży dokonał mieszkanie wsi Chmielnik, położonej w gminie Wojciechów powiatu lubelskiego niejaki Józef Staniszewski lat 25 oraz drugi Władysław Janczerek vel Janczerski. Ponieważ Janczerek zbiegł, przeto przed Sądem Okręgowym w Lublinie stanął tylko Staniszewski.

Sąd po rozpatrzeniu sprawy skazał Józefa Staniszewskiego na 2 lata więzienia z pozbawieniem praw.


 Odważnikiem w szczękę

Krwawy finał porachunków pieniężnych

We wsi Jeziorno mieszkał u swej siostry niejaki Michał Mazur mający porachunki pieniężne ze Stanisławem Bartyską mieszkańcem sąsiedniej wsi Kosarzew Dolny. Pewnego dnia do Mazura przybył Bartyska z żądaniem zapłacenia 30 złotych, które Mazur był mu winien. Mazur jednak odmówił, wówczas pomiędzy obu wieśniakami powstała awantura i bójka.

W pewnej chwili w ręku Bartyski znalazł się odważnik dość znacznych rozmiarów. Zadał on nim potężny cios w szczękę przeciwnika od którego ten padł na ziemię bez przytomności. Okazało się, że „znokautowany” w ten sposób Mazur, doznał zmiażdżenia szczęki. Okaleczenie to lekarze zaliczyli do kategorii ciężkich. Ostatnio Stanisław Bartyska zasiadł na ławie oskarżonych przed Sądem Okręgowym w Lublinie, który uznał go winnym i skazał go za wyżej opisany czyn na 6 miesięcy więzienia.


Przypadkowy pożar domu

ujawnił skład amunicji artyleryjskiej

Kilka dni temu we wsi Łykoczyn powiatu tomaszowskiego z powodu nieosrożnego obchodzenia się ogniem przez Wandziuka Stefana powstał nagle pożar który szybko objął zabudowania gospodarcze oraz dom mieszkalny.

Ponieważ we wsi istnieje straż ogniowa, przeto członkowie jej pośpieszyli na pomoc i poczęli ratować.

Nagle z domu mieszkalnego rozległa się głucha detonacja poczem wyleciał w górę olbrzymi słup ognia. Przerażeni strażacy rzucili się do ucieczki.

Następnie co chwila następowały niezwykle silne wystrzały. Okazało się że były to wybuchy nagromadzonej u Wandziuka jeszcze z czasów wojny amunicji artyleryjskiej i karabinowej. Wybuchy te całkowicie sparaliżowały akcję ratunkową straży ogniowej. W sprawie tej dochodzenie prowadzą władze policyjne.

Ziemia Lubelska z 18 XII 1931 r. (Nr 343)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej KUL
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Upadli z Lublina – ciąg dalszy nastąpi(ł)

Liczba ofiar ślizgawicy stale wzrasta

Od kilku dni na terenie Lublina wydarzają się nieprzerwanym łańcuchem wypadki spowodowane przez ślizgawicę. W dniu wczorajszym wydarzyły się następujące wypadki.

Małka Bekierman lat 28 zamieszkała przy ulicy Krawieckiej 39, idąc ulicą upadła i doznała złamania lewej ręki.

– Dwojra Oksenbaum lat 56 Unicka 2, wskutek poślizgnięcia się upadła i doznała niebezpiecznej kontuzji krzyża i głowy.

– Antoni Adamczyk lat 28, zamieszkały Wesoła 10, wskutek upadku doznał zranienia głowy.

– Zofja Rutkowska przechodząc Alejami Racławickimi upadła tak nieszczęśliwie, że doznała silnych obrażeń ciała oraz straciła przytomność.

– Stanisław Argan lat 37, zam. Aleje Długosza 18 wskutek upadku powodowanego ślizgawicą doznał skręcenia lewej nogi.

Wszystkim poszkodowanym pierwszej pomocy udzielił lekarz Pogotowia.

Należy bezwzględnie w okresie zimowym przestrzegać posypywania piaskiem chodników, gdyż tylko w ten sposób zapobiec można tak częstym wypadkom.

1

Ozdoby na choinkę. Kmicic Wacław, zam. we wsi Snopków zameldował o kradzieży przyborów do choinki, wart. 12 zł. przez nieznanego sprawcę.


Gołębie pocztowe. Zdybicki Aleksander, Orla 5, zameldował o kradzieży 2-ch gołębi pocztowych, wart. 120 zł. przez Kostyłę Henryka, zam. w kol. Natalin, gm. Konopnica.


Czyje rzeczy? W dniu 15 b. m. został znaleziony przy ul. Czechowskiej w rozwalonym domu pakunek, zawierający dwie poszewki do poduszek, jeden obrus, jedną ścierkę, 1 parę dessous 1 halkę, 1 firankę, kuchenną, 1 stanik damski z monogramem 1. Z., bluzkę damską, sweter trykotowy, 2 saczki damskie, czarne z aksamitnemi kołnierzami, oraz płaszcz czarny, które to przedmioty, prawdopodobnie pochodzące z kradzieży znajdują się w 1. Komisarjacie P. P.


Worek pęcaku. Waserbaum Izaak, Białkowska Góra 16, zameldował o kradzieży worka pęcaku, wart. 17 zł. przez nieznanego sprawcę z wozu w czasie nieobecności meldującego.


Kradzież świń z pociągu. Dąbrowski Antoni, przewoźnik świń, zam. w Skierbieszowie, pow. Zamość zameldował na posterunku kolejowym P. P., że nieznani sprawcy na przestrzeni Świdnik – Lublin skradli z wagonu 4 świnie, wartości około 900 zł. Wysłani w celu poszukiwań policjanci odnaleźli 2 sztuki świń – jedną za tarczą ostrzegawczą, drugą za przejazdem na Majdanku Tatarskim. Dochodzenie prowadzi się.


Nielegalny handel choinkami. Pociągnięto do odpowiedzialności Robaka Józefa – Szańcowa 21 za uprawianie handlu choinkami, których pochodzenia nie mógł wyjaśnić. 

Ziemia Lubelska z 17 XII 1931 r. (Nr 342)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej KUL
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Wyrzućcie choinki!

CZAS_1491c_1914_nr62_0004

Nieostrożność. Mieszkaniec Milejowa 42-letni [nieczyt.] Prużewski, przez nieostrożność wsadził rękę pomiędzy noże sieczkarni, które mu ją obcięły. Nieszczęśliwego umieszczonego w szpitalu Szarytek.


Zbyt wczesne zamykanie bram. Słyszeliśmy już wielokrotnie utyskiwania na zbyt wczesne zamykanie bram w niektórych domach. Prawdopodobnie idzie o „dychacza”, którego zapobiegliwi stróże radziby otrzymać od spieszącego do domu lokatora. Nie zawadziłoby jednak ściślejsze pilnowanie się godzin.


Walka z choinkami. Piotrogrodzka eparchialna rada szkolna jednogłośnie postanowiła skasować choinki w szkołach cerkiewnych wobec tego, że choinki te są pochodzenia czysto niemieckiego („Christbaum”). Choinkę postanowiono zastąpić słowiańskim wieczorem pod nazwą „Gwiazdy Betleemskiej”.


CZAS_1491c_1914_nr62_0003

Ofiara nieostrożności. W d. 7 b. m. we wsi Rybczewice Tomasz Karczmarczyk, odkrywszy niewystrzelony szrapnel, spowodował wybuch pocisku, wskutek czego odniósł ciężkie obrażenie. Rannego odwieziono do Lublina na kuracyę.

Głos Lubelski z 10 XII 1914 r. (Nr 62)

Ilustracje z Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Post Navigation