Komiks (słowem)

Bo nie ma właściwego w gotowych szablonach. Zatem trzeba się ratować słowami. Choć łatwe to nie jest. Jest bowiem powiedziane, że jeden obraz tysiącu słów równym jakoby. Jakoby? Oby... Co by nie powiedzieć, do tysiąca liczyć niełatwo. O czym mowa? O co chodzi? O słowa... Bo, bez obrazy, cenniejsze niźli obrazy. Niezrozumiałe? Nieważne. Tak chciałem.

Ulica Wesoła wizytówką Lublina

Na tym planie, wykonanym w stylu barokowych prospektów, okolica Ulicy Krokodylej świeciła pustą bielą, jaką na kartach geograficznych zwykło się oznaczać okolice podbiegunowe, krainy niezbadane i niepewnej egzystencji. Tylko linie kilku ulic wrysowane tam były czarnymi kreskami i opatrzone nazwami w prostym, nieozdobnym piśmie, w odróżnieniu od szlachetnej antykwy innych napisów. Widocznie kartograf wzbraniał się … Czytaj dalej Ulica Wesoła wizytówką Lublina