Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Perła Scena Miasta – Juwenalia 2014 (TO BYŁA RELACJA NA ŻYWO)

Rozpoczynamy relację na żywo z tego Wielkiego Wydarzenia Kulturalnego. Tylko u nas doświadczycie tego, czego nie doświadczycie, będąc na samej imprezie. Na początek tytułem wprowadzenia, co już wiemy.

1. Po pierwsze – i najważniejsze (posuniemy się do stwierdzenia, że nawet na tej informacji powinniśmy naszą relację na żywo zakończyć, bo wobec tego, nic nie jest już istotne): PAN PREZYDENT ODPOWIEDZIAŁ NA NASZE PYTANIA!!! Sami nie mogliśmy w to uwierzyć, ale w końcu to nastąpiło. Pełny tekst odpowiedzi znajdziecie tutaj.

2. Po drugie – Pan Prezydent, ustami Pani Rzecznik Krzyżanowskiej, obiecał mieszkańcom, że wszelkimi środkami postara się pomoc mieszkańcom w przetrwaniu pewnych uciążliwości związanych z organizowanym na terenie: w związku z tym koncert nie rozpocznie się o godzinie 17 (jak pierwotnie planowano), a o godzinie 16. W pierwszej wersji miał się natomiast zakończyć o godzinie 23.30. I wiecie co? Według zapewnień Pani Rzecznik Krzyżanowskiej koncert zakończy się o godzinie 23.30. Dziękujemy Panie Prezydencie: dodatkowa godzina uciążliwości, jako pomysł na ich zwalczanie to zaiste bardzo szczwany plan.

13.40

Koncert w dniu 7 maja rozpoczął się, zgodnie z planem, w dniu 6 maja, na 15 minut przed godziną 22. Wtedy ruszyły próby dźwięku. O godzinie 22  zaczęła obowiązywać cisza nocna, więc próby dźwięku były jeszcze znacznie lepiej słyszalne, niż gdyby rzeczonej ciszy nie było. Uwielbiamy Rammsteina, ale czy chcemy słuchać go tuż przed północą? O północy natomiast prób już nie było, dzięki czemu dało się – już bez żadnych przeszkód – posłuchać jak przy politechnice drze mordę Staszewski. Na szczęście o pierwszej już skończył… Ale niech już wreszcie Celina zarżnie nieszczęsnego Baranka, bo w końcu człowiek ma ochotę złapać w rękę badylek i zrobić z tym wszystkim jakiś porządek…    

13.50

Próby dźwięku wznowiono o 7 rano. Rozpoczęto strojenie poszczególnych sekcji. Trzy zabrzmiało w końcu mało szeleszcząco (albo odpowiednio szeleszcząco). Strojono gitary, klawisze, BĘBNY. My chcemy szczególnie gorąco pozdrowić Pana Eeej, hej trzy! BĘBNY

BĘBNY  A już się wydawało, że szyby w nowych oknach nie są skłonne do drżenia. BĘBNY

Wydawało się.

Dziś na Narutowicza – jak w domu. Radość z wczorajszych imprez wyrażają również mieszkańcy Kalinowszczyzny.

15.10

Nie będzie, w ramach naszej relacji, ocen artystycznych. Mówienie o wartościach artystycznych – w obecnej sytuacji – przypomina organizowanie konkursu na najsympatyczniejszego esesmana urządzony wśród więźniów obozu koncentracyjnego…

15.20

Napływają do nas różne głosy i opinie. Grupa Lublinian proponuje, żeby za miasto nie wyprowadzać imprez masowych, a jedynie ich organizatorów i… …nie kuście, oj nie kuście!

15,45

Niewiarygodne! Jest jeszcze w Polsce prawdziwe piwo!

IMG_20140412_143303

Niestety nie w Lublinie. To znaczy to akurat było w Lublinie. Ale niestety już nie ma, tylko pusta butelka pozostała. A w ogóle, odkąd umarł stary Vetter, jest coraz gorzej…

16.00

P_20140423_203717

16.05

Prawo jest po to, żeby je łamać nieprawdaż?

16.10

No, niedobra ta karma ostatnio…

16.45

Pytanie do organizatorów: JAKĄ PIOSENKĘ ZADEDYKUJECIE TYM WSZYSTKIM, KTÓRZY MAJĄ CZELNOŚĆ WŁAŚNIE UMIERAĆ W POBLISKIM HOSPICJUM?

Bo umierający powinni wam zadeykowc coś z płyty Nicka Cave’a „Murder Ballads”:

Murder Ballads jest dziewiątym studyjnym albumem Nicka Cave’a and the Bad Seeds, wydanym w 1996 przez Mute Records. Tak jak wskazuje na to tytuł, album zawiera nowe oraz tradycyjne „murder ballads”, które jako rodzaj ballady znane są już od średniowiecza. Ten typ twórczości zawsze związany jest z popełnionym przestępstwem i zwykle opowiada o zemście jaką dokonuje ofiara na swoim mordercy.

16.55 Po raz pierwszy, na naszych łamach, zabrali głos zwolennicy polityki kulturalnej Pana Prezydenta Żuka, ci którym nie przeszkadza nawet zakłócanie ciszy nocnej. Zgodzili się również zaprezentować swe radosne oblicza:

dancing-skeletons

Ale żywi nie tracą nadziei. Umierający żywi także.

17.00 

Mój Borze (to taki las): Quasimodo oszalał i dzwonił o 17-ej. Ludzie pewnie nie słyszeli, nasze stanowisko komentatorskie mieści się przy samej wieży, więc ledwie, ledwie, ale słyszeliśmy…

18.30

Nic tak człowieka nie cieszy jak tłumy młodzieży płynące ulicą Narutowicza, gdzie Teatr Osterwy, Biblioteka Łopacińskiego… co przestaje jednak cieszyć, kiedy okazuje się, że młodzież mija szacowne te – i zasłużone dla Kultury – instytucje, by ulicą Bernardyńską dojść, do miejsca wytwarzania alkoholu. I nie ważne, że alkoholu się już w tym miejscu nie produkuje, skoro alkohol ten młodzieży serwuje się – już nieistotne, czy płatnie, czy też nie… W Polsce istnieje wiekowa już tradycja niszczenia narodu za pomocą alkoholu: nie udało się caratowi, Prusakom i Austriakom. Hitlerowscy Niemcy nie podołali. Czy zatem Pan Prezydent zamierza coś z tym (problemem) zrobić?

18.45

A mleko? Trochę się. Podsiadło.

19.00

A przerwa? Która była. W na żywo relacji. To dla Gruszeczki to wszystko. Gruszeczka smaczna, więc co się dziwicie. No i prąd się skonsumował. A obecna relacja jest zupełnie nieobiektywna. Dawida słyszymy z daleka, z odległości 434,74 m. Za mniej więcej godzinę znajdziemy się nieco bliżej, by nie rzec w oku. Szkoda, że nie cyklonu. Tam cisza, jak makiem zasiał.

Może jakaś krótka relacja wideo? A może nie?

19.10

Co za wspaniała muzyka! Umarłych z grobu, a żywych do grobu!

pisze do nas Pan Ze Świdnika

Trolololo!

19.15

Trololo trolololo! A kariera idzie się je….szcze nie? Nie idzie? Co tam wojna, zaraz pewnie będzie następna… A prąd sobie poszedł. No teraz to chłopaki naginają, w domu pewnie się cieszą.

19.30

Och! Słyszeliśmy syreny? Czyżby pogłoski o ekstremistach próbujących wtargnąć na teren browaru i przybrowaru miały okazać się smutną prawdą? Grupa Alfa miała iść od ulicy, oddział Omicron – z działkami – od działek. Przypis redakcji: ekstremiści – ludzie miłujący pokój, spokój i ciszę. „Kulturalni” – ci co chleją i drą japy. Na 19.45 zaplanowane jest ważne oświadczenie. W sumie nic nowego, ale nie przegapcie.

19.45

Oświadczenie: Pawełku! To nie Wujek tak hałasuje

Teraz nastąpi przerwa komunikacyjno-transportowa: relację wznowimy wkrótce. W czasie przerwy możecie powtórzyć pytania:

P Y T A N I A

Życzcie nam, żeby kultura nie stanęła nam na drodze. Może nie przeżyć.

Stay tuned!

21.35

Autorze drs: JESTEŚ NIEUKIEM!

dziennikwschodni.pl

dziennikwschodni.pl

No jak mają bawić się, jeśli są „studentami się”…

22.10

Ludzie na coś czekają… Ludzie na coś czekają? Na co ludzie czekają? Na filmy ludzie czekają? Cierpliwości: ludzie się doczekają!

22.20

Za oknem huczy Kaliber 44. Psy nie chcą wyjść na dwór. Koty śpią. Ludzie mówią, że żaden kaliber nie jest w tej sytuacji wystarczająco duży.

22.35

Zaprawdę, zaprawdę powiadam Wam: cierpliwi osiągną… możliwość obejrzenia 1 części filmu: „Lubelska droga przez kulturę”:

Filmowano dziś,  kilka minut po 20-ej – części kolejne – za chwilę.

22.57

TUDUDUDUDUDUDDDDUUUUM! TUDUM! DUM! DUM!

Afrokupa.

23.00

Lubelska droga przez kulturę – część 2:

23.10

O! Co za niespodzianka: toż to Robert Cray Band! To miłe. Szkoda tylko, że nie na Rusałce. Dziękuję temu, kto wymyślił Spotify. Dzięki Wam, dobroczyńcy, Afrokupa tak nie śmierdzi.

Stróżom prawa, z uwagą (i wypiekami na twarzy) czytającym tę relację przypominam, że zgodnie z polskim prawem, od godziny 22 obowiązuje cisza nocna. Nie jest tutaj przestrzegana: proszę przesłuchać: Miasto Lublin w osobie Osoby, oraz organizatorów w postaci perły.

A wypieki polecam, nie na twarzy, ale w twarzy. Znaczy się w ustach. Mogą być np. pyszne, domowe bułeczki.

Na które wszystkich serdecznie zapraszamy. Gabinet zastrzega sobie wgląd w listę zaproszonych.

23.15

Lubelska droga przez kulturę – część 3:

23.30

KONIEC! Przynajmniej według pani Krzyżanowskiej i Samoistnej Perły. Musimy jeszcze chwilę zaczekać, jak do tej kwestii ustosunkują się – przepraszam za niewyszukany eufemizm – artyści.

23.35

Wciąż czekamy, w międzyczasie zapraszamy na część 4 filmu:

Żółta taśma pod koniec filmu pokazuje właśnie to miejsce, w którym odtworzona już wkrótce zostanie ulica Wesoła w przedwojennym swym biegu! Rozwieszenie taśmy to pierwszy krok w skomplikowanym procesie odtworzenia ulicy.

23.55

Co za kuriozalna sytuacja: szkoda, że tego nie widzicie! Koncert skończony, a artyści wciąż nie chcą zejść ze sceny. Znowóż przepraszamy za eufemizm.

No bo przecież niemożliwe, żeby panowie Żuk i Grodzki, i Krzyżanowska pani, mówili nieprawdę?! Nieprawdaż? No powiedzcie, że nie są kłamcami i oszustami. Że nie łżą w żywe oczy! Proszę! Dlaczego nic nie mówicie…

 00.00

Część 5:

Bardzo króciutka.

I co powiecie? Pewnie, że nie ma rewelacji. My: że nie ma kultury.

Wnioski na przyszłość: trzeba trochę wyprostować kamerę, bo trochę leci na jedną stronę.

00.05

Jest pewien problem – relacja jest bowiem z koncertu w dniu 7 maja, a jest już 8 maja.  W sumie to trochę straszne, bo jutro prezydent Putin będzie zwyciężał…

00.10 John Frusciante podtrzymuje nas na duchu… Ma facet charyzmę!

00.25 Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują na to, że koncert na głównej scenie już się nie odbywa. Trwa nadal – dosyć głośne, choć znacznie od głównego koncertu cichsze  – dyskotekowe afterparty. Basy słychać, ale Red Dragon Cartel z łatwością sobie radzi z tą niedogodnością. Współczuję za to osobom zmuszonym do skorzystania z hospicjum, że zmuszone są również do udziału w afterparty (magazyn, w którym się to coś odbywa, jest w pobliżu hospicjum). Moglibyśmy też współczuć mieszkańcom Wesołej, którzy z magazynem sąsiadują… Na szczęście nie musimy.

Cisza nocna od 22.

Psy wyszły na dwór. Może coś zjedzą. Koty śpią. Ludzie… to tylko ludzie.

00.45 Dobrze, że się w kuchni nie śpi. Źle, że się nie śpi wcale o tej porze. Nieprawda, że w kuchni się nie śpi. Jeśli się jest kotem. Ale się nie jest, więc prawda. Bo w kuchni słychać.

00.50 Cieszymy się, że z nami byliście. Nie martwimy się, że nie dowiecie się od nas, o której skończyło się łomotparty.

Smuci nas, że nie macie wciąż okazji do podziwiania pisarskiego kunsztu w bardziej sprzyjających warunkach.

Cierpliwości.

Pod poduchy!

P.S. 8:00 Zaczęło padać. Za mało. Za późno. Następnym razem będzie lepiej.

Single Post Navigation

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d blogerów lubi to: