Jak posprzątałem Plac Wolności – historia prawdziwa, dźwiękiem i obrazem, jak żywa!

Od razu wiedziałem, że to nie jest to dobry pomysł: wszystko mi  szło jak po grudzie.Może opowiem Wam kiedyś dlaczego... - dziś nawet nie chcę wspominać imienia złowrogiego Gnoyarza ze Świdnika. Jedyne, co powinniście wiedzieć, to to, że jestem bardzo potężnym czarnoksiężnikiem, z czego się utrzymuję. Tylko dla niepoznaki zatrudniłem się w pewnej szacownej instytucji, będącej Skutkiem … Czytaj dalej Jak posprzątałem Plac Wolności – historia prawdziwa, dźwiękiem i obrazem, jak żywa!