BiblioNETka…

…to kolejne miejsce, do którego – jak najbardziej bezczelnie – wdarł się nasz Gabinet. Po wdarciu się, opublikował na łamach rzeczonej Biblionetki recenzję Drooda Dana Simmonsa. Jest to niemalże ten sam tekst co w Gabinecie: jedyną różnicę stanowią przypisy, zwłaszcza zaś jeden z nich…  Sami możecie sprawdzić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.