Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the tag “Unicka”

PanDa?

Sto lat temu w Lublinie był dzień trzydziestego października. Czy równo sto? To zależy od tego, jakiego dnia to czytacie. Wszak ten tekst też nie powstał trzydziestego października, a nawet tego dnia nie został opublikowany. A co dziś w programie? Jest wszystkiego więc po trochu: ciut kapusty, nieco grochu… w każdym kątku po dzieciątku. Koniec rymów.

W dniu dzisiejszym, sto lat temu będącym, „Głos Lubelski” zaanonsował dymisję gabinetu – ku rozczarowaniu niektórych naszych czytelników – nie „Osobliwości”, a austryjackiego.

1

Tego dnia w mieście Lublinie doszło do kilku drobnych incydentów natury kryminalnej, z których każdy jest / żaden nie jest* (*niepotrzebne skreślić) specjalnie godnym odnotowania. Z kronikarskiego obowiązku, wybieramy jedno wydarzonko i… przywołujemy z mroków przeszłości (wskrzeszamy nawet!), kamasznika Bronikowskiego z Zamojskiej. Staje przed Wami żywy ten, o którym być może nikt spośród żyjących już nie pamięta… A człowiek żyje tak długo, jak pamięć o nim… Taka jest moc Słowa!

2

Kamasznika Bronikowskiego z ulicy Zamojskiej 1 okradziono, pozbawiając różnych wyrobów skórzanych na sumę około 1000 koron.

Tego samego dnia ukazały się również dwa wydania „Ziemi Lubelskiej” – dwa, ponieważ „Ziemia” ukazywała się w edycji porannej i popołudniowej. Wydanie poranne „Ziemi” opublikowało m.in. kilka słów o nauczycielstwie:

3

4

Tekst niewątpliwie ciekawy – myślę, że wart jest przeczytania, chociażby w kontekście „dobrej zmiany” w szkolnictwie (czy to już ten czas, by się do lasu odwołać? Być może i morze… O Borze! (to taki las)) [Dwa nawiasy, chronią lasy!].

Z roku 1926 nie posiada „Gabinet Osobliwości” żadnych źródeł prasowych

(nie posiada?

jest i rada

na nieposiadanie:

kontynuuj więc czytanie!),

przenosimy się zatem o kolejnych dziesięć lat do przodu i lądujemy w roku 1936.

Na początek sięgamy po „Express Lubelski i Wołyński” z 30 października 1936 r. i omiatając wzrokiem reklamę lampek nagrobkowych „Polo”…

5

…oraz zastanawiając się dlaczego Pan dał dziecku coś innego…

6

…natrafiamy na informację o wrednych krowach, które spowodowały katastrofę samochodową na szosie pomiędzy Garwolinem. Pomiędzy Garwolinem? Tak, pomiędzy Garwolinem. Czyli między stacją kolejową Garwolin a miastem Garwolin. Pasażerowie na szczęście z opresji wyszli bez szwanku. Krowie szczęście nie dopisało…

7

A w Lublinie? W tych dniach obradował zjazd  przewodniczących oddziałów szkolnych Ligi Morskiej i Kolonialnej z terenu 10 powiatów woj. lubelskiego. „Express” odnotował z radością, że w całym województwie lubelskim LMiK miała w swych szeregach 17.000 młodzieży, zgrupowanej w 300 Kołach Szkolnych.

8

„Głos Lubelski” o Lidze nie pisał, zajął się natomiast róznymi przypadkami zasłabnięcia na ulicy: przy ulicy Lubartowskiej 8 zasłabła Chaja Akierman z Szerokiej 41. Na rogu Unickiej i Lubartowskiej wił się w boleściach Bolesław Oberwajs, przybyły do Lublina w poszukiwaniu pracy. U Oberwajsa stwierdzono silne zaburzenia żołądkowe. Znaczy się głodny…

9

Przewijamy czas o kolejnych 10 lat i trafiamy do roku 1946 i „Gazety Lubelskiej”. W tejże „Gazecie” znajdujemy niezwykle interesującą informację o… tym, co pisał „Głos Lubelski” 20 lat wcześniej, czyli w roku 1926! W ten sposób nasze koło czasu domyka się z głuchym łoskotem: oto przed Wami dzień 30 października 100…, 90…, 80  i 70 lat temu w Lublinie.

10

P.S. Teza, którą stara się udowodnić rzeczony artykuł jawi się prostą i oczywistą. Teza: „Wy, którzy narzekacie, że teraz [t.j. w roku 1946/2016] jest źle i do dudy, przeczytajcie, że naprawdę źle to było 20 lat temu! Nie narzekajcie! Bądźcie dumrni! To mówiłem Ja, ten co rację zawsze ma! Wasz na wieki: Catschy Yayek i Wyłnierze Zaklęci”

P.S. 2 Tak wiem: ten cytowany artykuł jest nie z 29, a z 30 października.

P.S. 3 „Awanturnicza wyprawa na Kijów?” A teraz jest już Inne Podejście do historii. Nie?

Głos Lubelski z 30.X.1916 r. (Nr 300) i 30.X.1936 r. (Nr 297), Ziemia Lubelska z 30.X.1916 r. (Nr 537), Express Lubelski i Wołyński z 30.X.1936 r. (Nr 302), Gazeta Lubelska z 30.X.1936 r. (Nr 517)

Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!
Copyright© Gabinet Osobliwości

Raport z niedoli i doniesienia z piekła

1

Express Lubelski i Wołyński z 30.XI.1935 r. (Nr 332)

Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!
Copyright© Gabinet Osobliwości

Głośny okrzyk bólu…

1

The-Four-Feathers-1929

„Cztery Pióra” („The Four Feathers”, rok prod. 1929)

 


2

 Dzieci spowodowały wypadek

55-letnia kobieta łamie sobie rękę

Dnia wczorajszego ze szkoły przy ulicy Dolnej P. Marji wybiegła w godzinach południowych gromada młodych chłopców, biegli oni krzycząc i popychając się wzajemnie.

Nagle rozległ się w tym tłumie głośny krzyk bólu. Okazało się, że chodnikiem przechodziła obok szkoły niosąc dwa wiadra wody 55-cioletnia Anastazja Szymkowska – Dolna P. Marji 12. Kobieta została pchnięta przez jednego z chłopców a upadając na chodnik złamała sobie prawą rękę. Lekarz pogotowia po udzieleniu jej pomocy przewiózł chorą na kurację do domu.


 3

RogueSongSM

„Pieśniarz Gór” (obecnie: „Pieśń skazańca”, „The Rouge Song, rok prod. 1930)

Warto posłuchać piosenki z filmu!

Samowola. Kuczewski Stanisław – Szopena 7, adwokat, zameldował o samowolnem zdjęciu drzwi z wynajętego garażu, należącego do spadkobierców ś. p. Eugenjusza Friemana – 1-go Maja 12 przez właśc. tekże posesji Szaja Praszkier. Pierwotny stan przywrócono.


Pożar. W mieszkaniu Gajzencwajga Wigdora – Bychawska 8, zatliła się ścianka drewniana, przylegająca do pieca kuchennego. Ogień został stłumiony przez domowników.


Potajemny wyszynk. Pociągnięto do odpowiedzialności Dowborową Helenę – 1-go Maja 57 za potajemny wyszynk wódki, przyczem zakwestjonowano 1/4 litra wódki.


Znaleziono. Bogusz Władysław, zam. przy ul. Unickiej, znalazł korespondencję oraz różne notatki firmy „Prakmat”, które znajdują się do odebrania w głównym Komisarjacie P. P.

4

Lastlaughposter

„Portjer Hotelu Atlantic” („Der Letzte Mann”, rok prod. 1924)

 

Ziemia Lubelska z 12 I 1931 r. (Nr 11)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej WBP w Lublinie i z Wikipedii
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Upadli z Lublina – ciąg dalszy nastąpi(ł)

Liczba ofiar ślizgawicy stale wzrasta

Od kilku dni na terenie Lublina wydarzają się nieprzerwanym łańcuchem wypadki spowodowane przez ślizgawicę. W dniu wczorajszym wydarzyły się następujące wypadki.

Małka Bekierman lat 28 zamieszkała przy ulicy Krawieckiej 39, idąc ulicą upadła i doznała złamania lewej ręki.

– Dwojra Oksenbaum lat 56 Unicka 2, wskutek poślizgnięcia się upadła i doznała niebezpiecznej kontuzji krzyża i głowy.

– Antoni Adamczyk lat 28, zamieszkały Wesoła 10, wskutek upadku doznał zranienia głowy.

– Zofja Rutkowska przechodząc Alejami Racławickimi upadła tak nieszczęśliwie, że doznała silnych obrażeń ciała oraz straciła przytomność.

– Stanisław Argan lat 37, zam. Aleje Długosza 18 wskutek upadku powodowanego ślizgawicą doznał skręcenia lewej nogi.

Wszystkim poszkodowanym pierwszej pomocy udzielił lekarz Pogotowia.

Należy bezwzględnie w okresie zimowym przestrzegać posypywania piaskiem chodników, gdyż tylko w ten sposób zapobiec można tak częstym wypadkom.

1

Ozdoby na choinkę. Kmicic Wacław, zam. we wsi Snopków zameldował o kradzieży przyborów do choinki, wart. 12 zł. przez nieznanego sprawcę.


Gołębie pocztowe. Zdybicki Aleksander, Orla 5, zameldował o kradzieży 2-ch gołębi pocztowych, wart. 120 zł. przez Kostyłę Henryka, zam. w kol. Natalin, gm. Konopnica.


Czyje rzeczy? W dniu 15 b. m. został znaleziony przy ul. Czechowskiej w rozwalonym domu pakunek, zawierający dwie poszewki do poduszek, jeden obrus, jedną ścierkę, 1 parę dessous 1 halkę, 1 firankę, kuchenną, 1 stanik damski z monogramem 1. Z., bluzkę damską, sweter trykotowy, 2 saczki damskie, czarne z aksamitnemi kołnierzami, oraz płaszcz czarny, które to przedmioty, prawdopodobnie pochodzące z kradzieży znajdują się w 1. Komisarjacie P. P.


Worek pęcaku. Waserbaum Izaak, Białkowska Góra 16, zameldował o kradzieży worka pęcaku, wart. 17 zł. przez nieznanego sprawcę z wozu w czasie nieobecności meldującego.


Kradzież świń z pociągu. Dąbrowski Antoni, przewoźnik świń, zam. w Skierbieszowie, pow. Zamość zameldował na posterunku kolejowym P. P., że nieznani sprawcy na przestrzeni Świdnik – Lublin skradli z wagonu 4 świnie, wartości około 900 zł. Wysłani w celu poszukiwań policjanci odnaleźli 2 sztuki świń – jedną za tarczą ostrzegawczą, drugą za przejazdem na Majdanku Tatarskim. Dochodzenie prowadzi się.


Nielegalny handel choinkami. Pociągnięto do odpowiedzialności Robaka Józefa – Szańcowa 21 za uprawianie handlu choinkami, których pochodzenia nie mógł wyjaśnić. 

Ziemia Lubelska z 17 XII 1931 r. (Nr 342)

Ilustracje ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej KUL
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Post Navigation