Eustachy Orski Licho lubelskie. Jakiś bożek prześladowczy obrał sobie siedzibę w murach Lublina. Musiał to być brat mleczny "Fauna" czyhającego w gęstwinie krzewów leśnych i "Wodnika" błądzącego po moczarach: tylko, że tamtych trzymały się figle i psoty, a ten wyraźnie rozsiewał wszędzie wokoło "zło". I tak jak Boruta w zamku Łęczyckim zawziął się głównie na … Czytaj dalej Licho lubelskie i aeroplan schwytany
